Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

07.05.2018
Leniwe przedpołudnie w środku majówki, ale tłok przy wjeździe jak w centrum, chociaż to peryferie Warszawy, w tej strefie organicznego bezładu, gdzie magazyny i nowe osiedla podgryzają to...
23.04.2018
Świętego Jerzego – i co z tego? Nie przyleciały jeszcze jerzyki, chociaż nazwa powinna je zobowiązywać do pewnej terminowości.
16.04.2018
Warszawa wreszcie leży nad Wisłą. „Rów, którym płynie mętna rzeka” – mawiał Herbert, i słowa te do niedawna doskonale opisywały rzeczywistość mojego rodzinnego miasta. Rozciętego na pół...
10.04.2018
Koszerny bekon? To nie żadna tandetna operacja na słowach, w rodzaju sojowego schabowego czy flaczków z boczniaka.
30.03.2018
Nie samym chlebem człowiek żyje. To mój ulubiony magnes na lodówce.
26.03.2018
– Wziąć pomidory? Te śliwkowe, wiesz. – Daj spokój, to cień namiastki, jak małżeński obowiązek. Jeśli wjadą na stół, to pomyślę, że już mnie nie kochasz.
19.03.2018
Dlaczego nie wystarczy powstrzymać się od jedzenia mięsa, żeby stwierdzić, że się pości?
13.03.2018
„Dobry rzeźnik, kiedy sprzedaje ci nerki cielęce, pyta, czy chcesz z łojem, czy bez” – słyszę w zgiełku krakowskiej ulicy, na krótkiej trasie z kleparskiego rynku do jatek skrytych w...
05.03.2018
Urodziłem się w 1968 roku. Cóż, nie całkiem, bo Mojra, z sobie tylko wiadomych przyczyn, nieco się pospieszyła, wiążąc początkowy supełek na nitce mojego losu kilkanaście dni przed tym, jak...
26.02.2018
Trzynaście. Tyle kilo jabłek zjada rocznie statystyczny Polak, czyli byt, którego nikt nigdy nie widział, a jednak wiemy o nim więcej niż o każdym z osobna człowieku, który rano idzie na...

Strony