Reklama

Zawieja

Zawieja

23.01.2017
Czyta się kilka minut
Paskudna ta noc. Światło zgaszone, leżę w łóżku, ale przecież ciągle jadę.
G

Gęsty śnieg uderza w zamknięte powieki, tak samo jak jeszcze przed kilkoma chwilami uderzał w przednią szybę auta.
Od popołudnia siedziałem za kółkiem. Ruszyłem do L. mocno spóźniony. Polska niewyraźna, rozmazana, ukryta za szarą, półprzezroczystą zasłoną. Śmierdziała paloną gumą i śmieciami. Dym oblepiał płuca. Warszawa? Kraków? Kielce? Pojedźcie na prowincję. Tam oczy pieką, tam nikt nie ma hamulców.
Stanisław Witkiewicz wypisywał na obrazach wszystkie substancje, które zażył, a które wpływały na postrzeganie rzeczywistości: tyle piwa, tyle narkotyków. Było to uczciwe. Tłumaczyło, dlaczego w malowanych przez niego portretach widać nie tylko rysy twarzy, ale i duszę postaci.
Odurzony człowiek widzi świat pełen niepokojących kolorów. Odurzenie sprawia, że człowiek nie ukrywa tego w tajemnicy. Być może przez ten smog odurzenie udziela się także nam? Dym zwalnia nas z...

4590

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]