Reklama

O przeżywaniu czasu

O przeżywaniu czasu

18.05.2020
Czyta się kilka minut
GRAŻYNA MAKARA
O

Oto mój dzień: obudziłem się za kwadrans ósma, o ósmej wstałem, poszedłem do kuchni. Zapewne o 8.15 jadłbym już śniadanie, ale przyszedł mi do głowy pomysł na ten artykuł, więc o 8.07 włączyłem komputer i zacząłem pisać. Zresztą artykuł mam oddać dziś, więc najwyższy czas, by do niego usiąść. Dzięki zegarowi i kalendarzowi wszystko jest dokładnie uporządkowane. Nie gubię się w rzeczywistości, a nawet jeśli, to łatwo odnaleźć powrotną drogę: jest wtorek, środa, czwartek, jest ranek, południe i wieczór, jest 8, 8.30, 8.50…

Podobnie z całym moim życiem. Urodziłem się 53 lata, 4 miesiące i 2 dni temu. To może niedokładny pomiar, ale wystarczający. Wiem mniej więcej, w jakim momencie mojego życia jestem – to już na pewno „z górki”, nie „pod górkę”. Na tych, co mają lat osiemdziesiąt, patrzę z podziwem, na tych, co mają dwadzieścia – z zazdrością. Nie wiem naturalnie, co mnie czeka...

4029

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]