Reklama

Agent Sierakowski

Agent Sierakowski

25.11.2016
Czyta się kilka minut
Portal prawicy „wPolityce.pl” pisze o polityku i publicyście lewicy Sławomirze Sierakowskim. Wygląda na to, że jest ewidentnym agentem – nieważne czy Wschodu, czy Zachodu.
Sławomir Sierakowski Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/EASTNEWS
P

Podczas „burzliwej dyskusji radiowej” w TokFM nieostrożny Sierakowski sam złożył na siebie donos:

– W mojej organizacji pracuje kilkadziesiąt osób i ogromna większość dotacji – 90 proc., zawsze tak było – pochodzi z zagranicy. To nam zapewnia niezależność w Polsce. I bardzo dobrze, bo Kaczyński nam może skoczyć dzisiaj. Bardzo się z tego cieszę.

Tę wypowiedź dostrzegł autor portalu „wPolityce.pl”, podpisany „mall” i skomentował:

„Jak widać, Sierakowski nie zamierza podporządkować swojej lewicowej organizacji rygorom polskiego prawa. Lider „Krytyki Politycznej” realizuje swoją lewacką ideologię za pieniądze, które płyną do niego zza granicy. Czyje interesy realizuje? Wystarczy spojrzeć na efekty działań. Swoją drogą, widać jak niewielkie społeczne wsparcie ma podobno wpływowa ‘Krytyka Polityczna’”.

Komentarz autora „mall” jest słuszny. Pan Sierakowski sam się pogrążył. Wygląda na to, że jest ewidentnym agentem – nieważne czy Wschodu, czy Zachodu.

Faktem jest, że „rygory polskiego prawa” nie zabraniają finansowania organizacji pozarządowych z zagranicy. Ale przecież można i należy to zmienić.W końcu, dlaczego mamy się godzić na to, żeby pan Sierakowski realizował na naszych oczach czyjeś interesy? Z jakiej paki mamy bezradnie patrzeć na – skromne zresztą – efekty jego działań wynikających z wyznawanej przez niego ideologii?

Należy odciąć możliwości finansowania organizacji społecznych z zagranicy. Kiedyś na przykład zagranica finansowała podziemną „Solidarność”. I do czego to doprowadziło? Do Magdalenki i zdrady Okrągłego Stołu – o ile się nie mylę. Niektórzy przywódcy światowi już zajęli się problemem – projekty ustaw są gotowe. Wystarczy je tylko przetłumaczyć – co może być pewnym kłopotem i przegłosować – to już pójdzie gładko.

Lepiej więc będzie, gdy kasę na finansowanie fundacji, stowarzyszeń społecznych będzie trzymał w garści jeden człowiek np. minister Adam Lipiński (projekt ustawy już się pisze). Najlepiej byłoby też, gdyby na czele tych organizacji pozarządowych stanął ktoś z rządu.

Porządek musi być, dlatego autorowi „mall” i portalowi wpolityce.pl wypada złożyć gratulacje z powodu zamieszenia ważnego tekstu.

A pana Sierakowskiego zapewnić: – Prezes Kaczyński nigdzie panu skakał nie będzie!


Zobacz profil Pawła Reszki na Facebooku >>>

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, felietonista i bloger „Tygodnika Powszechnego” do stycznia 2017 r. W latach 2003-06 był korespondentem „Rzeczpospolitej” w Moskwie. W latach 2006-09 szef działu śledczego „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ale żarty się Pana trzymają, Panie Redaktorze. Szybko okaze się, jak znam zycie, ze Pan wykrakał...

Żarty żartami, a nasz sąsiad Putin już wymyślił sposób na takich niepokornych. Mało tego, już wcielił go w życie. Nie jest to nowy sposób, bo swoimi korzeniami sięga bardzo dawnych czasów. Już Roman Dmowski, jako poseł II Dumy w 1907r, dostrzegł go i obnażył z całą bezwzględnością: „Nie chciałem bynajmniej obrazić szanownych Azjatów, ale mówię o tych azjatyckich systemach rządu, na których rozwinęła się państwowość rosyjska. Zniszczyć przestępcę państwowego, zniszczyć wszelkiego przeciwnika rządu – oto idea tej państwowości”. [„Roman Dmowski droga do Polski” Jolanta Niklewska]. Ten cytat tłumaczy bardzo wiele przypadków z obecnych rządów, niestety… Więcej w przyszłym tygodniu :)

Rząd już zdradził, że przygotowuje ustawę (?) o organizacjach pozarządowych. Sami zainteresowani oceniają tę "inicjatywę" jako, łagodnie mówiąc, nieporozumienie.

