Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Powiedział, jak premier w Monachium

Powiedział, jak premier w Monachium

19.02.2018
Czyta się kilka minut
Zamiast mówić o "żydowskich sprawcach" Mateusz Morawiecki mógł złożyć hołd żydowskim bohaterom. Jeśli nie ze szczerego serca, to z roztropności.
Wieniec prezydenta RP przed tablicą upamiętniającą Irenę Sendlerową, Warszawa, 15 lutego 2018 r. / Fot. Andrzej Hulimka / Reporter / East News
Wieniec prezydenta RP przed tablicą upamiętniającą Irenę Sendlerową, Warszawa, 15 lutego 2018 r. Fot. Andrzej Hulimka / Reporter / East News
W

W poniedziałek, 18 stycznia 1943 r. na ulicach Warszawy leżał śnieg. Było, jak piszą Barbara Engelking i Jacek Leociak w „Przewodniku po nieistniejącym mieście”, słonecznie i bardzo mroźno. Akurat tego dnia, 75 lat i miesiąc przed wizytą Mateusza Morawieckiego w Monachium, w getcie rozpoczęła się tzw. akcja styczniowa: Niemcy natrafili na opór ze strony członków żydowskiej konspiracji. Padły strzały, na ulicach getta zobaczono pierwsze trupy okupantów.

Wspominam ten epizod jako przykład jednej z dziesiątków okazji niewykorzystanych przez naszych dyplomatów. Jest przecież oczywiste, że we współczesnej polityce argumentami są także wydarzenia i postaci z przeszłości. To dlatego przed kilkoma dniami Andrzej Duda pędził z kwiatami pod tablicę upamiętniającą Irenę Sendlerową. W momencie największego od czasów wojny sześciodniowej kryzysu w stosunkach polsko-izraelskich (przyjmę jednak założenie, że Polska, choć niesuwerenna, w 1967 r. istniała, skoro ciesząc się z medalu Kamila Stocha Kancelaria Prezydenta wspomina złoto Wojciecha Fortuny z 1972 r.) można było złożyć hołd żydowskim bohaterom, jeśli nie ze szczerego serca, to z roztropności. Nawiasem mówiąc: decyzja o włączeniu syren w rocznicę powstania w getcie powinna być oczywistością.


Czytaj także: Dariusz Libionka: Polacy brali udział w zabijaniu Żydów. Mówimy o tym publicznie, ale nie wbrew faktom.


W odpowiedzi dziennikarzowi, który zapytał, czy w świetle ustawy o IPN będzie przestępcą, jeśli powie, że jego rodzina została wydana Gestapo przez polskich sąsiadów, premier stracił okazję uczynienia podobnego gestu. „Oczywiście nie będzie to karane, jeżeli ktoś powie, że byli polscy sprawcy, tak jak byli żydowscy sprawcy, tak jak byli rosyjscy sprawcy, ukraińscy sprawcy, nie tylko niemieccy” – powiedział, wywołując kolejną burzę. W jego zdaniu nikt nie usłyszał bowiem – być może nawet odważnego dla twardego elektoratu PiS – przyznania, że istnieli polscy sprawcy. W świat poszedł komunikat o jakichś „żydowskich sprawcach”, często używany zresztą na krajowym podwórku, gdzie prawicowi publicyści i politycy wspominają o Judenratach i brutalności żydowskich policjantów w gettach. Problem w tym, że – jak czytamy w oświadczeniu Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP – „wymienianie ich, działających pod najstraszliwszym przymusem, jednym tchem ze sprawcami polskimi, ukraińskimi czy zbrodniarzami niemieckimi, którzy od popełnienia zbrodni mogli się uchylić, jest dowodem moralnej ślepoty”. To coś o wiele gorszego niż np. słowa premiera Cimoszewicza, mówiącego powodzianom, że powinni się ubezpieczać.

Owszem, wyobraziłem sobie, że w zadającym pytanie dziennikarzu premier widzi nie kogoś, kto próbuje go wciągnąć w pułapkę, tylko członka rodziny straszliwie doświadczonej przez los. Co by było, gdyby szef rządu wykazał się empatią. Gdyby powiedział chociażby: „głęboko współczuję Panu i Pana bliskim”. Ile punktów zarobiłby dla kraju tym prostym zdaniem.


