Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sejm za zamkniętymi drzwiami

Sejm za zamkniętymi drzwiami

20.12.2016
Czyta się kilka minut
Właśnie dowiedziałem się, że nie wejdę do Sejmu. Mimo komunikatu Biura Prasowego i obietnicy Prezydenta RP.
Fot. Grażyna Makara
Fot. Grażyna Makara
B

Biuro Prasowe powiadomiło mnie, że nie ma jednodniowych przepustek (całe życie wchodziłem na jednodniowe).

– Obowiązują przepustki stałe i roczne.

– Czyli nie wejdę tak, jak zwykle wchodziłem? 


– Obowiązują przepustki stałe i roczne. Proszę na mnie nie krzyczeć, bo ja jestem tylko sekretarką w Biurze Prasowym.


– Była obietnica powrotu do starych zasad. Mam umówiony wywiad w Sejmie, co mam robić?


– Ja Panu przekazuję informację, czego Pan jeszcze ode mnie oczekuje?

Nie oczekuję niczego i przekazuję informację, że:

1. Dzisiejszy Komunikat Biura Prasowego mówiący:

„Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, z dniem dzisiejszym przestają obowiązywać ogłoszone ostatnio zmiany w dostępie dziennikarzy do budynków Sejmu RP. Nie zmieniają się także zasady dotyczące organizacji pracy i poruszania się dziennikarzy w budynkach Sejmu i Senatu” – to zwykła ściema.

2. Prezydent RP pisząc „Od 10.00 wstęp dla Dziennikarzy do Sejmu wg. dotychczasowych zasad” niestety minął się z prawdą.


AKTUALIZACJA


Dowiedziałem się jak wejść do Sejmu na przepustkę jednodniową. Sposób opatentował red. Kamil Dziubka i podał go w TVN24.

1. Wysyłamy maila do Biura Prasowego Senatu, że chcemy na posiedzenie Senatu.

2. Biuro Prasowe Senatu dopisuje nas do listy dziennikarzy akredytowanych na posiedzenie Senatu, która leży w biurze przepustek.

3. Biuro przepustek wydaje nam przepustkę jednodniową.

4. Wchodzimy wejściem do Senatu.

5. Z Senatu przechodzimy łącznikiem do Sejmu „nie niepokojeni przez nikogo” (piszę na odpowiedzialność red. K.D.)

6. I już można pracować.

Sposób rozchodzi się między młodszymi kolegami. Taki dialog znalazłem na twitterze:

@KarolDarmoros Dostałeś jednodniową przepustkę? @ReszkaPawel pisze, że nie wydawali takich

@marcinfijolek @ReszkaPawel można dostać jednorazową jak wyśle się maila na dpr@senat.gov.pl

Phi! To nic nowego! Red. Fijolek bezczelnie wszedł na Dziubkę! (Przy okazji: brawo Panowie! Piszę serio, bo trzeba sobie radzić w każdych warunkach).

Zachodzę w głowę, czy są jeszcze jakieś sposoby, by tam przeniknąć? Też chciałbym błysnąć jakimś trickiem, przyćmić kolegów! Może wodociągi warszawskie mi pomogą?

Zastanawiam się też chłodno, na czym polega problem?

Obiecywać, że będzie „po staremu”, że reporterzy mogą pracować jak dawniej to robić kłamczucha z siebie i na dodatek przyprawiać nos Pinokia Prezydentowi RP? No gdzie tu logika?

Jeszcze w zamknięciu loży prasowej można dopatrzyć się sensu.

Po co mają media pokazywać posłów opozycji okupujących salę. Pewnie są wymęczeni, pewnie coś by krzyczeli, obrazek taki mógłby być niemiły dla władzy. Znajdzie się nawet niezłe uzasadnienie formalne: skoro nie ma posiedzenia Sejmu to dlaczego galeria ma być otwarta? Bo zazwyczaj była otwarta – przechodziło się tamtędy do Starego Domu Poselskiego? Bo na sali dzieją się rzeczy interesujące dla mediów? Oj tam, oj tam!

Ale dlaczego nie wpuszczać wszystkich dziennikarzy? Stawiać bariery, które i tak daje się obejść? Po co podnosić napięcie?

Nie mogę jakoś wymyślić dlaczego?

