Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Sejmowa fabryka nonsensów

Sejmowa fabryka nonsensów

17.12.2016
Czyta się kilka minut
Kolejna wojna PiS jest kompletnie nieracjonalna i zupełnie nie do wygrania.
Protest przed przed Sejmem przeciwko ograniczaniu przez PiS dostępu mediów do parlamentu / fot. East News
Protest przed przed Sejmem przeciwko ograniczaniu przez PiS dostępu mediów do parlamentu, 16/17 grudnia 2016 r. / fot. East News
K

Kiedy przechadzałem się wczoraj wieczorem przed Sejmem, przyszło mi do głowy, że PiS ma w sobie coś samobójczego. Tysiące ludzi krzyczy: „Hańba!”, opozycja okupuje mównicę, budżet przyjmowany jest chyłkiem w sali kolumnowej. Było kworum? Nie było kworum? Co się działo za zamkniętymi drzwiami? Tego nie wie nikt, bo dziennikarzy do kolumnowej się nie wpuszcza.

A powody tej awantury? Otóż marszałek Marek Kuchciński chce się pozbyć dziennikarzy z korytarzy sejmowych – to raz! Protestującego w tej sprawie posła PO Michała Szczerbę wyklucza z posiedzenia – to dwa!

Dzwoni ukraiński politolog: „Czy to Majdan w Warszawie?”.

Majdan? Z powodu posła Szczerby? Bo prezesa PiS denerwują reporterzy?

Ciekawe, co chciał zyskać marszałek Kuchciński, wyrzucając media z Sejmu. Nie będzie za nim chodził z kamerą sympatyczny reporter Superstacji Adrian Gąbka? To będzie za nim chodziła posłanka Agnieszka Pomaska, też zresztą sympatyczna. Nagra go na komórkę – efekt ten sam, tylko jakość gorsza. I co? Pomaskę też marszałek z Sejmu wyrzuci? To jakaś fabryka nonsensów!

Protest przed Sejmem 16/17 grudnia 2016 r. / fot. Reporter
Protest przed Sejmem 16/17 grudnia 2016 r. / fot. Reporter

Rzecz w tym, że kolejna wojna PiS jest kompletnie nieracjonalna i zupełnie nie do wygrania. Opozycja, która nie wiedziała co robić, dostała prezent – uliczne protesty i sympatię mediów, zdenerwowanych na to, że im się coś odbiera. Jeśli Grzegorz Schetyna i Ryszard Petru wczoraj coś pili – to jestem pewien, że za zdrowie marszałka Sejmu.

Posłowie PiS opowiadają, że opozycji nie chodziło o dziennikarzy, tylko to powstrzymanie ustawy dezubekizacyjnej. Opowiadają, bo pewnie taką mają instrukcję – ale sami nie wierzą w to głupstwo. Opowiadają też, że PiS obiecało realizować program i opozycja tego nie powstrzyma, blokując mównicę.

Zgoda – mają większość, realizują program. Przypomnę, że w programie mieli też zasypywanie podziałów, zakończenie wojny polsko – polskiej. Premier Beata Szydło krzyczała: „Jesteśmy jedną biało –czerowną drużyną!”.

I co? Jesteśmy?

Władza w demokracji może mniej. Władza odpowiada nie tylko za rządzenie, ale też za poszukiwanie kompromisu, szanowanie praw tych, co wybory przegrali. PiS o tym zapomniało.

Opozycja jednak też nie może umywać rąk. Ochoczo podchwyciła okazję do tego, by nareszcie coś wygrać. Przyłączyła się do protestu obywateli. Widziałem, jak przed Sejm przyjeżdżają przywożone przez aktywistów trąbki, flagi i inne gadżety. Widziałem, jak rosną emocje. Można nad nimi zapanować?

Poseł Krzysztof Brejza napisał na Twitterze, że ministrowie Kamiński, Ziobro i Zieliński podpisali listę obecności po zamknięciu obrad Sejmu oraz opublikował wideo. 16/17 grudnia 2016 r.
https://twitter.com/KrzysztofBrejza/status/809890844413227008
Poseł Krzysztof Brejza napisał na Twitterze, że ministrowie Kamiński, Ziobro i Zieliński podpisali listę obecności po zamknięciu obrad Sejmu oraz opublikował wideo. 16/17 grudnia 2016 r.

