Twoja osobowość wciąż się zmienia

Magdalena Leszko, psycholożka i gerontolożka: W psychologii i psychiatrii długo dominował pogląd, że osobowość, zwłaszcza po 25. czy 30. roku życia, niemal nie podlega zmianom. Dziś wiemy, że to mit. Doświadczenia życiowe i środowisko, w którym żyjemy, nieustannie na nas wpływają.
Czyta się kilka minut
Olimpiada Uniwersytetów Trzeciego Wieku i Organizacji Senioralnych. Łazy, 27 maja 2017 r. // Fot. Michał Dyjuk / Forum
Olimpiada Uniwersytetów Trzeciego Wieku i Organizacji Senioralnych. Łazy, 27 maja 2017 r. // Fot. Michał Dyjuk / Forum

Łukasz Sakowski: Czym jest osobowość?

Magdalena Leszko: Jeśli spojrzymy na to, jak ludzie używają słowa „osobowość” na co dzień, często usłyszymy, że to „coś, co charakteryzuje daną osobę”. Używamy zamiennie takich określeń jak „charakter” czy „tożsamość”. W psychologii osobowość to jedno z tych pojęć, które są zarazem fundamentalne, jak i dość skomplikowane. 

Nie ma jednej, powszechnie akceptowanej definicji, ale jeśli mielibyśmy to ująć w proste słowa, osobowość to taki względnie stały zestaw cech, które wpływają na to, jak myślimy, jak czujemy i jak się zachowujemy w różnych sytuacjach. Taki nasz psychologiczny autoportret.

Z jednej strony widać w nas tę stałość – pewne rzeczy robimy zawsze w podobny sposób, mamy swoje ulubione zajęcia, przewidywalne reakcje. Ale z drugiej, osobowość potrafi być też zmienna. Świetnie odzwierciedla to jedna z definicji osobowości, opracowana przez Davida Wintera z University of Michigan. 

Podkreśla on, że osobowość to nie statyczny zbiór cech, ale raczej dynamiczny zestaw zdolności i dyspozycji, które mogą być aktywowane lub wysuwane na pierwszy plan, w zależności od wymagań środowiska. 

Sugeruje, że możemy pomyśleć o osobowości jako o swego rodzaju komputerze: ma ona swoje „sprzętowe” cechy stałe, ale też mnóstwo „programów” czy „aplikacji”, które reprezentują jej zmienne aspekty.

Co więcej, jako ludzie często prezentujemy różne aspekty swojej osobowości, zależnie od kontekstu, co odzwierciedla skomplikowaną naturę człowieka. Warto zadać sobie pytania: kim jestem i kim bywam? Kluczowe jest też to, że cechy składające się na naszą osobowość są względnie stałe. To „względnie” jest tu bardzo ważne, ponieważ mówimy tu o pewnej stabilności.

Co wpływa na powstawanie, kształtowanie i zmiany osobowości?

Kształtowanie się osobowości to złożony i dynamiczny proces. Choć jego najbardziej intensywna faza przypada na dzieciństwo i adolescencję, to trwa on przez całe życie. Długo utrzymywało się przekonanie, że osobowość jest „ustalona raz na zawsze” we wczesnej dorosłości, jednak zostało to zakwestionowane przez wiele badań.

W przypadku różnych osób możemy jednak mówić o względnej stałości niektórych cech osobowości. W każdym razie w okresie kształtowania się osobowości kluczową rolę odgrywają interakcje z otoczeniem, w tym relacje rodzinne, doświadczenia społeczne oraz kultura, w której wzrastamy.

A doświadczenia życiowe?

Z psychologicznego punktu widzenia nasze doświadczenia są kluczowe w procesie kształtowania się osobowości. To one generują określone emocje, myśli i skojarzenia, budując jednocześnie nasz wewnętrzny paradygmat – fundamentalny sposób, w jaki postrzegamy samych siebie. Właśnie dlatego w psychoterapii często skupiamy się na przełamywaniu nieaktualnych czy błędnych przekonań na swój temat, co otwiera drogę do rozwoju nowych, bardziej adaptacyjnych wzorców zachowań.

