Reklama

Myślenie życzeniowe

Myślenie życzeniowe

08.08.2004
Czyta się kilka minut
Tytuł odnosi się, rzecz jasna, do telewizji publicznej. Od nie wiem już kiedy jej misja (a cudzysłów znaczy tu tylko cytat, nie ironię) stanowi czołowy temat dyskusji i przedmiot najgorętszych zabiegów wszystkich właściwie, od polityków po wychowawców i moralistów, od żądnych władzy po zatroskanych o dusze. I zawsze to samo marzenie: obiektywizm, prawda. Najbardziej łudzące to ostanie słowo.
J

Jak się ogłosiło, że się głosi prawdę (ewentualnie służy prawdzie), to właściwie wszystko jest do obrony: i treść, i forma przekazu. Bezdyskusyjna, nie podlegająca krytyce. Nie dopuszczająca wątpliwości i nie popełniająca omyłek. Widział kto kiedy, już nie tylko w telewizji, ale i w niejednym tytule prasowym, sprostowanie, przeproszenie, spór z prawdziwego zdarzenia?

A przecież w telewizji wszystko jest zabiegiem, wyborem, grą. Z natury rzeczy. Kiedyś prof. Osiatyński w rozmowie z dziennikarką wytknął (cytuję z pamięci): “kiedy Lepper blokował tory, w Polsce działo się tysiąc innych, ciekawszych rzeczy. Ale media skupiły się tylko na tym". “Mamy tego nie pokazywać?" - zdziwiła się dziennikarka, w ogóle nie zauważając, że owe “tysiąc rzeczy" sama pomija najzupełniej dobrowolnie.Tak zwana manipulacja (wszyscy ją piętnują) wcale nie jest grzechem...

2852

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]