Czytaj także: Karolina Przewrocka-Aderet: W Izraelu coraz częściej słychać pytania, czy Polacy upadli na głowę


Wiele czytaliśmy, że rekonstrukcja rządu była spowodowana koniecznością poprawy relacji ze światem. Że nowy premier miał być twarzą Polski otwartej i nowoczesnej, Polski gospodarczego sukcesu. Po przekazaniu przez prezydenta ustawy o IPN do TK kryzys wydawał się zażegnany: twardy elektorat zaspokojono, a z Izraelem (czytaj też: z jego sojusznikami, głównie z USA, o których roli dla polskiego bezpieczeństwa przypominać nie trzeba) miał się utrzeć kompromis. Wygląda jednak na to, że Polska nie stanie się otwarta i nowoczesna, że nie będzie jej sukcesu, bez przepracowania okupacyjnej przeszłości – bez moralnego przewrotu, o którym pisał kiedyś w „TP” Jan Błoński. Inaczej dziesiątki kolejnych premierów – nieważne, o jak błyskotliwych karierach i świetnym wykształceniu – potykać się będą o proste tak naprawdę pytania.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, redaktor wydań specjalnych: „Kanon - Sztuka rozmowy", „Kanon - Rozmowy na temat” oraz „Do Betlejem!”. Publicysta działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

pytanie czy to był przypadek

Wczesniej oddał hołd pamięci Brygady Świetokrzyskiej. To już na pewno nie był przypadek:)))

Żaden przypadek. Wystarczy zastanowić się komu to służy, kto na tym zyskuje? Można także do tego wziąć informację o postawieniu w stan oskarżania kremlowskich trolli za mieszanie w wyborach, kolejne genialne odkrycie Orbana o szkodliwości "zachodu", coraz jawniejsze mieszanie naszych rodzimych szkodników w nadchodzących wyborach, stan naszej armii po działaniach genialnego znawcy wypadków lotniczych (nadal nie wiem jaka kasa już poszła do tej tzw komisji? A ciekawi mnie to bardzo. Sądząc po "nagrodach" dla tzw ministrów od Szydło, to oni w drobiazgach się nie zamykają) i wiele innych drobiazgów z naszej polityki. Już Państwo wiecie? Bo ja i owszem. Jeśli w USA wystarczyło 13 trolli + niewiadoma rzesza ich pracowników do zamieszania w wyborach, to ilu potrzeba ba nasz Kraj?

Chyba "na parapet" :) Ale na pewno przypadek. To nie było przemówienie, tylko odpowiedź na pytanie. Odpowiedział jak potrafił. W sumie, ogólnie rzecz biorąc, prawdę, bo szuje są w każdym narodzie. Niestety, ważny jest kontekst. W dodatku nie musiał zaczynać wyliczanki od żydów, oj, nie musiał....

Ronen Bergman koloryzował.

Rękoma Żydów zadano śmierć Żydom – bezbronnym Żydom! :( :( http://niezwykle.com/icchak-kacnelson-i-poemat-o-bolu-moj/

https://www.youtube.com/watch?v=M0-19EFQlpA "Ogień i furia" w URM-ie?

