Reklama

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla czasopism kulturalnych) powrócił do zawodu – najpierw jako redaktor pierwszego internetowego tygodnika książkowego „Latarnik”, potem na krótko jako dziennikarz działu kultury „Gazety Wyborczej”. W latach 2001-4 redaktor działu angielskiego w tygodniku „Forum”. Koordynował następnie pracę redakcji portalu Onet.pl. W latach 2007-11 był zastępcą redaktora dodatku „Plus minus” do „Rzeczpospolitej”. Od 2012 należy do zespołu redakcyjnego dwumiesięcznika „Magazyn Wino”. Od 2011 regularnie obecny na łamach „TP” jako autor tekstów dotyczących polityki oraz mód i obyczajów żywieniowych. Od 2015 roku stały felietonista kulinarny.

Od 1 stycznia 2018 szef działu krajowego "Tygodnika Powszechnego".

Artykuły

21.09.2020
To wcale nie jest taka błaha decyzja: co i od kogo kupić, żeby nie tylko dobrze zjeść, ale i zjeść dobrze – czyli w sposób, który sprzyja równowadze w środowisku naturalnym i społecznym.
14.09.2020
Milion trzysta tysięcy hektarów lasu i zarośli płonie lub właśnie spłonęło ostatnio w Kalifornii – co sprawia, że ten sezon pożarowy jest najgorszy w dziejach. Patrząc zresztą na coraz...
07.09.2020
Kiedy będą Państwo brali do ręki ten numer „Tygodnika”, w strukturze państwa zaświeci poważna dziura – kadencję Rzecznika Praw Obywatelskich skończy Adam Bodnar. Jako jego następczynię...
07.09.2020
Kiedy, łażąc kwadrans po ulicach, nie mijam ani jednej osoby mówiącej po polsku, to nie jest już żaden kosmopolityzm tylko martwica miasta.
31.08.2020
Cieszę się, że zjawisko trawiennych gazów przestaje być problemem w dobie dystansowania społecznego, bo jestem prawdziwy Jaś Fasola (czy też Gianni Fagiolo).
24.08.2020
Może to nie jest najlepszy moment, by rozważać, jak bardzo wypraliśmy życie z przypadku i zaskoczenia – na tydzień przed pierwszym dzwonkiem nie jest jasne, jak w praktyce będzie wyglądać...
17.08.2020
Przetrwać niemal sto lat w prawie samym środku Warszawy to znaczy nabyć status świadka wielkich spraw, przeważnie złowrogich, rzadko budujących. Nawet jak się jest prostą jabłonką i rodzi...
10.08.2020
Jedna czwarta. Czy nie brzmi to o wiele ładniej niż excelowe „dwadzieścia pięć procent”?
10.08.2020
Żadna partyjna rozgrywka nie może być racją dla bezsensownego pokazu siły, który podkopuje autorytet państwa.
03.08.2020
Niedawno zabawiłem na pograniczu Włoch i Słowenii, miejscu nie mniej urodziwym niż sławniejsze rejony winiarskie.

Strony