Reklama

Piotrowicz, ty Mazguło!

Piotrowicz, ty Mazguło!

12.12.2016
Czyta się kilka minut
Sprawa Stanisława Piotrowicza to polityczna klasyka. Nie chodzi o życiorys, a kłamstwa.
Fot. Andrzej Hulimka/REPORTER/EASTNEWS
P

Prokurator stanu wojennego, pracownik tak „pilny i zdyscyplinowany, ambitny i wydajny”, że w 1984 r. dostał Brązowy Krzyż Zasługi, ma wszystkie prawa obywatelskie. Wyborcy mieli prawo uczynić go posłem, a partyjni koledzy dać mu funkcję szefa komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Jednak człowiek, który w PRL odbierał ordery, nie powinien chyba opowiadać, że ryzykował więcej niż ci, co rozrzucali ulotki. Ci, co rzucali ulotki, szli do więzienia. A dla tych, co rzucali oskarżenia, były krzyże zasługi. Nie wypada robić z siebie Konrada Wallenroda, gdy się było Stanisławem Piotrowiczem, „pilnym i zdyscyplinowanym”.

Wśród zwykłych obywateli różnice zdań wywoływane są rozbieżnym spojrzeniem na rzeczywistość. Innymi ocenami czy innymi znaczeniami przykładanymi do pojęć takich jak np. przyzwoitość.

W polityce jest inaczej. Tu o ocenie decyduje partyjna legitymacja i dyscyplina. I tak PiS, które zazwyczaj uwielbia grzebanie się w życiorysach, w przypadku prokuratora Piotrowicza woli patrzeć w przyszłość.

Zaś opozycja – zazwyczaj brzydząca się lustrowaniem, dekomunizowaniem, spogląda na Piotrowicza, jak Święta Inkwizycja spoglądała na wiedźmy.

Zresztą zobaczmy, jak PiS potępia sympatyka KOD, harcmistrza ZHP, płk. Adama Mazgułę – który stan wojenny potraktował jako kulturalne wydarzenie. A jak liderzy KOD wiją się w ocenach pułkownika. Przypomina to zabawę źle wychowanych dzieci. Jedne krzyczą: „Piotrowicz, ty Mazguło!”, inne: „Mazguła, ty Piotrowiczu”. Ciekawe jest co innego. Piotrowicz jest dla PiS obciążeniem, wiedzą to posłowie i sympatyzujący z partią publicyści. Ale są bezradni. Piotrowicz będzie posłem, bo chce tego Jarosław Kaczyński. Dlaczego? Jest mu wdzięczny, że aktywnie i bez hamulców włączył się w wykonywanie wyroku na Trybunale Konstytucyjnym. Nie ma co się dziwić, pan Piotrowicz znany jest z dyscypliny i wydajności nie od dzisiaj.

Logika nakazywałaby pozbyć się go albo przynajmniej zabrać mu komisję – ale logika obowiązuje w tej partii tylko wtedy, gdy zgodzi się prezes. To źle wróży PiS. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, felietonista i bloger „Tygodnika Powszechnego” do stycznia 2017 r. W latach 2003-06 był korespondentem „Rzeczpospolitej” w Moskwie. W latach 2006-09 szef działu śledczego „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jeśli ustawowo za aparat represyjny totalitarnego państwa wg. ustawy traktuje się Straż graniczną, Milicję i jak się okazuje nawet Straż Pożarną (wszystko co choćby "powąchało" szkoleń organizowanych przez SB) i chce się wobec tych osób wyciągać sankcje, to jak wielką hipokryzją i bezczelnością trzeba się odznaczać by zapomnieć o komunistycznej prokuraturze i sądownictwu? doprawdy niepojęte.