Niedocenienie „przeciwnika”, brak przemyślanej strategii, tzw. straty wizerunkowe, niepotrzebny pośpiech … itd. Itp. – sporo wypadałoby tutaj powiedzieć o naszym obecnym rządzie, - ale zostawmy to na bok. Całą sprawę widziałbym także, trochę, według innego klucza. Kto oglądał film „Zniesławienie, czyli prawda o tzw. antysemityzmie” (kto nie widział, to polecam) może pamięta padające tam słowa: „trzymamy ucho przy ścianie”. W czym rzecz? Początek tej obecnej „sumy błędów” tego całego „nieszczęścia” upatruję w dużej części w aferze reprywatyzacyjnej! Co tak rozsierdziło „naszych starszych braci w wierze”? Po prostu spostrzegli, że „grupka” dobrze zorganizowanych i podpierających się skutecznie prawem „specjalistów” jest w stanie sporo od państwa „wystukać” na drodze dochodzenia swoich praw w odzyskiwaniu byłych własności. Nie przez przypadek jak z kapelusza w Senacie amerykańskim procedowano „bezspadkowe prawo własności” i praktycznie go uchwalili!!! Całe to święte oburzenie i mantra holokaustu, i uczestnictwa wszystkich narodów świata -w antyżydowskiej zmowie - i to bez wyjątków! – To jedynie instrument do akompaniowania !!! Obecny prezydent Ameryki (biznesmen!) od początku jasno dał do zrozumienia, że nie popiera, i nie będzie tego popierał - jak poprzednie rządy USA – „sponsorowania” cudzego bezpieczeństwa. Był ukłon w stronę państw członkowskich NATO, ale i też w kierunku państwa Izrael. Państwo Izrael bez zewnętrznych środków pieniężnych „długo nie wytrzyma” presji sąsiadów … Może nie szukają rozpaczliwie na wszystkie strony skąd by tu teraz „wyciągnąć pieniądze”? Ale … My wciąż nie mamy konkretnego prawa w kwestii tzw. reprywatyzacji (kto widzi zapuszczony obiekt w tym czy innym mieście, może być pewien że to z braku jasnego statusu własności ) Jest jakaś komisja do badania niepoprawności, czy tak jak to zwał „afer”, ale prawa regulującego jasno i „raz na zawsze” nie ma!!! . Jak widzimy, Żydzi nie mają najmniejszej ochoty niczego nam polakom odpuścić (tym bardziej przebaczyć, tak jak to uczynili względem Niemców , nie twierdze, że są do tego niezdolni, ale w ich przypadku to po prostu – znaczy, ich przebaczenie – kosztuje!) dlatego jak to miało ostatnio miejsce, są skłonni od czasu do czasu do użycia ciosów poniżej pasa… Oczywiście wiemy, nawet obecna władza, że trzeba prowadzić dialog i się wzajemnie szanować, a jak się nie udaje, to co najmniej „respektować” – cokolwiek by to miało znaczyć. Słyszymy stale, dialog, dialog … Ale zero bezwzględne ustępstw! Remedium? Gdzie widzę m.in. klucz do wyjścia z tego impasu? Moim zdaniem trzeba przy okazji skutecznie przekonać amerykańskie władze, że nas jako państwa nie stać jednocześnie na zakup tarczy rakietowej i wypłacenie oczekiwanych, i raczej wyimaginowanych zadośćuczynień!!!

Według początku Pańskiej wypowiedzi, mam rozumieć, że wszystkie nieruchomości w przedwojennej warszawie należały tylko i wyłącznie do Żydów? I awantura reprywatyzacyjna o tę własność się toczy? To poproszę sobie poczytać kto w reprywatyzacji mieszał i miesza. Jakie są jego związki z mafią rosyjską i pośrednio z GRU. U kogo wiceministrem był. Jeśli łaska.

W Tel Awiwie sprofanowano polską ambasadę. Trzeba potępiać tak samo antysemityzm w Polsce jak i antypolonizm w Izraelu.

z odsieczą

Wydaje się że p. Morawiecki może być pierwszym sciganym z mocy nowej ustawy o IPN. Przeciez swoją wypowiedzią (że było wielu "perpetrators") "rażąco pomniejszyl odpowiedzialność rzeczywistych sprawcow tych zbrodni"!

Podniecamy się tym uszykowanym nam bagnem i kloaką, a w międzyczasie te papraki szykują się już do oszustw wyborczych. Dajmy sobie spokój z przeszłością, popatrzmy co nam szykują w przyszłości genialni stratedzy wraz ze świtą.

