Pan Ziobro pokaże wszystko

Wszyscy są równi wobec prawa, nawet bohaterowie. Józef Pinior jest niewinny, bo nie został skazany. A „porażające” dowody nie wystarczyły, by sąd – czego domagała się prokuratura – zamknął go w areszcie.
Czyta się kilka minut
Józef Pinior / / Fot. Krzysztof Kaniewski / REPORTER / EASTNEWS
Józef Pinior / / Fot. Krzysztof Kaniewski / REPORTER / EASTNEWS

To było wzruszające, gdy na sądowym korytarzu w Poznaniu starsi państwo czekali na przyjaciela. Danuta Kuroń, Henryk Wujec i Karol Modzelewski z nadgryzioną kajzerką w dłoni. W tle Janusz Pałubicki, w swetrze, ma się rozumieć. Jakby cofnął się czas. Józef Pinior znów w roli złego. 

Wzruszenia nie mają oczywiście nic do sprawiedliwości. Jeśli ktoś jest winny, powinien ponieść karę. Bo nie ma innego kodeksu karnego dla zasłużonych bohaterów. O winie decydują sądy. Nie decydują o niej natomiast przyjaciele tych, którzy stanęli w cieniu podejrzenia – choć ich wiarę można podziwiać i zazdrościć takich przyjaciół. Tak samo jak o winie nie decydują ani prokurator, ani redaktor z telewizji, który widział już materiał dowodowy i ocenił go jako porażający. Przykro mi czytać głupstwa o tym, że Pinior chodził na marsze KOD i jego kłopoty to kolejny twardy dowód na to, że KOD-owcy mają lepkie paluchy. Wszystkich przebija Zbigniew Ziobro, który w telewizji ogłasza, że będzie bronił prokuratorów oskarżających Piniora. Bo skoro robi się z nich potworów – tak to ocenia minister – to on sprawiedliwość przywróci. Chce upublicznić materiał z podsłuchów i inne pikantne szczególiki z życia. Pokazać, co ma na Piniora. Reszty ma dokonać ludowa sprawiedliwość. To tak, jakby umieścić czyjeś nazwisko na plakacie z napisem: „złodziej”. Pamiętają państwo takie plakaty? „Z pnia narodowej zdrady”: Giedroyc, Bujak, Cywiński, Grudziński... jednym słowem „Targowica”.

Tak, Pinior też tam był.

Swoją drogą dziwne, że PiS się niczego nie nauczył. Daje ministrowi Ziobrze robić to samo, co robił w poprzednim rządzie i co do dzisiaj odbija się partii wstydliwą czkawką. Można nawet powiedzieć, że było gwoździem do trumny gabinetu Jarosława Kaczyńskiego.

A więc jeszcze raz na koniec.

Wszyscy są równi wobec prawa, nawet bohaterowie. Józef Pinior jest niewinny, bo nie został skazany. A „porażające” dowody nie wystarczyły, by sąd – czego domagała się prokuratura – zamknął go w areszcie. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 50/2016