Gdy poseł Tadeusz Cymański szedł przez tłum protestujących, bałem się, że ktoś w emocjach zrobi mu krzywdę. I co wtedy? Opłaci się skórka za wyprawkę? Może to dobry czas dla rządu i opozycji by zacząć rozmawiać.

Wstałem dziś wcześnie, o 5 rano, żeby przygotować przegląd weekendowej prasy w Polskim Radiu 24. Zawsze na koniec audycji staram się wrzucić jakiś żarcik z krajów, w których weekend już trwa. Szukam więc gazet z Australii, Nowej Zelandii, Japonii, czy innych Wysp Salomona. Tym razem rzuciłem okiem na „Komsomolską Prawdę” oddział Władywostok, W dziale społeczeństwo pierwsza wiadomość brzmiała: „Najważniejsze wydarzenia z nocy – Obama wystąpił na konferencji podsumowującej jego prezydenturę, a w Polsce opozycja broni praw dziennikarzy”.

„Komsomloska Prawda”? O nas? Sam nie wiem, czy to zabawne.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, felietonista i bloger „Tygodnika Powszechnego” do stycznia 2017 r. W latach 2003-06 był korespondentem „Rzeczpospolitej” w Moskwie. W latach 2006-09 szef działu śledczego „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

...to już mówiono rok temu: https://www.youtube.com/watch?v=pH5BBKHKlQ8

A nie prościej jest wygrać wybory parlamentarne ?

Po czym zacząć wprowadzać autokrację. Prawda? Po co spokojnie sobie rządzić? Zacząć od skoku na media publiczne, przejąć kontrolę nad służbami, zacząć paraliż TK, rugować opozycję w parlamencie, zaprząc kościół do swojego woza, obrzucać inaczej myślących wyzwiskami, potem stworzyć "obozy odosobnienia" dla inaczej myślących (specjalnie nie piszę niepokornych - bo to przecież tzw. dziennikarze od tuby rządowej). No i mamy demokrację w pisowskim wydaniu. Tylko trzeba wygrać wybory, suweren powie co robić, głos luda się liczy, po co prawo?

Jakie wybory? Proszę zapomnieć...:))) Albo opozycja dogada się z kilkoma posłami PiS, przemówi im do rozumu, cos obieca, przez co doprowadzi do kryzysu parlamentarnego i nowych wyborów, albo zaczniemy tropem Stefana Kisielewskiego "urzadzac się w d...e"

Jeszcze musieliby dogadać się z "posłami" tego szansonisty Kukiza. A to są szemrane postacie. Według mnie tylko wybuch suwerena może cokolwiek zmienić.

Święta prawda ! Powiem po inżyniersku : szukając rozwiązań należy szukać rozwiązań możliwie optymalnych takimi rozwiązaniami są rozwiązania proste ! Ale trzeba bardzo uważać na niebezpieczeństwo rozwiązań prostackich !

Czekam jeszcze na głos jakiegoś zatroskanego arcywielebnego. Dotychczas mnie nie zawodzili, dlaczego mieliby teraz?

A która z tych nowych regulacji jest wg Państwa kontrowersyjna i uderza w wolność mediów? Prosze o wyjaśnienie, bo chciałbym zrozumieć.

Rozumiem, że Szanowny Pan udając, iż dzisiaj, w sposób cudowny,odnalazł się w Polsce, chce mas sprowokować. Mnie osobiście nie chce się wdawać w dyskusję o rzeczach oczywistych. Może ktoś inny?

Gdyby zechciał napisać coś konkretnego o regulacjach odnośnie dziennikarzy w sejmie, obiecuję nie wdawać się w dyskusje. jednak chcaiłabym, żeby miało to walor merytoryczny, a nie deprecjonujący autora postu, czyli mnie.

my tutaj na forum TP tworzymy dzieła ulotne, błyskamy intelektem, tokujemy w dysputach jak głuszce na rykowisku - a Pan nas próbujesz tanim chwytem do przygłupawej dyskusji wciągnąć. Jak Sz. Pana temat 'regulacji odnośnie dziennikarzy w sejmie' interesuje - sugeruję go sobie wyguglić.