Słów kilka na temat przeczytanej książki, którą Pa ni napisała „Roman Dmowski droga do Polski”[ Jolanta Niklewska]. Nie będzie to fachowa recenzja, ponieważ nie posiadam stosownej wiedzy do pisania takowych ani kompetencji, piszę z pozycji tylko zwykłego czytelnika. Będą to tylko moje wrażenia. Aż sam się sobie dziwię, że dotąd żyłem w tak ogromnej nieświadomości poddając się zwykłej propagandzie wrogiej Dmowskiemu. Fakt podczepiania się pod Dmowskiego wszelkiej maści kibolstwa i skrajnych nacjonalistów działał raczej na jego niekorzyść. Nawet nie obudził mnie poziom wiedzy historycznej tych drugich, a jaki on jest niech zaświadczy ten krótki filmik w internecie, gdzie pokazano jak Naczelnik Piłsudski [Kaczyński] składa honory Dmowskiemu, a na straży stoi żołnierz legionowy, co jest już zupełnie irracjonalne i niemające żadnego pokrycia w ówczesnej rzeczywistości. Książka pani otwiera oczy [liczne cytaty i przytaczane dokumenty] na to, jakim szacunkiem cieszył się Dmowski u sprawujących władzę w Europie, mimo że łatwym partnerem w rozmowach nie był. Szczególnie w Anglii i Francji. „Niezwykle kulturalny i zdolny Polak” - to Lloyd George, mimo że nie łączyła ich jakaś zażyłość, wręcz odwrotnie. Nie odważę się przyrównać Dmowskiego do któregokolwiek z współczesnych nam dyplomatów, chociaż z drugiej strony wiem, że porównanie go z takimi postaciami jak pani Fotyga czy pan Waszczykowski byłoby dla niego wysoce obraźliwe. Z książki tej wyczytałem jeszcze jedno, a mianowicie skąd się wzięła postawa naszych sojuszników [ Anglia, Francja] we wrześniu 1939r. Dziękuję, więc pięknie za tę książkę i zobowiązuję się do propagowania jej w swoim środowisku, ponadto już polecam ją – w pierwszej kolejności - wszystkim zaciekłym przeciwnikom pana Romana Dmowskiego i wcale nie po to, aby się „nawrócili” w kwestii oceny jego działalności. W dalszej kolejności zamierzam zajrzeć również do książki Krzysztofa Kawalca. Pozdrawiam serdecznie :)

Bardzo dziękuję za wyrażenie opinii, jak odebrałam, pozytywnej:)) Skoro już Pan poruszył ten temat: starałam się oddac, jak mogłam najlepiej, relacje pomiędzy mocarstwami zachodnimi a polską dyplomacją reprezentowaną przez Komitet Narodowy Polski i Dmowskiego z jednej strony, zas z drugiej - przez dyplomację aktywistyczna, m. in. Augusta Zaleskiego. Mocarstwa zachodnie ewidentnie lawirowały pomiędzy tymi dwiema opcjami w zaleznosci od tego, z kim było im po drodze. Charakterystyczna jest tu zwłaszcza dyplomacja brytyjska, która po okresie wspierania Dmowskiego, przerzuciła się na Piłsudskiego, jako ze ten żądał mniej na zachodzie od Niemiec (wlasciwie niczego nie żądał:))), jego aspiracje zas kierowały się na wschód, co było na reke W. Brytanii. Z Dmowskim było odwrotnie: usiłował osłabic Niemcy i zaanektować Poznańskie, Ślask, Pomorze i Mazury, a także Galicję Wschodnia, co mocno kolidowało z interesami brytyjskimi w Europie. Ale jak zauważył już lord Palmerston - Wielka Brytania nie ma sojuszników, Wielka Brytania ma interesy:)))

Gdyby nie odporność psychiczna Dmowskiego, co przypłacił zdrowiem, kto wie co by Polska właściwie zyskała. Książka pani pozwoliła mi ponadto spojrzeć nieco inaczej na wiele problemów: tych dawnych i tych dzisiejszych. Nasza pani Premier wróciła właśnie z Anglii i słucham co ona tam załatwiła. Sukces, że dech zapiera :)). A mnie śmiech zbiera, a kiedy wezmę jeszcze pod uwagę stwierdzenie lorda Palmerstona, to chyba dostanę czkawki od tego śmiechu. :))) Widzę, że również pani dzisiaj wplątała się w dyskusję nad premierem Glińskim, więc nie zatrzymuję dalej. Ja po dyskusji nad intronizacją "wziąłem urlop". Na koniec jeszcze pytanie: będzie coś nowego, czy coś się pisze?

Powoli kończę działalność, czyli wykorzystuję materiały już zgromadzone, a nowych nie zbieram. Przyczyna - jestem niemal niewidoma:))) Nie powinnam nawet siedzieć przed komputerem, ale moje postanowienia można porównać z chowaniem butelki przed osoba uzalezniona:))) Wiosną zostanie otwarta ekspozycja stała nowego Muzeum Warszawy (o ile nowe, PiS-owskie władze Warszawy nie zblokuja). Jestem współautorka scenariusza oraz towarzyszących wystawie publikacji. Zapraszam w maju do stolicy:)))

Tymczasem chcę powiedzieć, że przykro mi z powodu pani dolegliwości. Wiem coś na ten temat, bo mam taką obok siebie [żona]. Komputer i prawo jazdy to już absolutny zakaz, ale mimo emerytury pracuje nadal [lekarz]. Narazie mnie jeszcze rozpoznaje :)). W każdym bądź razie życzę zdrowia i pozdrawiam. Jan Ślęzak.

Również życzę zdrowia Panu i Żonie:)))

Sławomir Sierakowski to jeden z najbystrzejszych, najinteligentniejszych przedstawicieli szeroko pojętej opozycji. Jako taki będzie bez wątpienia celem ataków grupy trzymającej władzę.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]