Prezydent sadzi lipę

Przez Polskę przelała się fala domysłów po przemówieniu Andrzeja Dudy w Starym Sączu:
Czyta się kilka minut

​– Nie cofnę się przed nikim, bo ja nie składałem swojego zobowiązania ani przed żadnymi politykami, ani przed żadnymi prezesami żadnych trybunałów, tylko ja składałem swoje zobowiązanie przed wami, przed państwem je składałem.

Niektórzy określili tę mowę jako mocną. Doczytywali się sensacji, że w istocie prezydentowi nie chodziło o starego profesora prawa, odchodzącego szefa TK, ale innego prezesa, tego od rządzącej partii. Moim zdaniem takie interpretacje wynikają z tęsknoty za tym, że pojawi się ktoś, kto stanie ponad sporem politycznym i wyleje wiadro oliwy na coraz bardziej wzburzone fale polskich namiętności. Zbyt dużo w polityce rozchwiania, wzajemnych oskarżeń i złości.

Prezydent chyba jednak nie miał takiego zamiaru. Pojechał do miasta dzieciństwa. Ze wzruszeniem wspominał dziadka i babcię. Wyprawy na nowenny. Panią Cyconiową i panią Helę Zagórowską oraz lody u państwa Jeziorków. A starosądeczanie słuchali tych słów ze wzruszeniem – pan prezydent mówił przecież o ich mieście!

Andrzej Duda przekazał miastu nowy sztandar, odebrał klucze i honorowe obywatelstwo. Zasadził też lipę. Potem oddalił się, by dalej sprawować urząd.

Fakt, że grupka desperatów żegnała go okrzykami „konstytucja”, ale okrzyki te były bardzo rachityczne. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 46/2016