Reklama

Wieczność pcha się sama

Wieczność pcha się sama

26.10.2020
Czyta się kilka minut
Ks. prof. Michał Heller, kosmolog i filozof: Gdy myślę o takich rzeczach jak nieskończoność, wieczność, ale nie naukowo, tylko pozwalam sobie na filozoficzną kontemplację, to czasem czuję, że lepiej przestać. Bo nie wiem, czy mój mózg to wytrzyma.
Kolumbarium na Starych Powązkach w Warszawie, październik 2020 r. JUSTYNA KRZEPKOWSKA
W

WOJCIECH BONOWICZ: Przygotowując się do naszej rozmowy, poczułem się trochę jak student...

KS. PROF. MICHAŁ HELLER: Do wieczności trzeba się przygotować.

Tak. Ale ja poczułem się jak student, który przygotowując się do egzaminu, zdaje sobie sprawę, że nie za bardzo rozumie, co właściwie studiuje. Chciałem Cię zapytać, czy dużo rozmyślasz o wieczności i czy rozmyślasz więcej niż kiedyś?

Wieczność jest przede wszystkim obecna w moich księżowskich obowiązkach. Tam jest ona na co dzień. Otwieram brewiarz i już mam przypomnienia o wieczności. Idę do kościoła, sprawuję sakramenty i już wieczność się pcha sama, czy chcesz, czy nie chcesz. Czasem jestem przy umierającym. Nie pracuję w duszpasterstwie, więc to mi się zdarza rzadko. Wtedy wieczność pcha się na całego. To zresztą jedno z najtrudniejszych zadań: pomagać komuś przejść do wieczności, gdy...

19888

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

temat świetnie przedstawiają choćby Willigis Jäger w "Fala jest morzem" czy Eckhart Tolle w "Potęga teraźniejszości" - polecam obie, to wspaniałe drogowskazy wyprowadzające z bagien religijnych bajdurzeń, matni pospolitej i powszechnej indoktrynacji

Wydaje mi się dość obojętne, czy w wieczność wkracza się bagnem religijnych bajdurzeń, czy też drogą agnostycznej ciekawości jaka ona jest ("jest" to słowo całkowicie nieadekwatne jako CZASownik, ale co zrobić, jesteśmy ograniczeni językowo). Myślę, że ateiści również mogą się nią zachwycić (znów te CZASOwniki).

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]