Mam wrażenie, że tego typu indywidua są świadomie i celowo przez Kaczyńskiego wyciągane na świecznik, służąc za dodatkowy element upokorzenia jego politycznych oponentów. Że nominacja Piotrowicza jest jednocześnie policzkiem wymierzonym milionom Polaków, w szczególności tym zaangażowanym w działalność opozycyjną w PRL i za nią skazywanych - to dla psychopatycznej postaci Kaczyńskiego, nieodrodnego syna peerelowskiej szkoły bolszewizmu, same zalety.

dzisiejszej konferencji prasowej pana Piotrowicza :) Przecież wszystkie zarzuty zostały odparte, niejasności wyjaśnione, ale, hm, niesmak pozostał tak jak dziennikarze ze swoimi pytaniami :)

No właśnie!!! a kto zorganizuje konferencję Strażakom którzy w ramach "ucisku w imię komuny" gasili pożary, ale zawinili tym, że im jaki SB-ek jaki durny kurs zorganizował? albo zwykłym milicjantom, tym co zajmowali się gwałcicielami, złodziejami, mordercami, kto im zorganizuje taką wypasioną konferencję? Są równi i równiejsi, jak za komuny, stare wzorce wróciły ze zdwojoną siłą, nawet za komuny tak nie było, no chyba, że za Bieruta, ale tego już nie pamiętam. Jak to jest, że PiS chce odbierać emerytury nawet wdowom po strażakach z czasów komuny, a samo bezczelnie z komunistycznego prokuratora robi osobę decydującą o prawie w tym państwie?

Wszystko to obrzydliwe i niesmaczne. I jedno wielkie chamskie igrzysko za sprawą dziwnej, prawdopodobnie chorej mentalności zgotowane ku uciesze maluczkich. Ale cóż, sondaże dobitnie unieważniają nasze święte oburzenie. Póki co...

A ja bardzo proszę, żeby nie wpisywać się w krzywdzącą moim zdaniem nagonkę na p. Mazgułę kłamliwymi twierdzeniami, że "stan wojenny potraktował jako wydarzenie kulturalne". Pan Mazguła powiedział: "Oczywiście były tam jakieś bijatyki, jakieś ścieżki zdrowia, ale generalnie jednak dochowano jakiejś kultury w tym całym zdarzeniu". Oczywiście trochę niezręcznie, co zaraz próbował tłumaczyć w jakim kontekście użył tej "kultury" itd. Zauważmy jednak, że mowa jest tylko o "jakiejś kulturze", a nie o kulturze w ogóle. No i wydaje się, że gdyby ten stan wojenny był bardziej wojenny ( a mniej kulturalny), to zapewne dzisiaj mielibyśmy inne twarze "na świeczniku politycznym" i wiele dodatkowych miejsc pamięci "do czczenia". W końcu płk Mazguła widział "naocznie" prawdziwy stan wojenny w Iraku, więc ten nasz mógł oceniać jako bardziej łagodny.

Wątku nie znam, ale na dobrą sprawę podpisuję się pod petycją, przy irackim to nasz stan wojenny to była pestka, ale i tak w Iraku więcej ludzi ginie za "demokracji" niż w tym ich stanie wojennym (wyłączając czas wojny z Iranem, wtedy ginęło ich jeszcze więcej).

Stan wojenny przeżyłem juz jako dorosły i świadomy obywatel. Nie czarujmy się - z wojną to on się nie kojarzył. Były, owszem, demonstracje i ZOMO, były pacyfikacje zakładów pracy i ofiary śmiertelne. Ale płk. Mazguła ma racje - było o niebo lepiej pod względem owej 'kultury', wzajemnego szacunku niż dzisiaj, pod rządami Kaczyńskiego.

