Ministrą kultury, zgodnie z nowym podziałem resortów wśród koalicjantów w rządzie Donalda Tuska, została Marta Cienkowska, związana z Polską 2050 politolożka i producentka teatralna (w 2023 roku bez powodzenia kandydowała z listy Trzeciej Drogi do Sejmu). Jej nominacja była zaskoczeniem – dzień wcześniej mówiono o innej osobie na tym stanowisku.
Można odnieść wrażenie, że MKiDN, za rządów Zjednoczonej Prawicy jeden z najważniejszych resortów, jest obecnie traktowane jako jedno z podrzędnych i obsadzane „z łapanki”. Jednak Marta Cienkowska nie jest nową osobą w tym ministerstwie – od grudnia 2023 roku była w nim wiceministrą. To może być jej poważnym atutem – zna resort i prace w nim już prowadzone.
MKiDN: co zostało zrobione, a co wciąż czeka na ustawy
Przed kilkoma dniami Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zakończyło konsultacje publiczne i uzgodnienia międzyresortowe projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Nowe prawo miałoby obowiązywać od 2026 roku. Po raz pierwszy od 1989 roku, o co od lat zabiegały środowiska twórcze, państwo zadbałoby o minimalne przynajmniej zabezpieczenie bytowe osób, które tworzą polską kulturę.
Zakończyło się także zbieranie uwag do ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej – dotychczasowa, z 1991 roku, już dawno nie przystaje do obecnej rzeczywistości. A ta ustawa jest swoistą „konstytucją” dla kultury, określa bowiem zasady funkcjonowania instytucji jej poświęconych. Wreszcie zaczęto zbierać uwagi do ustawy dotyczącej finansowego wspierania produkcji audiowizualnej. To tylko kilka przykładów zmian prawnych, nad jakimi w ostatnim czasie pracowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Lista koniecznych zmian jest zresztą długa – wciąż nie ma chociażby ustaw dotyczących mediów publicznych czy rynku książki.
Ministerstwo kultury po Hannie Wróblewskiej: jakie kwestie podejmie nowa ministra?
Hanna Wróblewska wprowadziła zasadę organizacji konkursów na dyrektorów instytucji kultury podległych ministerstwu. Po raz pierwszy odbyły się one w wielu instytucjach, w których do tej pory to minister kultury samodzielnie wyznaczał ich szefów. I wymagała ich przeprowadzania w instytucjach podległych samorządom. Ograniczyła również wpływ ministerstwa na wyniki w programach dotacyjnych ministerstwa, likwidując tzw. ocenę strategiczną. O tym, kto dostaje wsparcie, decydowali odtąd wyłącznie eksperci. Owszem, wydzielono dodatkową pulę środków do wyłącznej decyzji szefa MKiDN, a niektóre z dotacji w ten sposób przyznanych wywołały kontrowersje, jednak żadna z osób, które pełniły wcześniej tę funkcję, tak znacząco nie ograniczyła swoich uprawnień.
Wreszcie ministerstwo kultury odegrało kluczową rolę we wznowieniu dialogu polsko-ukraińskiego i uzyskaniu zgody – po latach – na ekshumacje ofiar rzezi wołyńskiej. A to jedna z kluczowych kwestii dla naszych stosunków z Kijowem.
Jest pytanie o los tych wszystkich działań pod nowym kierownictwem. Co i jak będzie kontynuowane oraz – nie mniej ważne – jakie inne kwestie zostaną podjęte. Zmiany prawne, ale też np. polityka ministerstwa w sprawie sposobu obsadzania stanowisk dyrektorskich w instytucjach mogą mieć kluczowe znaczenie dla naszej kultury w kolejnych dekadach, nieporównywalne z nawet najbardziej spektakularnymi budynkami teatrów, muzeów czy bibliotek lub zakupami dzieł sztuki.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















