Reklama

Ładowanie...

Jeszcze jedna lekcja

18.04.2004
Czyta się kilka minut
Na marginesie zawirowań politycznych dzieją się rzeczy bezdyskusyjnie ważniejsze: te, od których zależy poziom egzystencji obywateli. Co chwila nowy paradoks, pokazujący, jak intencje niewątpliwie chwalebne skutkują zupełnie inaczej niż miały skutkować, przynosząc patologie zamiast oczekiwanego pożytku. I, co najgorsze, nie da się stąd wysnuć wniosków na tyle pouczających, żeby na przyszłość nie powtarzać dawnych błędów.
J

Jedna z ostatnich interwencji rzecznika praw obywatelskich odnosi się znowu do mechanizmu opartego na zasadzie, że bardziej zagrożonym należy się większe współczucie przetłumaczone na większą pomoc. Zdawałoby się: cóż bardziej sprawiedliwego? A jak to wygląda tym razem, w odniesieniu do ustawy przyznającej większy zasiłek osobom samotnie wychowującym swoje dzieci? Wygląda tak, że prof. Zoll zmuszony był zaskarżyć zapisy ustawy jako rodzące w praktyce skutki fatalne: z jednej strony krzywdzącą nierówność ludzi potrzebujących tej samej pomocy, z drugiej - zjawiska patologiczne o coraz szerszym zasięgu.

Tak myśleli ustawodawcy: samotnej matce jest ciężej niż rodzinie. I tej, którą ojciec dziecka porzucił od razu na wiadomość, że ojcem zostanie, i tej, która zostając matką z chwilowej nieodpowiedzialności, podjęła jednak heroiczną decyzję nieszukania ucieczki w...

3384

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]