Albo wygooglować. Co? Do wyboru. A poza tym może by Pan Stachowiak zechciał przeczytać, ale koniecznie ze zrozumieniem, artykuł Pana Red. Reszki. A potem wpisy pod nim. Może znalazłby powód naszego pieklenia się tutaj?

Drogi Panie, bezczelny zamach na wolność mediów opisany przez nas własnymi słowami bynajmniej nie straci nic ze swego bezprawnego charakteru

Konstytucja wprost mówi: „Posiedzenia Sejmu są jawne. Jeżeli wymaga tego dobro państwa, Sejm może bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów uchwalić tajność obrad.” (art. 113) Warunek jawności obrad raczej da się zapewnić bez osobistej obecności dziennikarzy na sali plenarnej czy przy pracach komisji, zatem wygląda na to, że nowe regulacje dot. pracy dziennikarzy w Sejmie nie muszą być nielegalne, choć mogą budzić niesmak. Natomiast wczorajsze chowanie się przed dziennikarzami i opozycją w Sali Kolumnowej i głosowanie tamże bez możliwości potwierdzenia co tam naprawdę się działo — to już rzecz bardzo śliska i być może nielegalna. Tak naprawdę to powinniśmy mieć sprawny Trybunał Konstytucyjny albo inny sąd konstytucyjny, żeby to jednoznacznie ocenić.

Ta nowa regulacja jest dla mnie kontrowersyjna. Podział na lepszych i gorszych, tych od ... i tych od... Św. Paweł już taka sytuację opisał, wystarczy sięgnąć do jego listów. Nasza owczarnia jest zagrożona! Niedobrze, że pasterze tego nie dostrzegają

Żeby to było możliwe, obie strony powinny dopuszczać do siebie myśl, że mogą się w jakiejś sprawie mylić, i że to mój adwersarz może mieć rację a nie ja. Albo chociaż, że jego pomysł jest lepszy. To wydaje się nie do przejścia. O ile widać taką postawę po stronie "ulicy", to u zwolenników PiS tego nie widać. Oni są święcie przekonani, że robią dobrze. Nie powinno się używać złych środków do realizacji nawet najbardziej szlachetnych celów. A swoją drogą to na ostatniej konferencji w Sejmie, przewodniczący wyjaśnił dlaczego mamy taką sytuację. Otóż jest tak dlatego bo "widocznie moje informacje są inne niż pańskie" - to była odpowiedź Prezesa na sugestię dziennikarza, że w parlamencie francuskim nie ma takich ograniczeń dla dziennikarzy, jakie mają być wprowadzone u nas. Jak żyje się w innym świecie to nic dziwnego, że może się różnić od tego za oknem. Chyba przydałaby się jakaś wycieczka po parlamentach europejskich w celu weryfikacji?

Rozczaruje Pana, ale w tej sprawie maja rację wszyscy lub nie ma racji nikt i zaproponowana przez Pana droga nie jest dobrym pomysłem. Po prostu strony konfliktu maja swoje racje uzasadnione poglądami, opcjami politycznymi. Problemem sa natomiast metody, do jakich obie strony się uciekają w celu realizacji swoich zamierzeń. Strona władzy wybrała drogę gwałcenia konstytucji i polskiego prawa, co siłą rzeczy zdelegalizowało ich władzę. Gwałtowna reakcja opozycji i ulicy była jedynie konsekwencja tego stanu rzeczy.

skalee napisała: "Warunek jawności obrad raczej da się zapewnić bez osobistej obecności dziennikarzy na sali plenarnej czy przy pracach komisji, zatem wygląda na to, że nowe regulacje dot. pracy dziennikarzy w Sejmie nie muszą być nielegalne, choć mogą budzić niesmak.". Ma pani jakiś argument za tym, że oprócz tego, że budzą niesmak są też nielegalne? Czy po prostu pani wpis jest uzasadniony poglądami?

