Reklama

Smutek i wstyd

Smutek i wstyd

29.08.2004
Czyta się kilka minut
To, co zaczęło się dziać zaraz po śmierci Czesława Miłosza, nawiązuje niestety do najgorszych tradycji polskiego piekła. Jeden po drugim zabierają głos ludzie i środowiska, odbywając nad zmarłym poetą - jednym z największych, jakich mieliśmy - sąd kapturowy na podstawie nie elementarnej bodaj znajomości jego życia i dzieła, lecz kilku pomówień i słów wyrywanych z tekstów, których albo w ogóle nie znają, albo nawet nie próbują zrozumieć.
N

Nie są w stanie pojąć, że polskość i człowieczeństwo w trybach XX wieku - strasznego wieku w całości dźwiganego przez pisarza - mogła być nieustannym dramatem i zmaganiem, ani że droga do Boga, najważniejsza sprawa naszej egzystencji, to droga nieraz nad przepaściami, a zawsze bolesna i wyboista. Po co mieliby czytać o tym wszystkim w kolejnych dziełach Miłosza, kiedy mogą po prostu go znieważyć, sięgając po prawo wyrokowania nawet o należnym mu miejscu spoczynku i zapowiadając dalszy ciąg awantur podczas uroczystości pogrzebowych? A wszystko w imię obrony “Polski i Kościoła".

Wstyd wywołany tym, niebywałym zaiste, spektaklem małości i nienawiści zamyka usta wielu ludziom. Odezwali się nieliczni, którzy zresztą zaraz też obrzuceni zostali inwektywami. Znakiem popłochu wydaje się tymczasowa decyzja władz Krakowa, by zrezygnować z pogrzebowego konduktu z...

1329

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]