Odpowiedzialność najbliższych za dziecko jest wielka. Czasami może być ponad siły

Tego nie sposób sobie wyobrazić. Jest miłość, a jednocześnie znużenie, zmęczenie, czasem irytacja. Niech nie ocenia nikt, kto tego nie przeżył.
Czyta się kilka minut
Ks. Adam Boniecki, wrzesień 2021 r. // fot. Grażyna Makara
Ks. Adam Boniecki, wrzesień 2021 r. // fot. Grażyna Makara

Wiem, że ich ukrywali. Nie wiem, czy ze wstydu, czy chcąc oszczędzić im niefortunnego zainteresowania, czy z innych powodów. Wiem, że prowadzali ich na spacer po zmroku, albo wcale ich nie prowadzali. