Reklama

Puste miejsce

Puste miejsce

22.08.2004
Czyta się kilka minut
Jeden z ostatnich tekstów Czesława Miłosza w Tygodniku nazywał się Wilno. W dniu śmierci poety telewizja pokazała wieczorem niedawny film o Wilnie autorstwa Andrzeja Miłosza, gdzie poeta pośród uliczek i pejzaży swojego miasta opowiada o czasach młodości, jak to on: niby żartobliwie, niby o drobiazgach, bez wzruszeń, uśmiechając się często do tamtej najdawniejszej, niepatetycznej a nawet awanturniczej przeszłości. I tylko raz się zdradza, na końcu, gdy pozwala sobie na zwierzenie: szkoda, że tu już nie mieszkam.
A

Ale pada w filmie jeszcze jedno zdanie zdradzające coś więcej niż informację: o znajomym z lat emigracji, bywalcu różnych kontynentów, który, zapytany, gdzie mieszka na stałe, odpowiada: oczywiście w Wilnie - co jest oczywiście metaforą, ale także nie tylko cytatem cudzego zdania lecz wyznaniem samego opowiadającego. Przecież dziesiątki lat wcześniej napisał: “Nigdy od ciebie, miasto, nie mogłem odjechać..."

Od chwili otrzymania wiadomości, że go już nie ma wśród nas, myślę o funkcji tęsknoty za utraconym miastem, która - znana tylu tysiącom i setkom tysięcy - była przez niego przetworzona w sposób godny najwyższego podziwu i szacunku. Tęsknota tego rodzaju może być przecież nie tylko jałowa, odbierająca chęć dożycia, ale także niszczycielska. To wtedy, gdy pielęgnuje się sentymenty i rozdrapuje rany, znajdując przewrotną motywację do uczuć nazywanych...

3113

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]