Przez bałagan? Ogłosili, że wraca stare i zapomnieli uprzedzić panią w sekretariacie?

Bali się najazdu „kodowskich hord” uzbrojonych w legitymacje prasowe?

A może w tym nie ma żadnej logiki?

„Przenikałem” podstępem już w różne miejsca np. udawałem lekarza na Zachodnim Brzegu Jordanu albo etnografa w Kałmucji – to część zawodu reportera.

Przyznam – nie wyobrażałem sobie, że będę musiał „przenikać” do polskiego Sejmu.

 

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, felietonista i bloger „Tygodnika Powszechnego” do stycznia 2017 r. W latach 2003-06 był korespondentem „Rzeczpospolitej” w Moskwie. W latach 2006-09 szef działu śledczego „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Panie Pawle, a czego Pan oczekiwał od: komunistów, przestępców konstytucyjnych i oszustów?

"Przenikanie", bariery, pełno policji [kiedyś milicji], zakazy, zastraszanie przez prawomyślnych związkowców, zwolnienia z pracy ... Przecież ja to pamiętam sprzed 35 lat. A wszystko "dla dobra narodu".

Panie Pawle, żartuję...

Za dużo tych bęcwałów tam wydaje polecenia, żeby to wszystko było zsynchronizowane i miało rece i nogi

Własnie rozmawiałam z przyjaciółka z Krakowa, która wczoraj groziła na murach Wawelu, ze "ma smoka i nie zawaha się go uzyc":))) I usłyszałam od niej określenie w punkt: JAŚNIE CHAMSTWO!

wybrałem się na wycieczkę rowerową do parku miejskiego. Tam spotkałem tylko jednego spacerowicza, funkcjonariusza ORMO, który nieoczekiwanie zakończył moją podróż. Zatrzymał mnie, nakazał wykręcić wentylki, które mi odebrał i pouczył, że po parku nie wolno poruszać się na rowerze. Od tego zdarzenia minęło prawie pół wieku. Dzisiaj sobie uświadomiłem, że władza znowu zabrała mi wentylki :( Dla młodszych czytelników: ORMO - Ochotnicze Ramię Milicji Obywatelskiej.

Nie tyle ramię co nawet REZERWA Milicji Obywatelskiej i wywodzili się głownie z robotników. Z tego co słyszałem niedawno, to pan Duda [ nie ten od Dody tylko ten od "ochrony" telewizorni w stanie wojennym]będzie tworzył coś na kształt tej rezerwy czy ramienia. Tyle, że nie mają pałować tylko czapkami będą działać :)) Jak oni to będą robić tymi czapkami, nie wiem...

Właśnie skończył mi się Memotropil :) Rzeczywiście powinno być: Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej. Pozdrawiam serdecznie.

działanie z czapką - czapkowanie. Ale nie o takie tu chyba chodzi :)

Ale kombinować dalej warto . Oni mogą nam... no co oni nam mogą? Oni mogą nam jeszcze pomachać tymi czapkami, nieprawdaż ?

Skoro przez złą organizacje nie wejdzie Pan do Sejmu, to tym bardziej niech Pan nie wsiada z nimi do samolotu. Zła organizacja lotu z Londynu wróży temu rządowi jeszcze gorzej niż zła organizacja pracy Sejmu.

Historia kolem sie toczy - 35 lat temu w grudniu Piotrowicz oskarzal, Pinior siedzial a Kaczynski... wtedy spal a teraz zmykal po ciemku z Sejmu.// A to znalazlam w sieci, moze warto przeczytac, bo duzo w tym prawdy o nas Polakach -" Właśnie zacząłem się zastanawiać, czy ta polska cecha narodowa - umiłowanie wolności - tak dla mnie oczywista do tej pory... czy to nie jest tylko mit - złudzenie wynikające z mojego zamknięcia się w gronie nielicznych bliskich, przyjaciół, znajomych... A na zawnątrz jest naród niewolników od wieków pokornie poddanych Papieżowi z Watykanu (głównie przed 1700) lub Imperatorowi z Moskwy (po 1700). Może nasz naród w swej masie nie chce być wolnym narodem. Może "patriotyzm" tej masy polega na służeniu Watykanowi lub Moskwie. Może to jest wyjaśnienie, dlaczego ta masa nie ufa cywilizowanym narodom Wolnego Świata, dlaczego głosuje na POPiS, SLD i PSL, dlaczego nie chce dać zgody na budowanie państwa prawa, dlaczego nie chce się uczyć ani naśladować dobrych praktyk. Polski ciemniak boi się wolności, kuli się pod opiekuńczymi skrzydłami z Moskwy lub Watykanu. USA zawodzą, bo dają wolność, zamiast opieki, nie mówią, co masz robić, tylko pokazują, jak to robić, a my mamy naśladować, mimo że nie rozumiemy, mimo że nie dorośliśmy do wolności i odpowiedzialności... taki przeskok od niewolnika do człowieka wolnego jest jak widać bardzo trudny>> To by sie zgadzalo z tym co pisal Fromm w "ucieczce od wolnosci". No i przyklad prezesa...

