Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ich krew nie była taka czerwona

Ich krew nie była taka czerwona

26.02.2018
Czyta się kilka minut
ALEKSANDER SMOLAR: W miarę wspólna opowieść o Polsce rozjechała się po Smoleńsku. Znów żyjemy na cmentarzach, opowiadając tragiczne historie o polskim losie. Obcy, wśród których Żydzi są figurą najważniejszą, nadali sens lękom.
GRAŻYNA MAKARA / TYGODNIK POWSZECHNY
M

MICHAŁ OKOŃSKI: Wie Pan, co Pana łączy z Jarosławem Kaczyńskim?

ALEKSANDER SMOLAR: Ciekaw jestem.

On też jest z pokolenia Marca ‘68.

No tak, wiem, że uczestniczył wtedy w wiecu na Uniwersytecie Warszawskim.

W jego książkach widać dystans do antysemityzmu. „Ten na wpół skrywany pod hasłem »antysyjonizmu« antysemityzm to było coś lepkiego i obrzydliwego. Każdego przyzwoitego człowieka musiało to odstręczać” – wspomina. Podczas sporu o ustawę o IPN też mówi, że antysemityzm jest chorobą. Kartą antysemicką nie gra.

Na pewno nie gra nią intencjonalnie, jestem też pewien, że obudzenie antysemityzmu nie było jego celem. Ale intencje prezesa PiS nie mają znaczenia, ważne są skutki. Nie znam go; rozmawiałem z nim bodaj dwukrotnie, lepiej natomiast znałem jego brata. Lech uważał mnie za przeciwnika, ale godnego zaufania, i chyba lubił...

24918

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Dlaczego ten wywiad ukazał się przed nowelizacją ustawy o IPN, na jeden dzień przed jej wejściem w życie?

Naród Polski nie jest w najmniejszym stopniu odpowiedzialny za cierpienia, prześladowania i śmierć polskich obywateli zarówno rdzennych Polaków, jak i żydów i wszystkich innych, których skrzywdzili Niemcy i sowieci na okupowanych przez nich naszych ziemiach. Polacy ratowali żydów narażając własne życie i życie własnej rodziny. Żydzi Polaków raczej nie ratowali. Jeśli się zdarzył taki przypadek, że żyd uratował Polaka, to warto takie coś nagłośnić na cały świat i posadzić takiemu żydowi nie drzewko, a cały las.

Z ogromną przyjemnością i nadzieją patrzę na to, jak w ostatnich tygodniach prawicowcy kompromitują swoje chore pojęcie narodu polskiego za każdym razem, gdy odezwą się na temat odpowiedzialności za Holocaust. Wszak jeśli Polacy, którzy mordowali i wydawali Żydów, nie są (współ)tożsami z narodem polskim, to naród polski w swej historii nigdy nie uczynił i nie przeżył literalnie NIC, bo nigdy nie było w nim jedności myśli, czynów i odczuć koniecznych do stwierdzenia: "naród zrobił to czy tamto". W ten sposób każda kiczowata prawicowa laurka propagandowa o narodzie polskim staje się automatycznie łgarstwem i fałszem niewymagającym dalszego wysiłku rozprawy z nim, a jedynie powołania się na casus Holocaustu.

Och, z otwartymi ramionami przyjmę rozprawę z nacjonalistycznym wybielaczem spod każdej flagi - izraelskiej nie wyłączając. Tym niemniej zwykła przyzwoitość nakazuje rozliczyć się z kłamstwami i zbrodniami swojego narodu zanim zacznie się to robić z innymi. Dlatego ty, panie Dano, jesteś ostatnim człowiekiem na tym forum, który ma odpowiednie po temu kwalifikacje.

