Reklama

Dziennikarz, felietonista i bloger „Tygodnika Powszechnego” do stycznia 2017 r. W latach 2003-06 był korespondentem „Rzeczpospolitej” w Moskwie. W latach 2006-09 szef działu śledczego „Dziennika”. W „Tygodniku Powszechnym” od lutego 2013 roku, wcześniej publikował na łamach „TP” jako stały współpracownik. Wraz z Michałem Majewskim napisał dwie książki: Daleko od Wawelu (wyd. Czerwone i Czarne, 2010) – o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego, oraz Daleko od miłości (wyd. Czerwone i Czarne, 2011) – o premierostwie Donalda Tuska. Autor książki Miejsce po imperium (Świat Książki, 2007). Za teksty o katastrofie smoleńskiej, publikowane w „Tygodniku” i „Rzeczpospolitej”, otrzymał wraz z Michałem Majewskim nagrodę Grand Press 2010, a także: Nagrodę im. Dariusza Fikusa (2005), przyznawaną przez studentów dziennikarstwa nagrodę MediaTory w kategorii ProwokaTOR (2008) oraz nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego (2010).

Artykuły

23.01.2017
Paskudna ta noc. Światło zgaszone, leżę w łóżku, ale przecież ciągle jadę.
16.01.2017
„Po wysłuchaniu mszy napili się herbaty podług zwyczaju, potem wódki raz i drugi, potem nastąpiło śniadanie; po śniadaniu wino, po winie, miernie zażytym, obiad, po obiedzie formalna...
16.01.2017
Tomasz Siemoniak: PiS zapłaci prędzej czy później wysoką cenę za kryzys w Sejmie. Ta mieszanka infantylizmu, propagandy i chaosu zacznie się wymykać spod kontroli.
09.01.2017
Jedno z moich najstarszych wspomnień związane jest z oknem. Znajdowało się ono w kuchni niewielkiego mieszkania. Mieszkanie – na parterze zwykłego bloku. A blok stał w niewielkim,...
09.01.2017
To nawracająca choroba polskiej władzy. Kto by nie rządził w Warszawie, zaraz znajduje sobie jakiegoś wschodniego satrapę, żeby się z nim dogadać, żeby go ucywilizować, dokonać przełomu,...
23.12.2016
Na moją ulubioną powieść „Pożegnania” składa się kilka scen pożegnań, co czyni ją bardzo życiową, bo przecież los każdego z nas to w gruncie rzeczy sekwencja rozstań.
22.12.2016
Prawo i Sprawiedliwość prowadzi tyle wojen, że sami politycy partii władzy zastanawiają się nad sensem tych potyczek.
21.12.2016
Rano znów zadzwoniłem do Biura Prasowego Sejmu. Znów usłyszałem, że nie wejdę. Przepustek „jednodniowych” nie ma! Postanowiłem więc „przeniknąć” przez Senat. Procedurę opisałem wcześniej.
Fot. Grażyna Makara
20.12.2016
Właśnie dowiedziałem się, że nie wejdę do Sejmu. Mimo komunikatu Biura Prasowego i obietnicy Prezydenta RP.
Protest przed przed Sejmem przeciwko ograniczaniu przez PiS dostępu mediów do parlamentu / fot. East News
17.12.2016
Kolejna wojna PiS jest kompletnie nieracjonalna i zupełnie nie do wygrania.

Strony