Reklama

Ładowanie...

Diagnozy czy wróżby

11.01.2004
Czyta się kilka minut
Czy sondaże, nieustannie w mediach obecne i komentowane na sto sposobów, mają znaczenie podobne przynajmniej trochę do słupków rtęci odczytywanych na termometrze albo do sygnałów, które wychwytuje lekarz wędrując stetoskopem po ciele pacjenta? Czy rzeczywiście o czymś mówią, przed czymś ostrzegają albo odwrotnie - są znakiem budzącym nadzieję?.
T

Tyle ich, że już się gubimy, a bezustannie każą nam się nimi zajmować. Spodziewać się albo wróżyć, bać się albo przynajmniej niepokoić. Są samonapędzającym się mechanizmem medialnym, ale za cel mają sterowanie naszym zachowaniem - teraz i na przyszłość, zwłaszcza w nadchodzących prędzej czy później godzinach decyzji zbiorowych: głosowań. A tak naprawdę - ile znaczą i o czym rzeczywiście świadczą? Za rzadko pada to pytanie.

Wiele wysokich not otrzymywanych przez powtarzające się w opinii publicznej postaci polityków było w tym roku owocem szczególnego układu wydarzeń. Myślę oczywiście o telewizyjnych transmisjach “na żywo" ze wszystkich kolejno posiedzeń komisji śledczej. Mając dane medialne po temu - wyrazistość wizualną, dobre operowanie językiem, dokładną świadomość środków wywoływania zaciekawienia czy sympatii odbiorcy - w tak wspaniałych warunkach buduje...

3323

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]