Reklama

Dziennikarka, publicystka, felietonistka, była posłanka. Od 1948 r. związana z „Tygodnikiem Powszechnym”, gdzie do 2008 r. pełniła funkcję zastępczyni redaktora naczelnego, a do 2012 r. publikowała felietony. Odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polsk, Złotym Krzyżem Zasługi i papieskim Orderem św. Grzegorza Wielkiego. Zmarła 22 sierpnia 2020 r.

Artykuły

20.07.2010
Tyle czasu upłynęło od ostatnich odwiedzin Wilna, by oto niespodziewanie dostać w prezencie trzy dni i trzy noce (w trzydziestokilkustopniowym upale) na dotknięcie starych kątów bodaj...
13.07.2010
Teraz czekają nas spory ideowe. Zgłoszone przez lewicę, bardzo głośno i dobitnie artykułowane w kampanii przez prawą stronę, ostrożnie, ale wyraźnie dotykane w obietnicach kandydatów.
06.07.2010
W wieczór piątkowy, cztery godziny przed końcem kampanii wyborczej, TVN 24 zamiast przewidzianej o tej porze rozmowy dziennikarza z politykiem ("Piaskiem po oczach") nadawała...
29.06.2010
Nie da się zaprzeczyć: kończący się nareszcie czas kampanii był także czasem nauki. Niejeden nabyty wskaźnik pozostać powinien na długo.
22.06.2010
Przedwyborczy dzień zamkniętych ust, czyli zakazu kampanii, to bardzo dobry pomysł. Można już robić bilans, można rachunek sumienia.
15.06.2010
Kampania wyborcza przed pierwszymi powszechnymi wyborami prezydenckimi toczyła się w Polsce jesienią 1990 r., gdy rząd Tadeusza Mazowieckiego miał już za sobą rok działalności.
08.06.2010
Człowiek sumienia", "ludzie sumienia" - te słowa brzmią bardzo pięknie. Mogłyby nieraz być naszym miernikiem oceny, gdyby nie to, że podlegamy pokusie uznawania za "...
01.06.2010
Powódź się kończy. Komunikaty zmieniają treść: już nie ostrzeżenia, lecz mobilizacja środków pomocy, rąk, sposobów działania, finansów. W tym wszystkim od początku aura solidarności z...
18.05.2010
Dziś, w niedzielę 16 maja, jeszcze nie wiem, jaki będzie finał smutnej awantury na krakowskich Błoniach. Jakikolwiek jednak by był (i daj Boże, żeby jednak uspokajający), to, co się...
11.05.2010
Było bardzo smutno i bardzo podniośle. Przebywaliśmy w sferach uduchowionych i przez długie godziny dotykaliśmy obrzeży świata niematerialnego.

Strony