Gdzie jest dno? Są prawdy, czy jak kto woli fakty, potem są słowa, no i mamy tak zwane sensy. Co powiedział Pan Premier Morawiecki? –No to, co powiedział! Jak to się ma do faktów? - Nieważne! Bo, powiedział co powiedział, i mleko się już rozlało! Jak tu czytamy, śmiało powinien powiedzieć coś innego, a nawet powinien, powiedzieć coś inaczej niż powiedział. Oczywiście!? – W porządku! Kto pamięta „Mouse” ? Podpowiem, chodzi o pewien komiks, który został wydany praktycznie w całym „cywilizowanym świecie” i w wielomilionowym nakładzie, a w Polsce jak dobrze pamiętam, chyba w 2001 roku, i ku wielkiej radości jego autora, pana Arta Spiegelmana. No ktoś powie: „ komiks o wojnie” , „ekspresje rysunkowe, lub autorskie”… No dobrze, -ekspresje autorskie? Polacy świnie!, -przepraszam, - Polacy jako świnie! Znaczy, chciałem powiedzieć , przedstawieni pod postacią świń ! – O tak chyba należy to sformułować? Żeby niczego nie dodawać od siebie, po prostu jako uczestnik II WŚ jesteśmy przedstawieni pod postacią świń! (kropka). –No i o co się obrażać? Sam autor komiksu- z resztą nagrodzony za jego wydanie prestiżową Nagrodą Pulitznera, tłumaczy nam, ze w sumie miał dobre zamiary, bo (jemu) chodziło jedynie, o to, żeby był dobry i pozytywny odbiór, właśnie polaków wśród ludzi innych narodów sięgających po tę publikacje. Jak sam tłumaczył, postanowił namalować nas jako świnie, bo świnie np. w pop kulturze chociażby amerykańskiej „dobrze się kojarzy”, jako przykład podał Miss Piggy i Porkey Pig. Sam oficjalnie wyraził „zasmucenie” s powodu, że „jego intuicje są źle rozumiane” i odpierając wątpliwe, jego zdaniem zarzuty, twierdzi , że wcale, ale to wcale nie było jego zamiarem przedstawienie polaków w negatywnym świetle. Łapią to państwo??? -No jednym słowem „świnia” (fakt) , ale sens (zamiar) był dobry, znaczy jak najbardziej pozytywny. Ze świata sztuki przenieśmy się do studia TV, i co mamy? Profesor, dodatkowo z Żydowskiego Instytutu Historycznego, pan A. Żbikowski, co nam mówi? A no że: „Najlepszą strategią ratowania (Żydów) się był obóz koncentracyjny, a nie ukrywanie się i zdanie się tylko na pomoc Polaków” (!!!) No powiedział co powiedział, ale pewne wnioski nasuwają się wręcz same, przynajmniej tak się może wydawać! Ja nie twierdzę, ale jedynie zapytam, czy to może znaczyć, że Niemcy ukrywali Żydów w obozach przed polakami? - Jak w tytule, powtórzę:” gdzie jest dno?”

jest Pan blisko

To może jak dojdziemy to się wreszcie odbijemy, co do p. Żbikowskiego - nie oglądałam, ale czytałam autentyczną historię, że Żydzi wyzwoleni z obozu nie chcieli go opuścić (Niemców już nie było), bo nie wiedzieli co ze sobą zrobić. Faktycznie bali się Polaków z okolicznych wsi. Może p. Żbikowski to właśnie wydarzenie przywoływał. I nie miał na myśli, że Niemcy byli lepsi od Polaków, ale że wśród Polaków Żydzi nie czuli się najlepiej i bezpiecznie. Rodzinę Ulmów - symbol polskiego bohaterstwa w obronie Żydów - wydał w końcu Polak - granatowy policjant, no i podobno inni Żydzi ukrywający się w pobliżu zostali po tej akcji zlikwidowani przez okolicznych Polaków przerażonych skutkami. Woleli być żywi niż dobrzy. Można by tak bez końca mnożyć przykłady na jedno i drugie. Ludzie są tylko ludźmi i nikt nas nie wie jakby się zachował w takich ekstremalnych warunkach. Dlatego wszelkie opinie uogólniające są kompletnie bez sensu. A ustawa o IPN tym bardziej. Nie da się wpływać na historię za pomocą ustaw. Można, co najwyżej, tworzyć mity. I chyba o to chodzi. Zarówno Polakom jak Żydom.

Bergman konfabulator wypromował naszego Premiera na cały świat.