Panie Greggu, a dlaczego nie wybrał pan naturalnej ścieżki odpowiedzi? Wydaje się, że narzuca się następujące rozumowanie skoro współtożsami są Polacy i współtożsami są Żydzi, to aż się prosi żeby odpowiedzieć że tylko Polacy uchwalili nowe prawo a Żydzi nie. Dlaczego nie idzie pan w tym kierunku? Czyżby przewidział pan kolejną odpowiedź na pana wątpliwość i ta właśnie odpowiedź okazała się niewygodna z pana punktu widzenia prowadzenia dysputy? Jaka mogłaby być odpowiedź Dominika Dano po takim dictum? Tą drogą panie Greggu nie ma sensu iść. Polska będzie górą przy takiej argumentacji. Na szczęście ))

Vespo, odpowiedzi, których dostarcza Dano, są zawsze łatwe do przewidzenia: będzie pisał o zbrodniach każdego narodu (zwłaszcza przez siebie nielubianego), byle tylko jak najdalej odsunąć uwagę od możliwych zbrodni narodu polskiego. Istotnie, takie krętactwo jest dla mnie wielce niewygodne i naturalną ścieżką odpowiedzi jest dla mnie jego ukrócenie.

Nie. To chyba tak nie jest panie Greggu. Myślę, że pan Dominik nie broni za wszelką cenę to znaczy nie odsuwa uwagi od narodu polskiego. Po prostu wszedł pan w polemikę i on przedstawił kontrargument. To wszystko. Natomiast czy nie nie budzi to w Panu niechęci,że aktualny bieg wydarzeń pokazał sposób postrzegania Izraelczyków wydarzeń Holokaustu w Polsce? Przyznam, że ja sam miałem obraz taki oto, że wydawało mi się, że oni postrzegają te sprawy inaczej to znaczy nie przypuszczałem, że oni mogą mieć pogląd pana Bergmana, że Polacy byli gorsi od nazistów. A ostatnie wydarzenia pokazują, że tak właśnie część z nich myśli. To nawet dla mnie jest nowością i dobrze, że wydarzenia obecne się dzieją bo jest szansa że nastąpi jakieś wyklarowanie stanowisk. Czy w tym sporze, pan nie jest za tym żeby Polska kontynuowała obronę swoich racji?

To było pytanie retoryczne. Ale szanuję pana za to, że ma pan odwagę przyznać że to było z pana strony krętactwo. Choć dopuszczam też możliwość, na jakieś 2%, że jednak to krętactwo przypisał pan mnie i panu Dominikowi :)

Ależ odpowiem ci, egzotyczny Vespo, czemu nie... :) Nie dostrzegłem żadnego sensownego kontrargumentu po stronie Dano. Jest tu tylko jego standardowa taktyka zmiany niewygodnego tematu na zasadzie "a u was biją murzynów", co zresztą rozbroiłem od razu, bo nie mam potrzeby bronić zbrodniarzy z żadnego narodu - także żydowskiego. Nacjonalizm żydowski, polski czy jakikolwiek inny - powinien dostawać po facjacie za każdą próbę stosowania różnych standardów w sprawach chwalebnych i haniebnych. A że jestem Polakiem i mieszkam w Polsce, to i polski nacjonalizm cuchnie wokoło najbardziej, toteż jemu dostaje się w pierwszej kolejności. I tak właśnie moja Polska broni swoich racji! Pozdrawiam!

;-) Przynajmniej na jedno oko. Pzdr.

Dzisiejsza narracja o Zagładzie jest nierówna. Okazuje się, że żydzi "pamiętają" tylko to, że wszyscy ich mordowali, a niektórzy nieliczni pomogli przeżyć. To daje też asumpt do zastanowienia się jaką to "pamięć" zachowują ich święte księgi. Tam też głównie byli męczennikami wszystkich swoich sąsiadów i tak jest do dziś i ma pozostać na wieki wieków amen. Ten rodzaj "pamięci" jest więc wpisany im genetycznie. Ale to nie usprawiedliwia Polaków, że nie pamiętają nie tylko o swoich grzechach, bo były i są, ale zapomnieli o swoim heroizmie i bohaterstwie. Żydzi chcą, żeby pamiętali tylko o krzywdach im wyrządzonych w okupowanej Polsce przez margines łotrów. Chcą po prostu zrobić z Narodu Polaków łotrów i morderców. Nie pozwolimy na napisanie takiej "świętej" księgi, jaką żydzi próbują od wielu dekad pisać o Zagładzie. Zagłada, Holokaust był naszym polskim udziałem, ale tylko jako jego ofiary i pochłonęła Polaków zarówno wyznania mojżeszowego, jak i chrześcijan, katolików, prawosławnych i innych wyznań. Niemcy wymordowali nam naszych polskich żydów, a nie amerykańskich czy izraelskich. To jest wielka strata naszego Narodu.

