Reklama

Bilet od Griszki

Bilet od Griszki

05.12.2016
Czyta się kilka minut
Taki bilet wizytowy? Skarb! Na awersie zwyczajnie: imię, nazwisko.
N

Natomiast na rewersie nabazgrano kulfonami: „Okazać mu pomoc” i jeszcze koślawy podpis: „Grigorij”. Taka wizytówka załatwiała wszystko. Stara opowieść. Znalazłem ją w książce podróżniczej, podarowanej mi wraz z całą biblioteką. Ktoś umarł, ktoś odziedziczył – chciał mieszkanie, ale książki go nie interesowały. Przygarnąłem więc, bez marudzenia, trzy kartony „sierot”. Pojechały zaraz do domu w lesie. Zaczęło się szukanie miejsca, zbijanie półek, potem oglądanie, układanie i kartkowanie późno w noc przy kominku. To tak, jakby dotykać cudzego, dawno minionego życia. „Oburzone” zapiski na marginesach, rysowane ołówkiem serduszka, bilety do kina „dla dwojga”. Ale książka podróżnicza była jakaś inna. Pożółkła, lecz sterylnie czyściutka. Tak jakbym był jej pierwszym czytelnikiem. Może to nic dziwnego? W końcu opowiada o dalekiej Syberii, z czasów gdy chwiało się imperium Romanowów. Gdzie...

5766

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]