I wcale się nie dziwię, że Prezes się wściekł na premiera ( jeśli się rzeczywiście wściekł jak tu i ówdzie gadają ). Jeśli nawet z pogardą patrzymy na żydowskich policjantów czy też żydowskich kapo z obozów koncentracyjnych to należy przyznać rację tym, którzy dostrzegają różnicę pomiędzy człowiekiem, który rozpaczliwie walczy o przeżycie a tym, który zwyczajnie robi interesy na ludzkiej krzywdzie ( lub też kosztem cudzego życia ). Zatem zdanie premiera, w którym porównywał współpracowników niemieckich okupantów z narodu żydowskiego z polskimi współpracownikami było wyjątkowo nietrafne. Staram się też rozumieć polskiego premiera, który zapewne jest zmęczony tym nieustannym molestowaniem i nagabywaniem aby w imieniu Polaków nieustannie się tłumaczyć i bić się w piersi. I tu wychodzi na wierzch brak dyplomatycznego doświadczenia u premiera Morawieckiego. Teraz to już tylko może być lepiej. I będzie !!! I na koniec - cała ta historia jest totalnie absurdalna. Obu stronom zależy na dobrych relacjach i na dodatek NIKOMU w Polsce nie zależało na tym aby skrzywdzić Żydów ustawą "honorową" nawet jeśli jest ona niemądra i niepotrzebna.

https://dorzeczy.pl/kraj/56645/Izraelski-dziennikarz-klamal-Morawieckiemu-Zablokowal-Ogorek-po-niewygodnym-pytaniu-na-Twitterze.html

Konfabulowanie to choroba zawodowa dziennikarzy jest a może - wręcz przeciwnie - zaleta dobrego dziennikarstwa. Jeśli obecnie w Polsce, która jest krajem względnie zasobnym jest całkiem sporo wzajemnych niechęci a nawet pogardy to w przedwojennej Polsce musiało być dużo gorzej tym bardziej, że wielu Żydów definiowało się jako ludzie stojący gdzieś daleko obok polskich spraw. Ta przedwojenna wzajemna niechęć w niektórych przypadkach ustąpiła miejsce współczuciu i miłosierdziu ale chyba wcale nierzadko niechęć zamieniała się w agresję.

a nie dziennikarza który podbarwia i fantazjuje.

Oni często uprawiają coś na kształt realizmu magicznego. No może nie zawsze na tym poziomie co Marquez.

a my tutaj proszę, na żywo mamy transmisję z fabryki

A ja mam na drugie Pietja.

jak ładnie skojarzył

Obywatele polscy, Polacy nie obawiają się o swoje bezpieczeństwo w naszym dobrze rządzonym państwie. Nie ma u nas zagrożeń ani wewnętrznych, ani zewnętrznych. Nie ma terrorystów, islamistów, nie żyjemy w warunkach wojennych, sąsiedzi nie chcą nas bombardować, truć czy eksterminować itd. Inaczej jest w pewnym państwie na bliskim wschodzie, tam ludzie z okaleczonymi genitaliami żyją w ustawicznym zagrożeniu i chętnie wielu z nich by wyemigrowało, ale boją się, bo ich państwowa propaganda wpoiła im, że wszędzie musieliby stawić czoła zapiekłym wrogom. Wierzą więc święcie, że na cały świecie, prócz ich kamienistych okopów chcą ich mordować. Zapewne łganie o zagrożeniu w Polsce temu właśnie służy, by zatrzymać własne mięso armatnie w tych spalonych słońcem suchych okopach.

https://dorzeczy.pl/kraj/56735/Zydowska-organizacja-zada-od-USA-zerwania-stosunkow-z-Polska.html

a było zostawić babę ze wsi na stanowisku - też bezrozumnie pyszczała, ale przynajmniej nikt jej nie traktował poważnie

Pewnie jak zwykle, wyrywają z kontekstu, manipulują i straszą.

Konkret. Co jest nieprawdą.

https://dorzeczy.pl/56780/Ambasada-RP-w-USA-To-karygodne-nagranie.html

dymisja za ten skandal dla Morawieckiego byłaby jak pieszczota - ja proponuję na początek niech jedzie z wizytą oficjalną do Izraela i spotka się z Ocalałymi, bez borowików...

http://gosc.pl/doc/4520161.Pejzaz-z-wielbladem
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]