Polacy o "swoim" (tj. niektórych swoich przodków) bohaterstwie - tym jak najbardziej prawdziwym i tym urojonym - nigdy nie zapomnieli, bo jest im on wtłaczany ad nauseam niemal od kołyski. I jeśli egzaltacja tym bohaterstwem osłabła w ostatnich dekadach w niektórych kręgach, to przede wszystkim ze względu na immanentne składniki tego dyskursu: nudny, powtarzalny charakter, przesyt, nacjonalistyczne nacechowanie i bezrefleksyjny antyintelektualny rys. Dlatego aplikowanie wciąż tej samej wzmożonej kuracji przez populistyczną prawicę i nacjonalistów może się skończyć tylko jeszcze większym skarleniem moralnym i intelektualnym w narodzie. Polacy za to o "swoich" (niektórych swoich przodków) grzechach nigdy nie pamiętali i pamiętać nie chcą, o czym zaświadcza np. niejaki Dominik Dano widzący w narodzie polskim tylko i wyłącznie ofiary Holokaustu. Tymczasem to właśnie bardziej symetryczne potraktowanie czynów haniebnych i chwalebnych w przeszłości dawałoby szansę na nowe, świeże otwarcie refleksji historycznej.

Dzisiaj się właśnie sami rozliczamy z haniebnej przeszłości degradując generałów stanu wojennego. To bardzo ważny krok. Amerykański żyd John Sack pisząc książkę OKO ZA OKO podjął próbę rozliczenia się żydów z własnych zbrodni. Spotkał go to z ostracyzm we własnym kraju. Polskie wydanie było chyba tylko jedno o niskim nakładzie. W Niemczech zdaje się wycofano książkę z księgarń. Żydzi nie są zainteresowani rozliczeniem ich, niezależnie od tego czy robią to sami, czy inni.

Jak się rozliczycie dodatkowo z upiorami antysemityzmu, polskiego nacjonalizmu i autorytaryzmu, to możesz do mnie powrócić ze swoimi rewelacjami.

To oczywiście nie wszyscy sprawcy żydowscy. Zabużanie wspominają ich do dzisiaj gdy po 17 września 1939r. współdziałali z sowieckim okupantem wydając im polskich patriotów, których w najlepszym razie czekało zesłanie, ale też często tortury i śmierć.

Tak i dlatego trzeba było palić w stodołach wszystkich- od 0- 100 lat. Gratuluję logiki.

Dobrze, że literówki Pan DD poprawia - niestety treści pozostają żałośnie fuj... +++ p.s. Pan ze swoim jawnym antysemityzmem pewny jest swego 'narodowego' pochodzenia? łatwo może się okazać, że Pański ród wiele później niż Żydzi na te ziemie przywędrował - więc może trochę pokory, a przede wszystkim oleju by się przydało?... Tę prostą operację wglądu w swoje na-rodowody polecam wszystkim na tym forum narodowo wzdętym antysemitom - niech sprawdzą, czy z nasienia z mongolskich stepów od armii Czyngis-chana się nie poczęli, albo jako pamiątka po taborze cygańskim, a może potomkowie tu niemieckich osadników sprzed wieków? Krwi szlachetnej w każdym bądź razie tu nie widać.

Dużo racji. Ktoś znający historię doskonale zdaje sobie sprawę z tego ile i jakie armie maszerowały w różnych kierunkach przez ziemie uważane za rdzennie polskie. Wiadomym jest co może kryć się za takimi przemarszami. Ale do wyciągnięcia wniosków potrzebna jest zdolność do logicznego rozumowania, ktoś zaślepiony wzmorzeniem narodowym, czystością rasową, nie dopuści do siebie takiej brzydkiej myśli. Kto mógł być moim pradziadkiem, prababcią? Często też się nad tym zastanawiam wiedząc jakie były zagmatwane losy moich przodków. A może takie narodowe pohukiwania biorą się z chęci przekonania samego siebie? Lub zatarcia swj niepewności?

