Jak bardzo jesteśmy monogamiczni w porównaniu z innymi ssakami?

Frank Dyble z Uniwersytetu w Cambridge porównał odsetek pełnych rodzeństw do półrodzeństw u ludzi i innych ssaków. Wnioski? Jesteśmy mocno monogamiczni, choć nie tak jak bobry.
Czyta się kilka minut
Para bobrów // Fot. Ian Dewar / Alamy / B&EW
Para bobrów // Fot. Ian Dewar / Alamy / B&EW

Nasi najbliżsi krewni – szympansy, goryle i orangutany – żyją w społecznościach o różnej strukturze, ale w żadnym nie dominują monogamiczne pary. To oznacza, że w rodzinie małp człowiekowatych tylko nasi przodkowie wynaleźli monogamię lub zostali do niej zepchnięci w wyniku unikalnych dla nich presji środowiskowych.

Dlaczego monogamia ogranicza duże, agresywne samce

Nie jest jasne, kiedy i jak to nastąpiło, ale można sądzić, że był to rozłożony w czasie proces, ponieważ w toku ewolucji człowieka stopniowo zanikał powiązany z systemem reprodukcyjnym dymorfizm płciowy w zakresie rozmiarów ciała. Jeśli bowiem w jakimś gatunku reprodukcja odbywa się w stabilnych parach, to każdy samiec i każda samica mają szanse na spłodzenie potomstwa. Ma to istotne konsekwencje dla optymalizacji strategii alokowania zasobów.

W monogamii samce nie konkurują między sobą o większą liczbą partnerek, więc nie muszą inwestować w siebie, by płodzić dzieci. Mogą za to doczekać się większej liczby zdrowych dzieci – i mieć dużą pewność, że to oni je spłodzili – jeśli oddadzą się życiu rodzinnemu i przeznaczą zasoby na pomoc przy ich wychowaniu.

Stąd w gatunkach monogamicznych różnice w rozmiarach ciał samców i samic są niewielkie.

U współczesnych ludzi mężczyźni są o ok. 15 proc. więksi od kobiet, co zbliża nas do wzorcowo monogamicznych gibonów (u których samce i samice są nieodróżnialne po rozmiarach ciała) i sytuuje z dala od poligynicznych goryli czy nosaczy (ich samce mogą być nawet dwukrotnie cięższe od samic).

Uważa się, że u wczesnych gatunków człowieka dymorfizm rozmiarów ciała wynosił ok. 40-50 proc.

Konsekwencje monogamii sięgają jednak daleko poza dymorfizm płciowy: przynosi ona mniejszą agresję wewnątrzgatunkową (rzadsze walki między samcami) i minimalizuje ryzyko dzieciobójstwa (powszechnego w gatunkach, w których samce rywalizują o haremy samic). A to otwiera drogę do złożonej kooperacji, będącej podstawą naszego ewolucyjnego sukcesu.

Jak biolodzy mierzą monogamię

To wszystko sprawia, że biolodzy mocno interesują się monogamią i jej ewolucją. Najnowszym wyrazem tego zainteresowania jest praca Marka Dyble’a z Uniwersytetu w Cambridge, który zaproponował w czasopiśmie Royal Society nowy wskaźnik monogamii i porównał pod jego kątem ludzi i inne ssaki.

Dyble zebrał dane dotyczące stosunku pełnych rodzeństw (dwoje tych samych rodziców) do półrodzeństw (jeden wspólny rodzic) w ponad 100 społecznościach ludzkich – w tym historycznych i prehistorycznych – a także u ponad 30 gatunków innych ssaków. W gatunkach monogamicznych powinny dominować pełne rodzeństwa, podczas gdy w poligamicznych pełne rodzeństwa pojawiałyby się tylko przypadkowo.

Jak często zdradzają monogamiczne ssaki

Dla wszystkich ludzkich społeczności ten współczynnik wynosi 66 proc. (i waha się od 26 proc. dla neolitycznej społeczności z Wielkiej Brytanii do 100 proc. dla żyjącej w podobnym czasie grupy z Francji – widzimy więc różnice kulturowe), co stawia nas w czołówce klasyfikacji.

Ustępujemy np. bobrom europejskim (73 proc.), likaonom (85 proc.) czy myszom kalifornijskim (100 proc.!). Na dole klasyfikacji (współczynnik poniżej 5 proc.) znalazły się niedźwiedzie czarne, delfiny butlonose, pawiany, szympansy czy rezusy.

Przyjęta metoda z jednej strony mogła nie doszacować naszej monogamiczności – ponieważ ludzie żyją długo, a ciąże są najczęściej pojedyncze. Z drugiej strony mówi ona wyłącznie o monogamiczności reprodukcyjnej – a tylko my wynaleźliśmy antykoncepcję oraz zdrady, które nie muszą prowadzić do płodzenia dzieci.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 51-52/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Jak bardzo jesteśmy monogamiczni w porównaniu z innymi ssakami?