Welwetowe podziemie

Państwo nie wykazuje empatii wobec ludzi na granicy i wobec ofiar pandemii – tych zmarłych i tych, którzy mogą wkrótce umrzeć. Ale w społeczeństwie represyjnym obocznym wyrazem sprzeciwu jest miłość...

Reklama

Welwetowe podziemie

Welwetowe podziemie

27.12.2021
Czyta się kilka minut
Państwo nie wykazuje empatii wobec ludzi na granicy i wobec ofiar pandemii – tych zmarłych i tych, którzy mogą wkrótce umrzeć. Ale w społeczeństwie represyjnym obocznym wyrazem sprzeciwu jest miłość. Oto nasze słowo roku.
Po pełnym zaszczepieniu Gili i Pejiman Sabet tańczą przed rodziną na plaży Topanga w Malibu. Gili: „Jesteśmy tu, by docenić życie. Miłość jest teraz wszystkim”. Kalifornia, wrzesień 2021 r. Jae C. Hong / ap / east news
T

Trzeba by zacząć od jednej sceny. Zimny, grudniowy dzień, niewielki plac, niewielki targ. Ludzie już się rozchodzą i w ogóle czas pożegnań. Ale jeszcze te swetry wiszące na jednym straganie; nadspodziewanie ładne, oczy ku nim nieśmiało nawracają, raz, drugi; nie sposób nie dostrzec wyrazu zaciekawienia przykrytego obojętną miną. Niedobra chwila dla zakupów, te wątpliwości, te pieniądze, te rozstania na dłuższy czas, ten przenikliwy chłód. Lecz pragnienia rodzą się czasami przeciw wszystkiemu, żeby postawić tamę smutkowi, albo i rozpaczy. Sweterek więc ściągnięty z wieszaka, kurtka odwieszona, i teraz, nagle, to drżenie. Drżenie podbródka, drżenie rąk, które sweter wciągają przez szyję, drżenie idące przez całe ciało, nadmierne, niepowstrzymane.

To nie są dreszcze tylko z zimna; również z przejęcia, ze wstydu, z poczucia niestosowności i bezbronności, z niewinnej głębi siebie...

22737

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]