Jestem wielce ciekawa, w jaki sposób może być spełniony warunek jawności obrad bez fizycznej obecności dziennikarzy i publiczności, dla której jest zbudowana specjalna galeria? Chyba ze ma Pan na myśli relacje rzadowej (czytaj - gadzinowej) TVP:))) Proszę sobie z nas nie robic zartów...

napisała wszak: "Warunek jawności obrad raczej da się zapewnić bez osobistej obecności dziennikarzy na sali plenarnej czy przy pracach komisji." Może zaspokoi pani ciekawość.

Można to załatwić przy pomocy "szczekaczek" na każdym placu i rogu ulicy, a także codziennych zapewnień marszałków, że wszystko było w porządku i przepisy , w tym konstytucja, nie zostały złamane. Raz na tydzień, Pan Prezydent, w skrócie relacjonuje postępy prac w Parlamencie i zapewnia o tym co wyżej. Nie ma przecież żadnych powodów żeby tym Panom nie dowierzać. Stoją ponad podziałami i podejrzeniami.Jawność w wydaniu PiS mamy zapewnioną.

Jeśli skalee coś napisała, to infantylnym jest przywoływanie jej wypowiedzi jako argumentu w dyskusji, zaś próbą tumanienia odsyłanie adwersarzy do autorki. Sam Pan proś skalee o wyjaśnienie, skoro nie potrafisz nic sensownego na ten temat wystukać. +++ Ja natomiast napisze co sądzę o poglądach Szanownego Pana: pleban z mojej wioski, zdeklarowany pisior, któremu już kilka ławek w kościele opustoszało z powodu politykierskich kazań, ma podobnie.

Z racji wykonywanego zawodu trudno panu ufać, gdyż z definicji może być pan nieobiektywny. Być może mimo woli.

:)))))))) Czy zna Pan zawód gwarantujący obiektywizm tego, kto go wykonuje?

Wczoraj pisałem, jako pewnik, o arcwielebnych zabierających głos. Nie trafiłem. Tamci milczą, przynajmniej na razie, za to znalazł się jeden rozsądny z tej strony: http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,102433,21138798,kosciol-wyszedl-na-glupka-ksiadz-profesor-z-kul-o-sytuacji.html#MTstream

Z satysfakcją i ja odnotowałem ten głos. Niestety najprawdopodobniej ks. prof. pozostanie z etykietką czarnej owcy /w stadzie wygłodniałych wilków/ i na tym się skończy jego asertywność i ekstrawertyzm.

http://www.dziennikwschodni.pl/lublin/ks-wierzbicki-z-kul-na-dywaniku-u-arcybiskupa-za-slowa-o-kosciele-i-pis,n,1000191737.html

czytalam ten wywiad z ks. prof. A. Wierzbickim - etykiem - nic dodac nic ujac.Tylko dlaczego taka wypowiedz dopiero teraz ?. Obecny Kosciol jako mediator ? smiechu warte. Moze Rydzyk jako autorytet moralny - prosze bardzo. Slepo posluszni wyznawcy rozwalali co sie dalo wprowadzajac „lepsza zmiane”.PiS jest najwieksza postkomunistyczna partia w Polsce , pelna bylych aparatczykow PZPR , SB. Mentalnie wiekszosc PiS to nadal umyslowosc Wschodu, dlatego takie cofanie wstecz . A moze tak postawic dla prezesa maly plotek, zeby mogl sobie przeskoczyc i da wreszcie spokoj i odpusci...?

Kościół ma podobnie jak Kaczyński z pisem - odpuszcza i zaczyna mrugać oczkiem do publiki dopiero jak mu się koło de.. zaczyna palić. Jedni warci drugich, jedni i drudzy się przejechali na swej bucie i arogancji. Różnica jest taka, że Kaczyński ma włączony program autodestrukcji. Jego ostatecznym celem i marzeniem jest polec w "walce za brata' i za swe ideologiczne fantazmaty. W Kościele raczej nikomu nie śpieszno do samozagłady. Więc biskupi szybko zaczną zmieniać front. Pleban-pisior w naszej wiosce, ci jak nigdy przy każdej okazji pouczał i wykładał bieżąca politykę, wczoraj nawet nie miauknął przeciwko opozycji. Przypadek? Wątpię. Gdzie jak gdzie, ale w kościele przekaz idzie na pewno z góry.

" Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy. Jeszcze któregoś rana odbijemy się od ściany. Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną. Jeszcze zimowe śmiecie na ogniskach wiosny spłoną. Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali. Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali" Jak to historia lubi sie powtarzac.

Uchachany, bezzębny Prezes wywożony limuzyną spod Sejmu pozostanie wielu w pamięci na lata.

O a tutaj mamy przykład naszej katolickiej mądrości i wyższości. Niech sobie ine głupki chronią Kobiet pzred pzremocą, my mamy tradycję. http://wyborcza.pl/7,75398,21130010,minister-pracy-zabiera-pieniadze-fundacji-przeciwdzialajacej.html#BoxGWImg

Sprawy nabrały takiego obrotu, że nic tylko siąść i płakać, przepraszam, raczej żartować. Oto przykłady najnowszych "pomysłów": "Co robi marszałek gdy rząd nie ma przewagi w parlamencie podczas głosowania? - wyklucza posłów opozycji za złamanie regulaminu sejmu, polegające na przyjście w garniturze niewłaściwego koloru i utrudnianie w ten sposób obrad". Albo "Co robi prezes gdy brakuje podczas głosowania posłów? - Powołuje nowych." A swoją drogą mamy chyba przypadek osoby, która nie wyszumiała sie za młodu. Nie nauczyła się, że pewnych rzeczy się nie robi - bo skutki mogą być opłakane. Musiała siedzieć grzecznie, bo pilnowała go mama i bardziej rozgarnięty brat powtarzając nieustannie, nie rób tego, nie wolno. U osób tego typu po śmierci bliskich, ujawnia się młodzieńcza głupawka. Mogę robić co chcę bo nikt mi nie zabroni. Często zaczynają robić rzeczy absurdalne: pić, żenić się z młódkami, kupować drogie i szybkie samochody, grać w kasynie, bić ludzi na ulicy. Robią to, bo nikt już nie może im już tego zabronić. Nikt kogo musieli by słuchać. Świadczyłby o tym "dziwaczny" uśmiech podczas wyjeżdżania z Sejmu. Ta osoba wyraźnie się tym bawi. Ona ma ubaw, ze doprowadziła kraj do kryzysu, protestów i że nikt nie może mu tego zakazać. Skąd to wiem? Zawodowo zajmuję się takimi przypadkami.

W takim razie wielka szkoda, że nie poszedł w picie i zabawy. Kraj nie zbliżałby się do przepaści. Podejrzewam, że nie był akceptowany przez rodziców, zwłaszcza mamę.

Powitanie Kaczyńskiego - Kraków, Wawel, 18 grudnia 2016 r. +++ Tak trzymać. Oraz 'idź do diabła'.

jak Szanowny? Może Szanowny powinien się oddać bez reszty rolnictwu a nie polityce?

zszedł brat, jeśli Szanowny go ma, a czego nie życzę. To co by Szanowny powiedział, gdyby to robili Szanownemu blokadę przy cmentarzu. A Szanowny miałby tam ochotę chodzić i cztery razy dziennie. To co by Szanowny mówił?

