Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Mysie ogonki

Mysie ogonki

16.01.2017
Czyta się kilka minut
„Po wysłuchaniu mszy napili się herbaty podług zwyczaju, potem wódki raz i drugi, potem nastąpiło śniadanie; po śniadaniu wino, po winie, miernie zażytym, obiad, po obiedzie formalna pijatyka aż do wieczerzy, po wieczerzy toż samo”.

​Żyło się kiedyś, prawda? To fragment książki „Opis obyczajów za panowania Augusta III” pióra księdza Jędrzeja Kitowicza, XVIII-wiecznego pamiętnikarza, konfederaty barskiego. Cytat zaś odnosi się do pana Borejki – człowieka bardzo pobożnego, którego autor zalicza do największych pijaków Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W istocie uczty u pana Borejki – takie mam wrażenie po przeczytaniu „Opisu obyczajów” – tylko w nieznacznym stopniu wychodziły ponad średnią krajową. Polska XVIII-wieczna nie krzywdowała – pito, modlono się, bawiono, tańczono i strzelano na wiwat.
Jeden z największych wesołków tego czasu, książę Karol Radziwiłł „Panie Kochanku”, też załapał się do pocztu oberpijaków RP. Kitowicz wspomina, jak książę lubił obrażać swoich gości, a potem obdarowywać ich majątkiem, żeby nie trzymali urazy. Stanisław Cat Mackiewicz opisuje księcia ciepło – jako sarmatę, gawędziarza,...

4069

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Na szczęście ludzie podróżują w przeróżnych celach, a to za szczęściem, lub poznaniem innego, i praca w tym garncu się znajduje… dlatego (a ja w to wierzę) zmieniamy się, jeszcze szybciej ci z plecakiem patrzący na Polskę jak na "zagranicę" - ludzie widzący, że to miejsce urodzenia to nie pępek wszechświata. Czytając Pana felietony dostrzegam że nie tylko my, ale świat zmienia się, i w czasie i (czaso)przestrzeni … zupełnie na serio. Pozdrawiam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]