Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wojciech Bonowicz / Fot. Grażyna Makara

Poeta, publicysta, stały felietonista „Tygodnika Powszechnego”. Jako poeta debiutował w 1995 tomem „Wybór większości”. Laureat m.in. nagrody głównej w konkursach poetyckich „Nowego Nurtu” (1995) oraz im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (1995), a także Nagrody Literackiej Gdynia w kategorii „poezja” (2007) za tom „Pełne morze”. Był też nominowany do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius” (za tom „Polskie znaki”) oraz dwukrotnie do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej ( za tomy „Echa” i „Druga ręka”). Autor biografii „Tischner” (2001, nominacja do Nagrody Literackiej NIKE), tomu gawęd „Kapelusz na wodzie” (2010), książek-wywiadów (m.in. z Michałem Hellerem i Wojciechem Waglewskim), a także książek dla dzieci. W 2012 roku odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi.

Listę nagród oraz nominacji dla Wojciecha Bonowicza znajdą Państwo tutaj.

Kontakt z autorem: bonowicz@tygodnik.com.pl

Artykuły

05.09.2017
Zaatakować wprost? Po nazwisku? Wtedy jedni się cieszą, inni złoszczą, wszyscy czytają.
22.08.2017
Nie ma pisania bez ­dystansu. Ale jak zachować dystans wobec tego, co się dzieje?
Wojciech Bonowicz / Fot. Grażyna Makara
07.08.2017
Stosik wygląda tak: na dole leży numer „Przeglądu Politycznego” poświęcony Cezaremu Wodzińskiemu.
25.07.2017
Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Nic, zupełnie nic. Albo opisać to, albo lepiej milczeć.
10.07.2017
Łąka, którą pamiętam. Tuż pod domem w Oświęcimiu. Przechodziło się ulicę Buczka (dziś inną), zbiegało w dół. Rosły tam margerytki, koniczyna, dużo szczawiu. Trawa nie była wysoka, ścieżka w...
27.06.2017
Muszę o tym napisać. Odkąd zmarł Wiktor – a niebawem minie drugi miesiąc – wciąż myślę o naszym pierwszym spotkaniu.
10.06.2017
Czasem, żeby coś napisać, muszę z dnia zrobić noc. Zwłaszcza kiedy słońce jest po stronie, na którą wychodzą moje okna.
28.05.2017
Poetkom i poetom jest bardzo dobrze: mogą pisać, co chcą. Nikt się im w to, co piszą, nie wtrąca, a jakie takie uznanie jest.
16.05.2017
Obserwacja numer jeden: w pendolino na każdej stacji kilka lub nawet kilkanaście osób w wagonie podnosi się ze swoich siedzeń i trwożliwie spogląda w stronę wejścia, tam, gdzie zostawia się...
24.04.2017
Paul Ricoeur w pięknym komentarzu do przypowieści o Miłosiernym Samarytaninie zwraca uwagę na pewien istotny szczegół.

Strony

Książki