Kultura poza priorytetami rządu. Na liście zadań zabrakło kluczowych projektów

Rząd ogłosił 58 nowych zadań dla ministrów. Dokument wskazuje, co koalicja uważa za najważniejsze i możliwe do realizacji w nadchodzących latach.
Czyta się kilka minut
Marta Cienkowska
Ministra kultury Marta Cienkowska na posiedzeniu Rady Ministrów, 17 września 2025 r. // Fot. Marysia Zawada/REPORTER

Priorytety rządu zostały pogrupowane na cztery obszary: bezpieczeństwo, innowacyjna i konkurencyjna gospodarka, sprawne państwo i jakość usług publicznych oraz państwo cyfrowe. Składają się na nie bardzo różne działania: od budowy Tarczy Wschód i powołania wojsk dronowych, poprzez przywrócenie praworządności w wymiarze sprawiedliwości, rozbudowę kolei i reformę prawa pracy, po bon senioralny. 

Przy tak zakreślonych obszarach trudno było oczekiwać znaczącej obecności kultury w priorytetach rządu. Jednak to, co zostało przedstawione, jest mniej niż skromne. I wymusza pytanie o działania MKiDN pod rządami Marty Cienkowskiej i jej polityczną pozycję w rządzie.

Na listę zadań zostały wpisane zaledwie dwa punkty dotyczące kultury 

Pierwszy punkt dotyczy wprowadzenia zabezpieczenia socjalnego dla osób wykonujących zawód artystyczny. Jest realna szansa, że po raz pierwszy od 1989 r. państwo zadba o minimalne przynajmniej zabezpieczenie bytowe osób, które tworzą polską kulturę. Tyle że konsultacje publiczne i uzgodnienia międzyresortowe nad projektem tej ustawy zakończyły się jeszcze za czasów Hanny Wróblewskiej, poprzedniczki obecnej minister, a nowe prawo miałoby obowiązywać już od 2026 r. 

Drugie zadanie dotyczy Polskich Stolic Kultury w latach 2026–28. Pod tym hasłem kryje się wsparcie dla miast-finalistów konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2029 r.: Bielska-Białej, Katowic, Kołobrzegu oraz Lublina, który wygrał konkurs. Każde z miast otrzyma dotacje na realizację wydarzeń kulturalnych i artystycznych, które planowało zrealizować jako Europejska Stolica Kultury. Rola MKiDN w tym przypadku ogranicza się jedynie do finansowania konkretnych wydarzeń i trudno mówić o systemowej zmianie, nawet w lokalnym wymiarze.

Czego zabrakło na liście priorytetów rządu?

Istotniejsze jest to, co nie zostało wpisane na listę rządowych priorytetów. Przede wszystkim przed odejściem Hanny Wróblewskiej zakończyło się zbieranie uwag do ustawy dotyczącej organizowania i prowadzenia działalności kulturalnej. Ma ona kluczowe znaczenie, jest bowiem rodzajem „konstytucji” dla kultury: określa zasady działania jej instytucji. Dotychczasowa ustawa z 1991 r. dawno nie przystaje do rzeczywistości. Jeżeli priorytetem na być budowa sprawnego, nowoczesnego państwa, to trudno zrozumieć to pominięcie.

Najbardziej zdumiewająca jest jednak nieobecność na tej liście ustawy medialnej, która przechodzi konsultacje międzyresortowe. Spór dotyczy obecnie sposobu finansowania mediów publicznych. Nie trzeba przekonywać, że ta ustawa ma ogromne znaczenie dla funkcjonowania państwa. Owszem, można się spodziewać, że Karol Nawrocki może ją zawetować. Jednak na liście zadań przyjętych przez rząd znalazły się związki partnerskie, których wprowadzenie również może być blokowane przez prezydenta.

Nadzorujący prace rządu Maciej Berek podkreśla, że poszczególne ministerstwa mają realizować swoje „pozostałe plany”, jednak przedstawiony dokument „pokazuje mapę tego, co jest najistotniejsze w najbliższych miesiącach”. Z realizacji tych właśnie zobowiązań szefowie resortów będą rozliczani przez premiera

Tym bardziej znaczące jest to, co z obszaru kultury znalazło się priorytetach. Skłania też do postawienia sobie pytania o jej rolę dla naszego państwa. Po tym, jak została potraktowana w tych dniach kultura, wydaje się ona dla naszych władz po raz kolejny mało istotna.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”