Dym z komina

Po brexicie pojawiły się apele o dokonanie językowego królobójstwa, czyli o zrzucenie angielskiego z tronu Unii Europejskiej.

Reklama

Dym z komina

Dym z komina

01.03.2021
Czyta się kilka minut
Po brexicie pojawiły się apele o dokonanie językowego królobójstwa, czyli o zrzucenie angielskiego z tronu Unii Europejskiej.
ALEXANDER DEMIANCHUK / GETTY IMAGES
T

Ta słynna scena pociągowa (ale któraż scena z „Lalki” nie jest słynna?) mogłaby posłużyć za założycielską dla każdego tekstu o frankofonii pisanego w Polsce. Izabela ze Starskim pragną sobie intymnie porozmawiać w obecności Wokulskiego. Muszą w tym celu przejść na język obcy, dla Wokulskiego niezrozumiały. Porzucają naturalnie myśl o francuskim, którym nawet kupiec Wokulski mógłby władać, i decydują się na elitarny angielski.

Pech w tym, że Wokulski całkiem dobrze go pojmuje. Jego rzucone na odchodnym, ironiczno-chłopięce – bo jak się powstrzymać przed tym sztubackim żartem, jakim jest ujawnienie nieznanej strony własnej osoby – „Farewell, Miss Iza, farewell” brzmi dziś w uchu frankofila nie tyle jako pożegnanie z realną narzeczoną, co jako symboliczny zwiastun całkiem innego pożegnania: z francuskim jako lingua franca Europy.

Wyjątek francuski

...
19853

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Przed pandemią jak co roku odwiedzilam UK. Pojechałam do Oksfordu, jako ze miałam tam cos do załatwienia. W porze lunchu wstapilam do baru znajdujacego sie kolo Rotundy, w budynku byłego kosciola z wielka wieżą. Poprosilam o kielbaski z chlebem i jedno piwo. Barman zlekcewazył moje zamówienie i zaczął przyjmować zamówienia nastepnych osób z kolejki. Wsciekla zablokowałam lokciem nastepna osobe i powtórzyłam zamówienie. Barman odpowiedział, ze nie rozumie. W kolejce rozległy sie smichy-chichy:))) Wreszcie jakiś litościwy zak objasnil mi, ze żle wymawiam slowo "beer". Ja wymiawiam "biir", a trzeba wymawiac "biea":))) Moze na kontynencie francuski sie upowszechni, bo co do Wysp - nie sadze:)))

Dogadałbym się także w kwestii budowy elektrowni atomowych w Polsce. I w taki oto sposób zyskalibyśmy sobie potężnego sojusznika w Europie. A nasza demokracja, w oczach Francuzów, na nowo by zakwitła. I jeszcze oczywista oczywistość: Francuzi nagrodziliby Prezesa Legią Honorową.

Mówię, pisze, czytam i czuje tak jak wiele ludzi w Kanadzie w obydwu językach i muszę stwierdzić z cała pewnością ze ogólniki angielskie są łatwe i bardzo przylepne, bardzo łatwo jest zrobić slogan w języku angielskim, aczkolwiek nie ma takiego drugiego języka na świecie dla mnie, mówię oprócz polskiego jeszcze dwoma innymi, żeby tak dokładnie określi znaczenie czegoś tam jak język francuski. Pisałam tez pare naukowych dokumentów i naukowych publikacji w języku angielskim i żeby coś dokładnie określić po angielsku w „science” używa się słów francuskich bo są bardziej dokładne. Najprawdziwszym dowodem na polepszona angielszczyzne przez słowa francuskie są książki kanadyjskiej autorki Margaret Atwood. Montreal jest pięknym miastem w którym te obydwa języki dodają sobie nawzajem bardzo dużo uroku. Moim ojczystym językiem jest język polski ale zawsze się zwracam do mojego rozmówcy w jego ojczystym języku jeżeli takowym władam, a nie tym w którym oprócz mojego ojczystego się najlepiej czuje.

@Eva kaminski w poniedziałek, 08.03.2021, 00:16. A jeśli rozmówca odwzajemni się tym samym? To może znacznie utrudnić swobodną konwersację. ;)

Bardzo byłoby mi miło jakby ktoś nawet bardzo kulawym językiem polskim do mnie się zwrócił, tak właśnie ja miałam jak zaczynałam mówić po francusku w Kanadzie, moi rozmówcy akceptowali mój kulawy francuski z wielka akceptacja pomimo tego ze mogliśmy się w owym czasie bardzo dobrze porozumieć po angielsku.

ale we Francji język francuski i raczej opiera się anglizmom i słowotwórstwo francuskie żywo reaguje na nominatywne wyzwania. I to w nim bardzo cenię w przeciwieństwie do języka polskiego, który zupełnie zatracił swoja godność i kreatywność, którą posiadał niegdyś.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]