Przyznam, ze obserwuje politykę opozycji z mieszanymi uczuciami. Punktuje się sprawy, które tzw. Suwerena (przepraszam za brzydki wyraz) nic a nic nie obchodzą. Jak można zarzucać jednemu, czy drugiemu łobuzowi, ze był w partii, ze pracował dla czerwonego rezymu i jeszcze był w tym dobry. Ileż to wyborców PiS-u postępowało tak samo, przecież nie będą się oburzać na jednego Piotrowicza. Dziwie się, ze opozycja nie rozlicza np. liderow PiS-u z ewidentnych działań na szkodę państwa. Dlaczego nie ciagnie się sprawy, która wytropił red. Tomasz Piątek, a dotyczących konszachtów MON z amerykańskimi lobbystami mającymi bliskie kontakty z rosyjska mafią, jak tez z rosyjskimi służbami specjalnymi. To jest chyba interesujący watek w swietle faktów wpływania rosyjskiego wywiadu na wybory prezydenckie w USA? Przedziwna cisza panuje wokół kontraktów min. Morawieckiego z Daimlerem i Lufthansą na inwestycje ulokowane...na Dolnym Ślasku! Wobec PiS-owskiej histerii na punkcie kapitału niemieckiego w Polsce milczenie ze strony władzy jest zrozumiałe, ale dlaczego nie hucza o tym media opozycyjne, a zajmują się jakimś tanim draniem i jego łobuzerską przeszłością? Dlaczego prezes Kaczyński fetuje Srebrny Jubileusz Ojca Dyrektora w sytuacji, kiedy jeszcze niedawno w wywiadzie dla Gazety Polskiej mówił:„Po naszej stronie działają aktywnie rosyjskie służby specjalne. Radio Maryja jest dziś głęboko antyzachodnie, niechętnie nastawione do hierarchii kościelnej, prorosyjskie, wcale nie nieżyczliwe PRL, ma nadajniki na Uralu. W Rosji panuje wprawdzie bałagan, ale niektórych rzeczy pilnują tam jednak dość dobrze (…). Prorosyjskość ubrana jest tam w maskę patriotyczną. (…) Problem w tym, w którym miejscu kończą się pospolici głupcy, a zaczyna zwyczajna agentura”. Co się stało, ze Prezes zmienil zdanie? Całość artykułu: http://l.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fkowalczyk.blog.polityka.pl%2F2016%2F12%2F12%2Fjubileusz-w-stepach-eurazji%2F&h=uAQF_PH0b

Po raz kolejny popełniasz błąd przykładania równej miary do USA i do Polski. Rosyjska ingerencja w wybory w USA jest niezwykle mało prawdopodobna, to oznaczałoby rozpoczęcie wojny której nie byliby w stanie wygrać (nawet w dziedzinie informatycznej), te informacje są dokładnie tego samego kalibru co broń masowego rażenia Saddama, akcje "fałszywej flagi" mówią Ci coś? USA jeśli z kimś na chwilę obecną są w stanie przegrać to tylko same z sobą i niestety po części próbują to zrobić. CIA ma środki by zapobiegać takim atakom, jeśli jakimś cudem się nie udało i biją pianę po wyborach zamiast po cichu "zlikwidować ruskiego agenta" lub inaczej zażegnać zagrożenie, to ewidentnie są to machloje rodem z tych co atomówki Saddama. Inspiratorów tych machlojek łatwo znaleźć, wystarczy znaleźć tego co na tym najbardziej zyskuje lub wydaje mu się, że jest w stanie coś zyskać. ps. opozycja nie punktuje jak na mój gust z prostego powodu, bo sama jest po uszy umoczona w podobnym szambie.

Nie mam pojęcia o wojskowości, wiec i nie mam pojęcia o możliwościach pod tym względem mocarstw. Wolałabym zreszta, żeby nikt tego nie sprawdzał za mojego zycia:))) Natomiast ingerencja Rosjan w wybory w USA jest chyba faktem, inaczej CIA nie ogłaszałaby tego publicznie, a właśnie to zrobiła (nie mam pod reka linku). Podejrzewam, ze Rosja odbudowując imperium nie będzie musiała posuwac się do fizycznej agresji. Wystarczy, ze wyłączy prad na obszarze Polski:)))

Zgadzam się w 100% z Panią kaliną16 w kwestii milczenia opozycji na różne tematy ujawniane przez prasę. Sprawa powiązań Macierewicza, Rydzyka, podarunku kilkunastu milionów EURO za ulokowanie inwestycji w Polsce oraz inne tego rodzaju sprawy (ja dodałbym jeszcze ciszę nad powiązaniami wierchuszki i księży z ubecją, motywu decydenta o pochowaniu Kaczyńskiego na Wawelu, sprawa przekrętów Komisji Majątkowej itd itp). Cisza wokół takich tematów sprawia, iż ja, chudopachoł, wątpię w skuteczność "opinii publicznej", natomiast rozwijają się we mnie teorie spiskowe na temat "kwitów" którymi wszyscy , wszystkich klinczują.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]