Marek Bieńczyk: Program to w tej chwili już tylko opium dla partii. Niestety

Matematyka wskazuje dwa warianty, ale tylko jeden – wspólna lista – ma moc wyzwolenia wiary. Być może rozpaczliwej.
Czyta się kilka minut
 /
/

Były partyjny rzecznik pra­sowy wrzucił niedawno do sieci sprytne pytanie: „Za co tak nienawidzicie PiS?”. Wywołało to lawinę odpowiedzi; moja jest taka: „Za to, że wzbudzacie nienawiść”. Z nienawiścią może walczyć tylko wiara w coś, co nienawiść tę przerasta, i koniecznością chwili – „dla wszystkich, jak tu ponuro siedzimy” (za Stanisławem Mancewiczem) – jest wiarę taką odnaleźć.

Każda wiara jest tak czy inaczej transcendentna, czyli zapowiada wyjście z sytuacji, w której się znaleźliśmy i w której „ponuro siedzimy”. Co prowadzi mnie, w kontekście nadchodzących wydarzeń, do jesiennych wyborów. Z małym objazdem przez stację, którą nazwę „Pascal”.

Potocznie Błażeja Pascala (1623-1662) znamy z dwóch uczuć, którym nadał najwyższą rangę: przerażenia i niepewności. Przerażenia „milczeniem nieskończonych przestrzeni” i niepewnością co do obecności w niej siły wyższej. Zostańmy przy tym, wszyscy po tej stronie jesteśmy nie tylko „ponurzy”, ale też przerażeni tym, co jest, i niepewni tego, co się stanie.

Pascal bardziej nienawidził, niż wierzył. Nie znosił tego, co jest; nie wierzył już w nic – poza ewentualną możliwością wiary. W przekładzie na dzisiejszą sytuację polityczną: doczesność, jaką nam zgotowano i jaką sami sobie doprawiliśmy, składa się z całkowitej nicości. Doczesność urządzana przez władzę, czego nie trzeba tłumaczyć, i doczesność urządzona przez opozycję, która – teraz to już widać wyraźnie – rozkrwawiła ranę do końca. To, co zdawało się oczywiste i wyraziste, zostało po naszej stronie zmiażdżone na papkę przez moździerz codzienności. Nie ma już absolutnie żadnego znaczenia, kto ma po naszej stronie rację, która partia, który lider, który sondaż; i nie będzie miało żadnego znaczenia, kto będzie miał rację i co pokaże kolejny sondaż wewnętrzny czy zewnętrzny, i jaka będzie kolejna jego metodologia, nie będzie miało znaczenia, co powie kolejny socjolog, polityk czy komentator.

Najlepiej byłoby zamilknąć. Przestać mówić, co się sądzi. Tej papki nie da się już na powrót ukształtować. Po prostu. Najlepszymi nawet argumentami. Najlepszymi nawet programami. Program to w tej chwili już tylko opium dla partii. Niestety.

Pozostaje zakład. Pascal wyliczył matematycznie, że opłaca się mu uwierzyć. Nie w to, co tutaj, żadnych złudzeń, lecz w to, co tam. Zaprzągł matematykę do metafizyki. Naszym „tam” jest jesienna przyszłość. Trzeba z zimnym sercem Pascala postawić na wiarę, na jedną wiarę. Nawet jeśli wydaje się nam ona bezzasadna i niemożliwa. Nawet w nią nie wierząc.

W żadnym wypadku sama matematyka nie wystarczy, ale też matematyka musi pod tę wiarę podprowadzić. Matematyka wskazuje dwa warianty, ale tylko jeden – wspólna lista – ma moc wyzwolenia wiary. Może rozpaczliwej, może wymuszonej, może obcej, wszystko jedno. Zakład nie pyta o odczucia, lecz o gotowość. A gotowość jest udzielna jak dobry wirus. Obawiam się, że nic lepszego nie da się na dziś wymyślić.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2023

W druku ukazał się pod tytułem: Zakład wyborczy