Kaczyński od kilku lat WYKORZYSTUJE W CELACH POLITYCZNYCH, i to w sposób obrzydliwy i bezprecedensowy, śmierć swego brata. To po pierwsze, i żadnych bajań o modlitwach itepe nie przyjmuję. Po drugie, naród pozwalał mu na te hucpę przez kilka lat - aż do teraz, do momentu, kiedy swoje psychotyczne fantazmaty Kaczyński zaczął realizować z brutalną już wręcz siłą, na zbyt wielu frontach. To nie brata Lecha K. opluwano, wygwizdywano i obrzucano obelgami pod Wawelem - to się przydarzyło Jarosławowi Kaczyńskiemu - prezesowi rządzącej od ponad roku partii politycznej, uzurpatorowi pozaustrojowej władzy, znienawidzonemu przez olbrzymią część społeczeństwa burzycielowi ładu konstytucyjnego, społecznego i demokracji w Polsce. Pamiętamy wszyscy, jakie skandaliczne zachowania prezentowali właśnie na cmentarzach zwolennicy PiS - i jak byli za te swe wybryki głaskani i dokarmiani przez pisowską wierchuszkę. Jednak mimo tego, nie ma porównania ohydnych bluźnierstw dokonywanych wtedy choćby na pogrzebach wybitnych Polaków - ze szczerym powitaniem, jakie Kaczyńskiemu i Jego świcie urządził Karków. Brawo Kraków, jestem z wami. +++ Powtórzę przy okazji pytanie - JAKIM PRAWEM TA EKIPA WOZI SIĘ PO POLSCE ZA KACZYŃSKIM SZLAKIEM JEGO DEMONICZNYCH KAPLICZEK?.. Co Kaczyński, Terlecki, Szydło i reszta mają za interes, by za nasze pieniądze uczestniczyć w tych obrzydliwych rytuałach psychotycznego dziada? Niech oni wszyscy idą do diabła. Na swój koszt.

ja nie pytałem o posła Kaczyńskiego. Wygląda na to, że nienawiść zaburza Szanownemu percepcję. Jak dla mnie poziom pod-gimnazjalny.

Zapomniał Pan o - moim zdaniem - najcelniejszym, bo projektującym na przyszłość: Mamy smoka i nie zawahamy się go uzyć!:))))

robiły w rządowych limuzynach w tym czasie na Wawelu?!... Mało mają poważnych spraw do załatwienia, takich, za które im płacimy, że jeszcze muszą za nasze pieniądze swe bolszewickie d^pska po sekciarskich sabatach czarownic wozić??... Przegli pałkę, jak mawia klasyk. Do diabła - ale najpierw pod sąd.

Pan eddiepolo pisze o postawie kościoła. Może raczej głównodowodzących nim warto mówić. Kiedy był względny spokój, Naród jeszcze ogłópiały i zaskoczony, każda próba protestu miała reakcję ze strony tych facetów w bogatych szatach. A to dowiadywaliśmy się, że Targowicą jesteśmy, a to Kobiety chciały mordować swe dziatki. Tutaj, na tym forum nawoływaliśmy do reakcji tych, jeszcze wtedy, mających autorytet. Nawet był list grupy mianującej się Katolikami. I co? I nic. A dlaczego? No jak to dlaczego? Ktoś, może kiedyś podliczy kasę, w różnych wariantach, jaka w tym czasie poszła w tamtym kierunku. Wygląda na to, że nie mała była. Teraz pojedynczy głos Ks. Profesora z KUL budzi naszą nadzieję? Nie łudźmy się, przywarowano, oczekując jak się potoczy dalej. Zawsze tak było. Skąd wieje , my to wyczujemy. Druga sprawa: piszecie Państwo o Kaczyńskim. Jasne, psychopatyczne działania. Ale, poproszę o wyjaśnienie skąd tylu psycholi wzięło się wokół niego? Jak to jest, że potrafimy, w demokratycznych wyborach dopuścić do władzy osobników niezrównoważonych psychicznie. Jak to się dzieje, że ludzie wyglądających na normalnych firmują ich swoimi nazwiskami (Gowin, Radziwiłł)? To jest dla mnie wielka zagadka.

Po tym jak pan Lewandowski w Parlamencie Europejskim porównał sytuację w Polsce do Aleppo większość Polaków poczuła silną irytację, a znaczna część nie potrafi już ukryć swojej pogardy dla panów Petru, Schetyny i zaprzyjaźnionych z nimi kręgów. Jeśli opozycja nie zapanuje nad swoją histerią ( zwłaszcza PO i Nowoczesna ) to skończy podobnie jak Samoobrona albo Ruch Palikota.