No jak to - wiadomo. TP jest pismem żydowskim, a o terminie ukazywania się artykułów decyduje Mossad.

czy premier Morawiecki jest antysemitą czy nie, nie ma dla indagowanego znaczenia. Czy zatem antysemityzm konkretnej jednostki nie ma znaczenia a ważny jest antysemityzm ogółu? Głośno myślę, ale nie wiem dlaczego pan Smolar skupia się raczej na antysemityzmie ogółu. Choć to też nie jest pewne. Być może antysemityzm ogółu też jest bez znaczenia. Może antysemityzm jest ogólnie rzecz biorąc niemożliwy. Ponieważ wszyscy jesteśmy Semitami (no może poza częścią Chamów) to jak można być przeciwko sobie?

Zamiast pisać o tym co kogo osobiście frustruje lepiej pokazać pełniejsze spektrum i podać choć kilka obiektywnych faktów jak się sprawy mają - polecam zdanie innych np. prof. Finkelstein'a. Pewnie nie wszystkim spodoba wyróżniony akapit, ale koniec końców to zdanie człowieka pewnego siebie, pewnego swoich racji i mimo wszystko nietracącego poczucia swojej godności - nie poniża się dla poklasku, mówi prosto i przekonująco - jak Pani sądzi - ma w tym jakiś interes? Pisze dla poklasku i pieniędzy? Gdy widzę niektóre teksty, chociażby pisane w TP to nie moge oprzeć się słusznosci w stwierdzeniu : "Skrytykował ...oraz polską inteligencję, szkalującą własny naród" Oto tekst: Finkelstein: o polskim antysemityzmie mówi się dla pieniędzy „Jeśli ktoś na waszej ziemi prowadzi działalność, której celem jest wywołanie wobec was nienawiści, to nie powinniście się na to godzić” – powiedział w wywiadzie dla pewnej gazety Norman Finkelstein. Skrytykował wycieczki izraelskich dzieci do Polski, lobby żydowskie czerpiące wielkie pieniądze z „przedsiębiorstwa Holocaust” oraz polską inteligencję, szkalującą własny naród. Profesor Norman Finkelstein to mieszkający w USA żyd polskiego pochodzenia. Jako politolog specjalizuje się w dziedzinie konfliktu palestyńsko-izraelskiego oraz Holocaustu. W rozmowie wypowiedział się m.in. o wycieczkach izraelskich uczniów do Polski. Zgodził się z tezą, że w ich trakcie pokazuje się Polskę jako kraj antysemicki. „Te biedne dzieciaki wracają do Izraela przerażone, przekonane, że wszędzie poza domem grozi im niebezpieczeństwo. (A dalej polecany akapit...) I niestety, Polacy – proszę mi wybaczyć to co teraz powiem – zachowują się w sposób godny pożałowania. Nie macie na tyle pewności siebie i poczucia własnej wartości, by powiedzieć Izraelowi: Zabierajcie się z naszego kraju i wsadźcie te swoje wycieczki gdzieś. (…) Jeśli ktoś na waszej ziemi prowadzi działalność, której celem jest wywołanie wobec was nienawiści, to nie powinniście się na to godzić” – stwierdził amerykański uczony. Na sugestię, że za tego typu sformułowania w Polsce mógłby zostać uznany za antysemitę, politolog odpowiedział: „Tak, wiem. Polska i jej słynna samokrytyczna inteligencja. Ludzie, którzy uważają, ze każda krytyka Żydów to antysemityzm, a jednocześnie cały czas ostro krytykują swój własny naród. Mówią, że robią to ze szlachetnych pobudek, ale w rzeczywistości robią to dla kasy. Wyleją kubeł pomyj na Polskę, a potem pędzą do USA, aby przeczytać pochwalne recenzje w tutejszych gazetach, zostać poklepanym przez tutejsze autorytety”. Finkelstein nie ukrywał, że przykładem tego typu zachowania jest Jan Tomasz Gross. O jego „Sąsiadach” powiedział, że to książka „wielkości komiksu i o takiej mniej więcej wartości intelektualnej”. Według uczonego Gross wiedział jednak znakomicie, co się opłaca na Zachodzie. „W Ameryce zajmowanie się Holocaustem przynosi świetne pieniądze. A jeśli jeszcze dostarczysz dowody potwierdzające, że Polacy to obrzydliwi antysemici, to wtedy masz gwarancję, że ogłoszę Cię tu bohaterem. (…) Gross [napisał książkę – przyp. red.] by dostać posadę w Princeton” – stwierdził politolog. Norman Finkelstein nie pozostawił również suchej nitki na swych rodakach, czerpiących olbrzymie zyski na tym, co sam nazwał „przedsiębiorstwem holocaust”. Ostro skrytykował m.in. byłego szefa Światowego Kongresu Żydów Izraela Singera. „To najgorszy z tych ludzi (…) na szczęście ten szczur wrócił do swojego kanału i mam nadzieję, że właz zostanie dokładnie zaspawany” – stwierdził uczony. Finkelstein przypomniał również, że w Izraelu po wojnie Holocaust nie odgrywał żadnej roli, gdyż tamtejsi przywódcy „gardzili Żydami, którzy szli jak owce na rzeź. Izrael chciał stworzyć nowego Żyda – Żyda wojownika. Europejscy Żydzi byli dla niego słabi, niegodni szacunku. Ocaleni z Zagłady byli w kibucach nazywani mydłem. Wszystko zmieniło się w latach 60. wraz z procesem Eichmanna. David Ben Gurion, ówczesny premier Izraela, ujrzał w Holokauście potencjał do stworzenia wspólnej izraelskiej tożsamości – przypomniał amerykański profesor.