Nasz sposób myślenia, działania i przeżywania emocji jest też w ogromnym stopniu kształtowany przez informacje zwrotne, które otrzymujemy od innych ludzi, zarówno te werbalne, jak i niewerbalne. Przeżycie traumatycznego wydarzenia lub przeciwnie, odniesienie dużego sukcesu, a także zmiany ról życiowych (np. zostanie rodzicem), to wszystko może modyfikować esencję tego, kim jesteśmy. Świadoma praca nad sobą poprzez psychoterapię czy rozwój osobisty również mogą prowadzić do zamierzonych zmian w osobowości.

Rzeczywistość poniekąd nawet rzeźbi nasze zachowania. Wymusza coś na nas, a to samo w sobie nas kształtuje.

Zdecydowanie. Najłatwiej będzie mi to wytłumaczyć na przykładzie pięcioczynnikowego modelu osobowości, tzw. wielkiej piątki Paula Costy i Roberta McCrae. Model ten zakłada, że osobowość każdego człowieka można opisać za pomocą pięciu podstawowych wymiarów, z których każdy reprezentuje kontinuum, a poszczególne osoby różnią się natężeniem tych cech. 

Pięć głównych wymiarów osobowości to neurotyczność, ekstrawersja, otwartość na doświadczenie, ugodowość i sumienność. 

Te cechy wykazują względną stabilność, ale badania wskazują na to, że z wiekiem pojawia się tendencja do spadku poziomu neurotyczności, co przekłada się na większą stabilność emocjonalną i podwyższoną odporność na stres. Czasem wynika to z wcześniejszych doświadczeń, które budują wewnętrzną siłę i rezyliencję, czyli odporność psychiczną. Ludzie często stają się bardziej sumienni, zorganizowani, odpowiedzialni w miarę dorastania i wchodzenia w role społeczne, takie jak zawód czy rodzicielstwo, bo poniekąd wymagania związane z tymi rolami wymuszają na nich zmiany.

Nasza osobowość nie tylko reaguje na środowisko, ale aktywnie je kształtuje i wpływa na doświadczenia, które nas spotykają. Mówimy tu o tzw. transakcji osoba-środowisko, czyli o wzajemnym oddziaływaniu między nami a otoczeniem. 

Np. osoba, która charakteryzuje się wysoką ekstrawersją i otwartością na doświadczenie ze względu na te cechy jest naturalnie skłonna do poszukiwania nowych wyzwań, nawiązywania kontaktów i podejmowania ryzyka. Może więc celowo szukać pracy wymagającej podróży, interakcji z ludźmi i nauki. Jej łatwość w nawiązywaniu relacji sprawi, że będzie chętnie poznawać nowe osoby i zdobywać różnorodne doświadczenia. To z kolei może prowadzić do dynamicznej kariery, podróży i bogatego życia towarzyskiego. 

Z kolei osoba, która cechuje się wysoką sumiennością, ale niską ekstrawersją, będzie raczej preferować stabilność, porządek i przewidywalność. Prawdopodobnie wybierze pracę, która oferuje regularne godziny i sztywne środowisko. Zamiłowanie do rutyny sprawi, że może unikać angażowania się w spontaniczne wyjazdy, a jej życie będzie prawdopodobnie miało mniejszą liczbę nagłych zmian lub doświadczeń.

A co wpływa na relacyjny aspekt osobowości? Są przecież osoby bardzo towarzyskie i otwarte, a zarazem mające problemy z tworzeniem głębokich, autentycznych i bliskich więzi.

To trafne spostrzeżenie. Bycie osobą towarzyską i otwartą to jedno, a umiejętność tworzenia głębokich, autentycznych więzi to coś zupełnie innego. Osoba ekstrawertyczna chętnie nawiązuje nowe znajomości, uczestniczy w wydarzeniach społecznych i łatwo inicjuje rozmowy. Jednak sama potrzeba bycia z ludźmi nie gwarantuje, że te interakcje przekształcą się w głębokie więzi.

Ważna jest też ugodowość. Osoby o wysokiej ugodowości są zazwyczaj empatyczne, ufne, skłonne do współpracy i altruistyczne. To właśnie te cechy sprzyjają budowaniu zaufania, wzajemnego zrozumienia i intymności w relacjach. Osoba ugodowa jest bardziej skłonna do słuchania, wspierania i kompromisów, co jest fundamentem głębokich więzi. 

