Z tegorocznego Biennale w Wenecji zapamiętamy Pussy Riot i zamknięte pawilony

Protesty, blokady pawilonów, a nawet przepychanki z policją – to obraz pierwszych dni Międzynarodowego Biennale Sztuki w Wenecji.
z Wenecji
Czyta się kilka minut
Protest Pussy Riot przed pawilonem rosyjskim na Biennale w Wenecji, 6 maja 2026 r. // IPA / ABACA / Abaca Press / Forum
Protest Pussy Riot przed pawilonem rosyjskim na Biennale w Wenecji, 6 maja 2026 r. // IPA / ABACA / Abaca Press / Forum

Kiedy stało się jasne, że Rosja weźmie udział w weneckim Biennale, sprzeciw wyrazili ministrowie kultury krajów Unii Europejskiej, a przedstawiciele Komisji Europejskiej ostrzegli, że impreza może stracić finansowanie. Oburzenie wywołała też zapowiedź udziału Izraela. Ponad 200 artystów i kuratorów podpisało przygotowany przez Art Not Genocide Alliance (ANGA) list z żądaniem wykluczenia obu krajów z imprezy. Władze Biennale broniły jednak swojej decyzji nawet po rezygnacji całego jury na kilka dni przed otwarciem wystaw. 

Artyści przeciw Rosji i Izraelowi

Wtedy ruszyły protesty. Przed rosyjskim pawilonem stanął kolektyw Pussy Riot. Ubrane na czarno kobiety, z charakterystycznymi różowymi kominiarkami na głowach, okrzykami i muzyką punkową skutecznie zagłuszały to, co działo się wewnątrz budynku. Przeciwko udziałowi Rosji wystąpił też ukraiński Femen, a wielu gości udostępniało wlepki „Death in Venice” (Śmierć w Wenecji) zaprojektowane przez łotewskiego artystę Krišsa Salmanisa. 

Wlepki „Death in Venice”(Śmierć w Wenecji) zaprojektowane przez łotewskiego artystę Krišsa Salmanis // Fot. Piotr Kosiewski

Po protestach przed budynkiem na kilka godzin zamknięto też Pawilon Izraela. Natomiast 8 maja ruszył regularny strajk uczestników. Według ANGA, inicjatora protestu, zamknięto 27 pawilonów. Niektóre, jak Austrii, Egiptu, Holandii czy Wielkiej Brytanii – na cały dzień. Inne, jak Czech czy Polski – na kilka godzin. 

W wielu miejscach na terenie imprezy, ale też na ulicach Wenecji, pojawiły się plakaty „Palestine is the future of the world” (Palestyna przyszłością świata). Ponad tysiąc osób wzięło udział w marszu, zablokowanym ostatecznie przez policję.

Nie wystawy, lecz polityka

Te protesty nie ustaną. Ważniejsze są jednak długotrwałe następstwa obecnej sytuacji. Władze Biennale, z jego dyrektorem Pietrangelem Buttafuoco na czele (wcześniej radykalnie prawicowym dziennikarzem mianowanym na to stanowisko przez rząd Giorgii Meloni), doprowadziły do podważenia zaufania do imprezy. Tym bardziej że – jak pokazały materiały ujawnione przez dziennik „La Repubblica” – pomagały one Rosji w ominięciu wielu unijnych sankcji

Wyróżnikiem tegorocznego Biennale będą nie ekspozycje, a Pussy Riot i antyizraelscy demonstranci bici przez policję. Ale też takie dzieła jak „Jeleń origami” Żanny Kadyrowej, rzeźba z Pokrowska wywieziona tuż przed zniszczeniem miasta przez Rosjan. Umieszczona przy wejściu na Biennale, stała się symbolem oporu. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”