ale jak widze ze Pan pozwala na wydobywanie kolorow z krwi chociazby tylko z tytulu tego artykulu :"Ich krew nie byla az taka czerwona" WRAZ ZE ZDJECIEM PONIZEJ UMIESZCZONYM PELNYM DZIWNEGO USMIECHU --- TO ja Panu Mowie ze to jest juz WIELKA PRZESADA; Chyba ze Pan mysli no o krwi spozywanej przez Msajow z dodatkiem np mleka tu wtedy kolory odgrywaja swa role, ale my nie jestesmy PLEMIENIEM mSAJOW

Tak, tytuł jest skandaliczny. . Brakuje słów w ludzkiej mowie, żeby takie coś nazwać. A cenzurują tu wszystkich, którzy myślą inaczej.

Jeśli któryś z komentarzy zawiera napastliwość, głupotę i złośliwość, to typuję, że twój. Już kiedyś z ciekawości zgłosiłem twój komentarz zawierający wyzwisko trolla, ale TP nie zareagowała. Widocznie nie o kulturę wypowiedzi chodzi, ale o to kto ma jakie poglądy. A może TP lubi tolerować wyzwiska jeśli są nowoczesne i takie bardziej "ą ę".

"Przyjaciół będę sam wybierał, wrogów wybieram sobie sam". Nie moje , cytat, ale bardzo proszę o nietykanie mnie. Nie miałem nieprzyjemności z Szanownym.

"Nie rób drugiemu..." Nic osobistego.

ale jak widze ze Pan pozwala na wydobywanie kolorow z krwi chociazby tylko z tytulu tego artykulu :"Ich krew nie byla az taka czerwona" WRAZ ZE ZDJECIEM PONIZEJ UMIESZCZONYM PELNYM DZIWNEGO USMIECHU --- TO ja Panu Mowie ze to jest juz WIELKA PRZESADA; Chyba ze Pan mysli no o krwi spozywanej przez Msajow z dodatkiem np mleka tu wtedy kolory odgrywaja swa role, ale my nie jestesmy PLEMIENIEM mSAJOW

antysemitami są ci, co się boją Żydów. Część z nich niepewna jest też swojego pochodzenia. To słabi ludzie, ale przez swój strach są groźni.

Łatwo sobie wyobrazić, że także ci, u których w mieszkaniach stoją pożydowskie meble. Albo tacy, u których za młodu w domach antysemicki jad sączony przez ojców czy dziadków zagłuszyć miał sumienia sprawców. No i pospolici idioci wreszcie, takich nie brakuje.

antysemitami są ci, co się boją Żydów. Część z nich niepewna jest też swojego pochodzenia. To słabi ludzie, ale przez swój strach są groźni.