Warto jednak też podkreślić rolę neurotyczności, bo jej wysoki poziom wiąże się z niestabilnością emocjonalną, tendencją do lęku, zamartwiania się i reagowania silnym stresem. 

Osoby neurotyczne mogą mieć trudności z zaufaniem, obawiać się odrzucenia lub nadmiernie interpretować sygnały z otoczenia jako zagrożenie. 

Nawet jeśli są towarzyskie, ich wewnętrzne niepokoje mogą utrudniać otwarcie się i pozwolenie sobie na autentyczną bliskość. Mogą unikać głębszego zaangażowania, aby chronić się przed potencjalnym bólem lub rozczarowaniem.

Rozmawiałem o osobowości z psychologami i psychiatrami. I zauważyłem, że ci pierwsi zwykle są zdania, że osobowość można zmieniać nawet na starość, mimo iż jest to trudniejsze. Od psychiatrów słyszałem sztywne: nie, po 25. roku życia nie ma już możliwości na zmianę osobowości.

W psychologii i psychiatrii długo dominował pogląd, że osobowość, zwłaszcza po 25. czy 30. roku życia, niemal nie podlega zmianom.

Faktycznie, często słyszy się o tym, że „starych drzew się nie przesadza” czy „starego psa nowych sztuczek nie nauczysz”. Te popularne powiedzenia, niestety, utrwalają szkodliwe przekonanie o niemożności zmiany i mogą prowadzić do demotywacji. 

Współczesne badania podważają mit o niezmienności osobowości. 

Doświadczenia nabywane we wczesnej, średniej i późnej dorosłości odgrywają kluczową rolę w dalszym kształtowaniu osobowości. Bardzo dużo dzieje się w naszym życiu w tym czasie: zawarcie małżeństwa, rodzicielstwo, rozwód, zmiana pracy, przejście na emeryturę – każda z tych ról wymaga adaptacji i może prowadzić do zmiany niektórych cech. Choroba czy strata bliskiej osoby to kolejne zmiany i choć trudne, często stanowią impuls do przewartościowania życia i wykształcenia większej odporności psychicznej.

Szerzenie poglądu, że nie może dojść do zmiany, ma ogromne znaczenie kliniczne oraz społeczne. Jeśli człowiek wierzy, że nie jest w stanie się zmienić, lub jeśli otoczenie mu to wmawia, to faktycznie może zaniechać prób rozwoju. To jest właśnie ten mechanizm: brak wiary prowadzi do braku działania, a to z kolei skutkuje brakiem zmian, potwierdzając pierwotne błędne przekonanie. Np. etykietowanie kogoś jako „niezdarnego” czy „leniucha” może sprawić, że ta osoba zacznie zachowywać się zgodnie z tym przyporządkowaniem, nawet jeśli początkowo tak nie było. Podobnie jest u osób starszych.

Warto podkreślić, że w wieku dorosłym również powstają nowe połączenia synaptyczne, a stare zanikają. Jedne drogi neuronalne, odpowiedzialne za określone skojarzenia myślowe czy emocjonalne, wzmacniają się, inne osłabiają, a także powstają zupełnie nowe. Owszem, tworzenie czegoś na już ukształtowanym fundamencie jest zazwyczaj trudniejsze niż budowanie od nowa. Jednak to nie oznacza, że „starego budynku nie da się przebudować”. Można zburzyć jedne ściany, dorobić inne, przemalować, wymienić dachówki, drzwi, zmienić meble czy wystrój.

Poza tym diagnozy psychiatryczne i psychologiczne są obarczone dużym ryzykiem błędu.

To ważna kwestia sama w sobie. W nurcie takim jak terapia systemowa, który jest mi bliski, często odchodzimy od pracy z samą diagnozą. Zamiast tego koncentrujemy się na pracy nad konkretnymi, nieadaptacyjnymi wzorcami funkcjonowania danej osoby. 

Oznacza to, że zamiast informować pacjenta o posiadaniu np. zaburzenia borderline, mówimy o wyzwaniach związanych z funkcjonowaniem i roli objawów. Pozwala to na bardziej kompleksowe podejście do osoby i minimalizuje ryzyko stygmatyzacji, która niestety bywa związana z diagnozami.

