Reklama

Pisarz, historyk literatury, eseista, tłumacz, znawca wina. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”. W 2012 r. otrzymał Nagrodę Literacką NIKE za zbiór „Książka twarzy”. Opublikował także m.in. „Szybko i szybciej – eseje o pośpiechu w kulturze”, „Melancholia. O tych co nigdy nie odnajdą straty”, „Kroniki wina”, „Nowe kroniki wina”.

Artykuły

17.12.2019
Kloszardzi, żebracy, mieszkańcy otchłani wystawiają na pokaz nasze istnienie, każą się pytać, kim jesteśmy.
04.11.2019
Dla Kartezjusza sen nie jest odlotowym wybrykiem, gdyż śni go ten sam wciąż umysł. A ciało czuwające i ciało śniące pozostają jednym i tym samym ciałem.
26.08.2019
Rzeka to nic innego jak płynna postać czasu. Tocząca o nim wciąż te same wieści. Taki jest największy dar, jaki przynosi spływ.
16.07.2019
Powiedz, jakie porto lubisz, powiem ci, kim jesteś. Jeśli jesteś redaktorem „Tygodnika Powszechnego” z działu Świat albo Kraj, wybierzesz przeciwieństwo prostoduszności i łatwego optymizmu...
19.04.2019
Dla niego literatura była w wymiarze biologicznym drugim ciałem twórcy. Organizmem, który nie może przestać działać, który choć zacina się, słabuje, to korzysta z danych mu zasobów aż do...
21.01.2019
Żaden inny pisarz na świecie nie wywołuje dziś wydawniczej synergii. Najnowsza powieść Michela Houellebecqa wyszła w kilku językach naraz. We Francji sprzedano 400 tys. egzemplarzy w dwa...
Mobile Caldera  we wschodnim skrzydle  Narodowej Galerii Sztuki  w Waszyngtonie, 2012 r. / Fot. RANDY DUCHAINE / ALAMY STOCK PHOTO /
17.12.2018
Narzekano niekiedy, że robi coś użytkowego, a to dla linii lotniczych, a to dla koncernu BMW. A on nawet tam odkrywał milszą, cieplejszą, niespodziewaną postać bytu.
10.12.2018
Nasze autorki i nasi autorzy wybierają najlepszą książkę mijającego roku.
03.12.2018
Boję się prawdziwych samotników z wyboru. Ich samotność to poważna postać błazna, który wie, jak wygląda naprawdę podszewka rzeczy, i parodiuje komedię ludzką.
15.10.2018
MAREK BIEŃCZYK, pisarz: Lecieliśmy samolotem i zdarzyły się silne turbulencje. Ludzie panikowali, a matka siedziała zadowolona. Spojrzała na mnie i spytała: „A co? Boisz się umrzeć?”.

Strony