Reklama

Różowe kwiaty

Różowe kwiaty

10.05.2021
Czyta się kilka minut
Pierwszy dzień upału jest zawsze najtrudniejszy.
S

Siedzimy na dwóch końcach ławki, dzieli nas przepisowe półtora metra. Ja zdejmuję maseczkę i wystawiam twarz do słońca. On przygląda mi się przez chwilę, też zdejmuje, po czym z powrotem zakłada. „Osłabłem” – mówi.

Na oko ma jakieś siedemdziesiąt lat. Ubrany jest w ciepłą kurtkę, czarne jeansy i miękkie, sfatygowane półbuty. Włosy na głowie gęste i siwe, uszy zarośnięte, policzki starannie ogolone. W rękach trzyma złożoną gazetę. Dłonie ma pokryte plamami, palce krótkie, na lewej ręce obrączkę.

„Ja tu mieszkam, o, tam”– wskazuje głową duży dom stojący po drugiej stronie ulicy. „Wyszedłem, żeby się przejść, i gdzie doszedłem? Od razu dostaję zadyszki”. Odwracam ku niemu twarz, żeby wiedział, że słucham. „Nie chorowałem” – dodaje po chwili. „Boję się tej choroby jak jasna cholera”.

Ja też czuję się słaby. Pierwszy dzień upału jest zawsze najtrudniejszy. Ciało jak...

3943

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]