Long Distance Calling. Ta muzyka nie wpada w ucho, ale zostaje w głowie

Ani po pierwszym, ani po piątym przesłuchaniu zapewne nie będziecie w stanie odtworzyć w myślach zbyt wielu melodii z tego albumu. Zapamiętacie za to przeżywane podczas słuchania emocje.
Czyta się kilka minut
Long Distance Calling, THE PHANTOM VOID, earMUSIC // materiały prasowe
Long Distance Calling, THE PHANTOM VOID, earMUSIC // materiały prasowe

Niemiecka grupa Long Distance Calling należy do czołówki zespołów tworzących w nurcie post-rocka. To gatunek, który wykorzystuje rockowe instrumentarium, ale w zupełnie nierockowym celu. Nie ma tu struktur typu zwrotka-refren-przejście-zwrotka-solówka. Ba, na ogół nie ma wokalu: ten „instrument” jest tu zbędny. 

O ile jednak wiele zespołów post-rockowych poszło w kierunku charakterystycznych dla ambientu plam dźwiękowych i „muzyki tła”, ci Niemcy tworzą aranżacje gęste, galopujące, często przekraczające granice metalu, ale sięgające też chętnie po dziedzictwo Pink Floyd czy The Alan Parsons Project. W ich kompozycjach słychać też echa minimalizmu Philipa Glassa: utwory bazują na wielokrotnie powtarzanych, hipnotycznych, na różne sposoby splatanych sekwencjach.

Jest to w jakimś sensie muzyka medytacyjna – gdy zamkniemy oczy, ostre gitary i pulsująca perkusja zabiorą nas w podróż po zakamarkach wyobraźni. Można, ale nie trzeba inspirować się tytułami utworów i tematyką poszczególnych albumów (LDC nagrywali już koncept-albumy o sztucznej inteligencji czy ginących gatunkach; „The Phantom Void” dotyka źródeł lęku). 

Trochę szkoda, że na najnowszym krążku muzycy postanowili prowadzić słuchacza za rękę i niektóre utwory zaopatrzyli w (niedługą na szczęście) narrację grobowego basu. Ten brak zaufania do odbiorcy to jedyna – acz dotkliwa – słabość albumu.

Long Distance Calling, THE PHANTOM VOID, earMUSIC

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2026