Jak na razie - nie mamy innej opozycji. Zgadzam się, ze tej wiele brakuje, mam jednak nadzieje, ze chłopcy i dziewczęta się podszkolą, a ulica pomoze:)))

Szanowny Panie, kiedy piszę o "postawie kościoła polskiego" - nie ma wątpliwości, że chodzi mi o kler, w szczególności o episkopat - ale i o wiejskich plebanów, jak ten mój pożałowania godny proboszcz - politykier, z racji pogłosek o dwóch jego dzieciach w sąsiedniej gminie zwany "ojcem K.". A jeśli ktoś takie wątpliwości ma, niniejszym je myślę wystarczająco rozwiewam. Odrzucam dla potrzeb publicystyki demagogiczne definicje typu 'kościół to my', kościół to wierni' - dla mnie kościół to instytucja. Firma. Mafia. "Lud Boży' - to jej żywiciel, poddany, mięso armatnie, pretekst, listek figowy. Głos kleru, biskupów?... Lepiej niech milczą, bo pewnego dnia i ja nie wytrzymam, i w prostych żołnierskich słowach podczas kazania powiem naszemu plebanowi, co myślę o jego i biskupów przemowach. +++ A propos zagadki. Historia i psychologia dostarczają nam wielu dowodów, że jednostki psychotyczne nieraz potrafią niezwykle skutecznie gromadzić wokół siebie tłumy. Mniejsza o szczegóły i mechanizmy, można je poznać np. studiując dzieje III Rzeszy czy biografie Hitlera. Kaczyński w sposób chyba dla wszystkich oczywisty po tylu latach jego publicznej działalności dobiera wokół siebie ludzi o wiotkich kręgosłupach moralnych, takich, na których ma haka, fanatyków, także zwykłych karierowiczów politycznych jeżeli z jakichś względów mu na nich chwilowo zależało. Stąd na przykład Gowin czy Radziwiłł. p.s. Tak na marginesie, dziwi mnie zdziwienie Gowinem w Pisie. Mam wrażenie, że niektórzy z komentujących mają go za uczciwego i przyzwoitego człowieka. Czy można być aż tak niewrażliwym na zwykłe karierowiczostwo? na konformistyczną śliskość, oportunistyczne cwaniactwo tego gościa?...

Zdaje się, że właśnie na łamach Tygodnika był felieton, w którym znany badacz historii Hitlera, jego "fenomenu" stwierdza po latach badań, że nie ma czegoś takiego jak "fenomen Hitlera". Doszedł za to do wniosku, że w każdym człowieku jest jakaś cząstka Hitlera i dlatego niektórym łatwo przychodzi przyjmowanie nieprawdy i usprawiedliwianie jej. Daleki jestem od wiązania powyższego z ludźmi z "góry" PiSu ale kiedy widzę ten brak krytycyzmu, skojarzenia same się nasuwają...

Jeszcze nie tak dawno niektorzy biskupi wypowiadali sie , ze wybor prezydenta, pani premier oraz partii PiS porownywalny jest z cudem zmartwychastania Jezusa, jest darem od Boga. No to ja sie pytam, skoro to same dary boskie, to czemu jest tak zle.

Pożałowania godny stan polskiego kleru, episkopatu w szczególności, to skutki wieloletniej polityki kadrowej Karola Wojtyły, później JP II. To jemu zawdzięczamy biskupie nominacje największych faryzeuszy, politykierów, chciwców, głupców wreszcie, w tym gronie. Oraz Lud Boży, który kompulsywnie stawia już niemal w każdym kącie i wychodku pomniki Wojtyle i Kaczyńskiemu. Oraz Rydzyka z jego konsekrowanym biznesem. W końcu S. Dziwisza i M. Jędraszewskiego na Wawelu - o L. Kaczyńskim nie wspominając.

~Jack : Nie ma kryzysu państwa. jest grupa zadymiarzy, chuliganów, którzy blokują działania prawnie, demokratycznie wybranej władzy. Jeśli taka będzie wola NARODU realizowana przez PiS - nie będzie wolnych mediów ani demokracji w Polsce - czy się to, komu podoba czy nie. Chcecie demokracji wygrajcie wybory. My jesteśmy wyborcami PiS-u i pójdziemy za nim nawet w ogień. Poprzemy każdą decyzję, bo to są NASZE władze. Precz z POmyleńcami. Niech żyje PiS. zwiń dzisiaj 16:03 | ocena: 75%

tylko odwrotnie :))

Strony

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]