Reklama

Reset

Reset

01.03.2021
Czyta się kilka minut
Tak jest, potwierdzam: tytuł „Przeczekamy i prosimy o przeczekanie” pochodzi ode mnie. Odstąpiłem go jednak Zbyszkowi Nosowskiemu, kiedy zobaczyłem ogrom wykonanej przez niego pracy. Teraz cykl przez niego pisany na portalu „Więzi” czytam z zapartym tchem.
T

To jest w ogóle ciekawa sprawa: Zbyszek nie ma do swej dyspozycji limuzyny. Biuro, owszem, ma, nawet w dobrym miejscu, ale skromne. Zdaje się, że za wszystkie telefony sam sobie płaci, ale nie pytałem, więc nie chcę opinii publicznej wprowadzać w błąd. Tak czy owak, pracuje na dość skromnym sprzęcie, a rezultaty ma znakomite: nikt mu, jak do tej pory, nie zarzucił, że w jakimkolwiek punkcie minął się z prawdą. A powód jest taki – uwaga! sensacja! – że Zbyszek wszystko sprawdza trzy razy i woli zmilczeć, niż kogokolwiek o cokolwiek pomówić. Dlatego kiedy w jego tekstach padają w końcu oskarżenia, to mają siłę siekiery wbitej w pień. Gdyby to dziś nie było określenie obraźliwe, powiedziałbym, że Zbyszek jest chodzącym ordo iuris. Jakby wszystkie instytucje państwowe, kościelne i jakiekolwiek inne – te, co mają ścigać przestępców, i takie, co przestępców kryją – zrobiły sobie...

4064

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dzięki Wam żyje nadzieja.

Świetnie, że zajmujecie się pokrzywdzonymi przez księży pedofilów. Tu rzeczywiście jesteście bardzo gorliwi. I bardzo dobrze. Szkoda, że nic was nie obchodzą pokrzywdzeni przez pedofilów, którzy księżmi nie są. Tych drugich jest nieco powyżej 98 procent wszystkich ofiar. Oni też cierpią.

Po raz kolejny namawiam. Zmieniż prasę. Ulga byłaby dla wszystkich. A jeszcze lepiej to założyć swją gazetę. Może geniusz z Orlenu dostzreże i wykupi za godziwy grosz?

Także i ciebie nie interesuje los 98 procent ofiar pedofilów. Szczerze mówiąc, zupełnie mnie to nie dziwi.

Co za zakuta pała.Raz jeszcze namawiam. Poszukać prasy którą obchodzi los j.w. Założyć swoją gazetkę którą będzie los obchodził. A najlepiej przeczytać dokładnie felieton i zrozumieć o co Autorowi chodziło. I nie okręcać kota ogonem, zaciemniając temat.

@plainduncan 1. Tak, pedofile zdarzają się wszędzie i w każdym zawodzie. Problem (NASZ problem, problem Kościoła) polega na tym, że ci "inni" pedofile, kiedy już ktoś się zorientuje, co robią, stają przed sądem i idą siedzieć, a ich ofiary nie musza się bać, że spotkają ich na ulicy. Ci "nasi" pedofile przez LATA byli przenoszeni do innej parafii czy diecezji, kryci przez niektórych biskupów etc. I gdyby nie tacy ludzie, którzy to ujawniają i głośno o tym mówią, pewnie dalej by tak było. Nie boli Cię to? Mnie boli. 2. Jasne, zdarzają się pedofile wśród robotników, spawaczy, kierowców czy trenerów sportowych. Wobec prawa - nie ma różnicy. Ale w ocenie społecznej ta różnica jest. "Zwykły" złodziej budzi mniejsze oburzenie niż policjant, sędzia czy prokurator, który okazuje się złodziejem. Bo policjant, sędzia czy prokurator mają właśnie STRZEC prawa - więc kiedy sami je łamią, to zgorszenie jest większe. Tu jest podobnie. Kapłan ma - między innymi - uczyć wiernych nauki Chrystusa. Jeśli sam nie jest jej wierny… Wiesz, "…komu więcej dano, od tego więcej się będzie wymagać". Wspomnij, kto to powiedział. 3. Ty także nie sprawiasz wrażenia człowieka, którego obchodzą pokrzywdzeni przez "innych pedofilów". Sięgasz po ten argument czysto instrumentalnie, żeby "bronić" księży i pokazywać, że się ich za bardzo atakuje. Zastanów się nad tym.

Trochę to trwało, ale mamy nowego arcybiskupa w Gdańsku. Zapowiada, że rozwiązanie problemów lokalnego Kościoła jest dla niego priorytetem. Pięknie, szkoda tylko, że każdy kolejny tak gada. Ma chłopisko 64 lata, jak na standardy nasze rodzime to nieźle, ale w tym wieku to już człek zaczyna problemy sprawiać a nie je rozwiązywać niestety. Przeto spokojny jestem i nijaki reset tu u nas nikomu nie grozi, choć nie twierdzę bym był nieomylny, tak tylko insynuuje. na okoliczność i taką refleksją się dzielę. Po kiego grzyba tych starych pierdzieli na stolcach sadzać, nie znalazłby się tam jakiś rezolutny klecha tak góra do 45, któremu jeszcze nie dokucza prostata, czy inna upierdliwość? Po co na diecezjalnych pasterzy namaszczać starych, ślepych, głuchych i zdziwaczałych dygnitarzy. Franciszek niby taki postępowy, na gorącym łączu z najwyższym i żadnego olśnienia? Pewnie jest w tym ukryty plan i nie ma co tronom zawracać głowy naszymi chciejstwami.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]