To, że Polacy są antysemitami jest wiadomym od lat i nic tego nie zmieni. Ale ohyda tkwi w tym, że sfrustrowany partyjny goguś ze swoimi aparatczykami, jawnie i świadomie korzysta z tej polskiej przypadłości, dla swych, czysto partyjnych celów. To samo było z Francją, Niemcami , UE, Ukraińcami i możemy ciągnąć karty co następnego wymyślą, dla zaspokojenia swojego prymitywnego elektoratu. Każda taka awantura prowadzi do próby "łaszenia się" do oplutego stworzonego przez nich przeciwnika. Oczywiście już od dawna nie wierzy w ich dobre intencje. oże sobie młodszy M. słać uśmiech używając prostej angielszczyzny, mogą różne partyjne delegacje jeść kolacyjki z przedstawicielami oplutych krajów, do niczego to nie doprowadzi. Smród łajna pozostaje. najgorsze, że czepia się nas wszystkich, to my widzimy dziwne spojrzenia normalnych ludzi zza granicy, to my musimy odpowiadać na proste pytania tamtych ludzi. Sami do tego doprowadziliśmy , jako Polacy. Najpierw wielu nie chciało się pójść na wybory, potem wrośliśmy w zgotowany nam system. Następnie będziemy brać udział w zmanipulowanych wyborach udając , że wszystko jest w porządku, a wygrana PiS jest uczciwa.

Panie Melchiorze, czy mamy wyjście? Nie idąc na wybory, ułatwimy im zadanie, tak jak ostatnio. Idąc, niejako zaakceptujemy ich prawo wyborcze. Ja chyba jednak pójdę.

Nie mam pojęcia Pani Justyno co robić. Obrzydzenie mnie ogarnia na wiele spraw. Wiem dokładnie, że te wybory będą jedną wielką manipulacją. Oni to doskonale przećwiczyli już łamiąc konstytucję, niszcząc TK i SN, coraz jawniej pokazują nam "wała". Nie mam żadnego zaufania do ciemnego luda, bo wiem, że ten nie zainteresuje się podstawami demokracji dopóki będzie mógł kupić sobie nowy sprzęt, samochód z odzysku i coś do popitki. Propaganda nachalnie preparowana robi swoje. Chyba wypada zaszyć się w jakiejś ciemnej dziurze i przestać się tym wszystkim interesować. Moralnie gorzej, zdrowotnie lepiej. Zresztą, niby czego można oczekiwać? Że ktoś ze świata zareaguje? Złudne nadzieje. Niby jak?

Jak pisał niezapomniany Pan Wojtek Młynarski. Nie ma innej możliwości, ale to jest dużo - róbmy swoje. To, co należy. Zachowujmy się jak należy. Pokazujmy "im", że nas nie można zmienić w "oklaskiwaczy" tego co robi zła władza. Zachowujmy się zawsze i wszędzie PRZYZWOICIE. I oczywiście idźmy na wybory. To obywatelski obowiązek, więc bądźmy Obywatelami. :)

Wreszcie ktoś pomału przeciera nam oczy i pisze grubą czcionką jak się pewne sprawy mają, i po której stronie uprawiana jest propaganda! Bardzo ważny tekst i godny głębszego pochylenia się nad niewygodnymi i stale zamiatanymi pod dywan faktami. SETTING HISTORY STRAIGHT – POLAND RESISTED NAZIS Historical truths are a good start, and the truth is that Poland was one of the countries that sent large numbers of men and women to resist the Nazis. BY SETH J. FRANTZMAN JANUARY 29, 2018 „The Jerusalem Post”

Czy opinia syna żydowskich komunistów może być obiektywna na temat relacji polsko-żydowskich ? Swoja drogą Pan Wolski przeprosił za swa wypowiedz ale to Pana Smolara juz nie interesuje.

będzie tak samo obiektywna jak każda inna, na przykład córki polskiego faszysty czy teścia pisowskiego bolszewika +++ p.s. za swoje słowa Wolski nie przepraszać powinien, a do dymisji się natychmiast podać - a jeśli tego sam nie zrobił momentalnie na zbity pysk winien zostać z pracy wylany - Pan tego nie rozumie?

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]