Z wiekiem mamy coraz więcej wspomnień, ale też na starość część z nich zaczynamy zapominać. Jak to wpływa na osobowość?

Jest to wpływ wielowymiarowy. Musimy pamiętać, że poza świadomymi wspomnieniami, nasze ciało również „pamięta” różne doświadczenia, często z okresów, których świadomie nie rejestrujemy. Doskonałym przykładem są osoby, które w dzieciństwie doświadczyły zaniedbania lub przemocy. Choć nie posiadają świadomych wspomnień z tego okresu ze względu na swój bardzo młody wiek, ich ciało może reagować na dotyk czy bliskość fizyczną nieświadomym oporem lub wzdrygnięciem. 

Jeśli nie udało im się zbudować bezpiecznych więzi w późniejszym życiu – czy to z dziadkami, opiekunami, czy w pierwszych związkach romantycznych – takie reakcje mogą utrudniać nawiązywanie i utrzymywanie bliskich, niezbędnych dla zdrowia psychicznego kontaktów. To zjawisko jest szczegółowo opisane w literaturze naukowej, np. w książkach Bessela van der Kolka.

Ponadto, nasz mózg zachowuje pamięć o rolach społecznych, które pełniliśmy w życiu, nawet jeśli nie są one już aktywne. Rola matki, nauczycielki, najmłodszej córki – wszystkie te role kształtują naszą tożsamość i wpływają na postrzeganie siebie. Szczególnie szkodliwe jest utwierdzanie się w rolach takich jak rola błazna, ofiary czy obwinianie się za przeszłe wydarzenia, co może negatywnie wpływać na funkcjonowanie osobowości.

Powszechnie przyjmuje się, że jedną z głównych cech osobowości ludzi starszych jest markotność, a nawet zgryźliwość. Czy tak musi być?

Zgryźliwość to cecha charakteru, która przejawia się w złośliwym i uszczypliwym sposobie mówienia lub zachowywania się wobec innych. To nie musi być domena wyłącznie osób starszych. Ale przede wszystkim pomyślmy o przewlekłych chorobach i związanym z nimi bólem

Zapominamy, że osoby starsze często zmagają się z dwoma, trzema, a nawet większą liczbą chorób przewlekłych jednocześnie. Te schorzenia mogą powodować stały ból, dolegliwości fizyczne, dyskomfort czy problemy z codziennym funkcjonowaniem. W takich warunkach niezwykle trudno jest zachować pogodę ducha i niezachwiany optymizm. Ból znacząco wpływa na sposób reagowania i zachowanie.

Dodatkowo, z wiekiem często dochodzi do pogorszenia zmysłów. To wszystko prowadzi do narastającej frustracji, a gdy staje się ona przewlekła, łatwo może objawiać się jako zrzędliwość, irytacja czy skłonność do narzekania. Zamiast przypisywać tym osobom negatywne cechy osobowości, powinniśmy zrozumieć sytuację, w której się znajdują.

Widziała Pani w swojej pracy klinicznej spektakularne zmiany w osobowości spowodowane starzeniem się?

Musimy odróżnić naturalne procesy starzenia się od zmian patologicznych. W mojej pracy klinicznej jako gerontologa rzeczywiście obserwowałam spektakularne zmiany w osobowości, jednak rzadko kiedy były one wyłącznym efektem samego procesu starzenia się. Znacznie częściej okazywały się symptomem innych, poważnych schorzeń. Jeden z najtrudniejszych przypadków w mojej praktyce dotyczył właśnie takiej sytuacji. 

Zgłosiła się do mnie pani, której mąż zaczął doświadczać dezorientacji. Zauważyła również, że stał się nieoczekiwanie opryskliwy i nerwowy. Ponieważ towarzyszyła temu utrata pamięci, wstępna diagnoza wskazywała na chorobę Alzheimera. Jednak niezwykle szybkie tempo i radykalny charakter zmian w osobowości tego pacjenta wydawały mi się nieadekwatne do typowego przebiegu choroby.