I tak z marszu dorzucam jeszcze do tego Fromma Józefa Tischnera "Nieszczęsny dar wolności" i jego [?] określenie Homo sovietikus, na które wielu tak alergicznie reaguje. Na poprzednim portalu wkleiłem taki post z WP, którego autorem jest jakiś "Jack", który pasuje do pana wywodu. Zresztą wklejam go powtórnie +++++++++~Jack : Nie ma kryzysu państwa. jest grupa zadymiarzy, chuliganów, którzy blokują działania prawnie, demokratycznie wybranej władzy. Jeśli taka będzie wola NARODU realizowana przez PiS - nie będzie wolnych mediów ani demokracji w Polsce - czy się to, komu podoba czy nie. Chcecie demokracji wygrajcie wybory. My jesteśmy wyborcami PiS-u i pójdziemy za nim nawet w ogień. Poprzemy każdą decyzję, bo to są NASZE władze. Precz z POmyleńcami. Niech żyje PiS. zwiń ++++++++++++++++++++++++++++ Przecież ludziom pokroju Jacka wcale nie zależy na wolności, demokracji itp. Musieliby samodzielnie myśleć, a tak władza za nich myśli i wybiera im co dobre a co złe i oni to akceptują z marszu. Ich wolność to +500 i luz po kilku piwkach. Zgryźliwe to, co piszę ale tak myślę.

mala poprawka do jak pan napisal "pana wywodu" - jestem kobieta - Stanislawa (Stasia) mi na imie :) Tez tak uwazam jak pan. Nie ma sensu tego dalej rozwijac ale wine za to ponosi rowniez nasz Kosciol ze swoimi hierarchami o zapedach feudalnych oraz, ze bycie chrzescijaninem oznacza wypelnianie nakazow i zakazow zawartych w przepisach prawa koscielnego, opieczetowanych przez zaaprobowanych koscielnych urzednikow.

Takiego zbratania tronu i ołtarza jak teraz nie pamiętam od kiedy żyję, tj od 67 lat. Traci na tym Kościół ale za ich głupotę i pychę płacimy wszyscy. Chociażby jak w tych dniach. Zerknąłem tylko na nazwisko i to mój błąd, przepraszam pani Stanisławo, już się poprawiam. Rozwijać może i nie ma co ale skoro problem istnieje należy go sygnalizować i uświadamiać, niech specjaliści roztrząsają. pozdrawiam.

Obietnice A. Dudy to szeroki temat. Brzydzę się tym facetem. Cieszy się on jednak sporym zaufaniem rodaków, pewnie do czasu, aż nie odczują na własnej skórze ile warte są słowa Dudy.

Szanowny Panie koszalinianin. Duda od Dody wart jest Dudy od ORMO , Prezesa, ministra od partyzantki, Premier od broszek itd, itp. Ta sama szkoła, te same gesty, te same przylepione uśmiechy (no , może z wyjątkiem Prezesa, ten ma specyficzny uśmiech). Ja brzydzę się całą tą klasą polityczną. Ale sytuacja wygląda tak, że swe obrzydzenie pielęgnuję w zaciszu domowym, bo co innego mogę zrobić? I tak nie jestem pewien, czy dzielnicowy mi nie zagląda przez net w moje obrzydzenie. ma prawo na podstawie ustawy inwigilacyjnej. Nawiasem mówiąc gdzież są ci wzburzeni w sprawie ACTA młodzi ludzie? Może któryś się odezwie jak się do ACTA ma nasza rodzima ustawa.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]