Kiedy stało się jasne, że Rosja weźmie udział w weneckim Biennale, sprzeciw wyrazili ministrowie kultury krajów Unii Europejskiej, a przedstawiciele Komisji Europejskiej ostrzegli, że impreza może stracić finansowanie. Oburzenie wywołała też zapowiedź udziału Izraela. Ponad 200 artystów i kuratorów podpisało przygotowany przez Art Not Genocide Alliance (ANGA) list z żądaniem wykluczenia obu krajów z imprezy. Władze Biennale broniły jednak swojej decyzji nawet po rezygnacji całego jury na kilka dni przed otwarciem wystaw.
Artyści przeciw Rosji i Izraelowi
Wtedy ruszyły protesty. Przed rosyjskim pawilonem stanął kolektyw Pussy Riot. Ubrane na czarno kobiety, z charakterystycznymi różowymi kominiarkami na głowach, okrzykami i muzyką punkową skutecznie zagłuszały to, co działo się wewnątrz budynku. Przeciwko udziałowi Rosji wystąpił też ukraiński Femen, a wielu gości udostępniało wlepki „Death in Venice” (Śmierć w Wenecji) zaprojektowane przez łotewskiego artystę Krišsa Salmanisa.

Po protestach przed budynkiem na kilka godzin zamknięto też Pawilon Izraela. Natomiast 8 maja ruszył regularny strajk uczestników. Według ANGA, inicjatora protestu, zamknięto 27 pawilonów. Niektóre, jak Austrii, Egiptu, Holandii czy Wielkiej Brytanii – na cały dzień. Inne, jak Czech czy Polski – na kilka godzin.
W wielu miejscach na terenie imprezy, ale też na ulicach Wenecji, pojawiły się plakaty „Palestine is the future of the world” (Palestyna przyszłością świata). Ponad tysiąc osób wzięło udział w marszu, zablokowanym ostatecznie przez policję.
Nie wystawy, lecz polityka
Te protesty nie ustaną. Ważniejsze są jednak długotrwałe następstwa obecnej sytuacji. Władze Biennale, z jego dyrektorem Pietrangelem Buttafuoco na czele (wcześniej radykalnie prawicowym dziennikarzem mianowanym na to stanowisko przez rząd Giorgii Meloni), doprowadziły do podważenia zaufania do imprezy. Tym bardziej że – jak pokazały materiały ujawnione przez dziennik „La Repubblica” – pomagały one Rosji w ominięciu wielu unijnych sankcji.
Wyróżnikiem tegorocznego Biennale będą nie ekspozycje, a Pussy Riot i antyizraelscy demonstranci bici przez policję. Ale też takie dzieła jak „Jeleń origami” Żanny Kadyrowej, rzeźba z Pokrowska wywieziona tuż przed zniszczeniem miasta przez Rosjan. Umieszczona przy wejściu na Biennale, stała się symbolem oporu.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