Zaleciłam przeprowadzenie pogłębionych badań diagnostycznych. I niestety – przyczyną zaobserwowanych zmian był guz mózgu. Ten przypadek ilustruje, jak ważne jest, aby przy nagłych i drastycznych zmianach w osobowości w starszym wieku nie ograniczać się do najczęstszych diagnoz, lecz zawsze brać pod uwagę szersze spektrum możliwych przyczyn, w tym te neurologiczne.

Z wiekiem subiektywnie czas płynie coraz szybciej. Jak przemijający czas wpływa na osobowość na starość?

To prawda, że subiektywne odczuwanie upływu czasu ulega zmianie wraz z wiekiem, często przyspieszając. Ta perspektywa wpływa na sposób, w jaki osoby starsze postrzegają swoje życie i własną osobowość. Podczas gdy młodsze osoby zazwyczaj koncentrują się na dalszym przebiegu życia, seniorzy częściej zaczynają myśleć w kategoriach pozostałego czasu.

Ostatnia faza rozwoju psychospołecznego według teorii Erika Eriksona obejmuje dokonanie bilansu własnego życia. Osoba starsza wchodzi w fazę refleksji, w której podsumowuje swoje dotychczasowe doświadczenia, osiągnięcia, porażki, relacje i wybory. Wiąże się to z refleksją nad tym, co zostało osiągnięte, czego się żałuje, z czego czerpie się zadowolenie, a co zrobiłoby się inaczej, gdyby istniała taka możliwość. Stara się nadać sens całości swojego istnienia.

Niewielu ludzi przechodzi przez życie, podejmując wyłącznie trafne wybory. Wiele osób doświadcza głębokiego żalu, często związanego z fundamentalnymi aspektami życia, takimi jak relacje rodzinne, przyjaźnie czy miłość. Sposób, w jaki ludzie radzą sobie z tym żalem, jest zróżnicowany, lecz zazwyczaj negatywnie wpływa na ogólne samopoczucie i na osobowość. 

Może to prowadzić do wycofania społecznego, obniżonej samooceny, nadmiernej sentymentalności, a także demotywacji do podejmowania nowych działań. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla wsparcia psychologicznego osób starszych.

Takim punktem przełomowym dla wielu jest pewnie przejście na emeryturę?

Często panuje mylne przekonanie, że emerytura to czas bezczynności. Tymczasem obserwujemy, że wielu seniorów staje się niezwykle aktywnych, angażując się w różnorodne kursy, zajęcia grupowe, spotkania towarzyskie czy podróże. Miejscowości takie jak Ciechocinek są tego doskonałym przykładem, gdzie życie towarzyskie seniorów wręcz kwitnie.

Z perspektywy psychologicznej proces adaptacji do emerytury często przebiega w kilku fazach. Badania wskazują, że początkowo po odejściu z pracy bywa postrzegany jako „miesiąc miodowy”. Charakteryzuje się ulgą, radością z odzyskania swobody i braku konieczności codziennego wstawania do pracy.

Jednakże po tym początkowym okresie optymizmu może nastąpić faza kryzysu, a jest to często związane np. z brakiem rutyny i struktury dnia, którą zapewniała praca lub osłabieniem kontaktów społecznych. Niektórzy zaczynają bardziej skupiać się na zdrowiu, częściej odwiedzają lekarzy i koncentrują się na dolegliwościach.

Wiedza psychologiczna o osobowości w okresie starości wciąż wydaje się być jednak dość wątła, w porównaniu do czasu dzieciństwa i dorastania. W końcu każdy był dzieckiem i badań na dzieciach było wiele.

To, co wiemy o dynamice zmian osobowości w starszym wieku, jest rzeczywiście wciąż relatywnie ograniczone, ale wraz ze starzeniem społeczeństwa zmienia się także liczba badań na ten temat. Jestem przekonana, że w nadchodzących dekadach rozumienie psychiki i potrzeb seniorów znacznie wzrośnie, co pozwoli na lepsze wspieranie ich dobrostanu i jakości życia.

Magdalena Leszko // archiwum prywatne

MAGDALENA LESZKO jest pscyhoterapeutką, psycholożką i gerontolożką. Wykłada na Drexel University w Pensylwanii oraz na Uniwersytecie Szczecińskim. Prowadzi kanał YouTube poświęcony psychologii.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Zmień sobie osobowość