Reklama

Coś między nami

31.08.2020
Czyta się kilka minut
Łączyło nas mnóstwo rzeczy niewypowiedzianych. Chociaż lubiłem jej słuchać, bo mówiła całymi akapitami, starannie zbudowanymi, a tak to już prawie nikt nie mówi.
R

Rozumieliśmy się na mruczando”. Jest to zdanie genialne, a jego autorem jest Lech Wałęsa. Kiedy Bereś z „Baronem” kręcili film dokumentalny o księdzu Tischnerze, polecieli do pierwszego przywódcy Solidarności, żeby go spytać, jak się im (Wałęsie i Tischnerowi) układała współpraca. I on im odpowiedział właśnie tak: „Rozumieliśmy się na mruczando”. Nawet jeśli niektórym zawistnikom się powiedzie i wymażą Wałęsę z historii Polski lub przesuną go na drugi plan (w co nie wierzę), ta i podobne frazy zapewnią mu nieśmiertelne miejsce w historii polszczyzny. I to jest zresztą wielka kwestia: czy lepiej być w historii polszczyzny, czy w historii Polski, do gmerania przy której jest z oczywistych powodów więcej chętnych?

Przywołuję tę genialną i nieco krotochwilną frazę z okazji w żaden sposób nie krotochwilnej. Ale nic na to nie poradzę: to właśnie ona, jako pierwsza, przyszła mi do...

4129

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]