Porzucony w Douro

Powiedz, jakie porto lubisz, powiem ci, kim jesteś. Jeśli jesteś redaktorem „Tygodnika Powszechnego” z działu Świat albo Kraj, wybierzesz przeciwieństwo prostoduszności i łatwego optymizmu, czyli...

Reklama

Porzucony w Douro

Porzucony w Douro

16.07.2019
Czyta się kilka minut
Powiedz, jakie porto lubisz, powiem ci, kim jesteś. Jeśli jesteś redaktorem „Tygodnika Powszechnego” z działu Świat albo Kraj, wybierzesz przeciwieństwo prostoduszności i łatwego optymizmu, czyli porto w stylu tawny.
Tłoczenie winogron w winnicy Vargelas. Douro, Portugalia. REUTERS / FORUM
N

Najpierw trzeba napić się kawy. A potem drugiej i za chwilę trzeciej. Skoro espresso kosztuje tu pół euro. Czasami 60 centymów. 2 złote z groszami. Tyle co w Polsce. Przed 25 laty. I skoro jest takie dobre. Tak trudno pojąć, dlaczego w Hiszpanii i w Portugalii, nie mówiąc o Włoszech, kawa ma smak, a we Francji i u nas straszy pustą czernią. Dobre ziarna są dostępne wszędzie. Maszyny zdają się podobne, równo niklowane (choć nic tak nie błyszczy jak najpiękniejszy kawowy ekspres świata, opisany w „Złym” Tyrmanda). Może decyduje duch barokowy, jego miłość do pianki: w Pradze kawa też jest lepsza.

Następnie, w stanie trzykrotnego pobudzenia, należy opisać ten pejzaż. Zamienić ekscytację na przenośnię – bo teraz na kopie arabiki jesteśmy w stanie przenieść wszystko – zanim popołudniowe słońce nie wpędzi nas w cień, nie zatka słów słonym potem. Pejzaż, a właściwie dwa pejzaże....

18525

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

...więc kiedy siedzimy na ławeczce przy lewym brzegu Douro, pod Ponte Dom Luís I w Porto, sączymy kolejny kielich tego pysznego trunku, podziwiamy przed nami jak z bajki scenerię malowaną promieniami zachodzącego nad Atlantykiem słońca, opadającą do rzeki malowniczą lawinę budowli starego miasta - nic zda się nie jest w stanie zmącić harmonii tego miejsca i tej chwili, nawet przepływający rzeką co jakiś czas statek wycieczkowy albo stylizowana na zabytkową łódź żaglowa... Carpe diem!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]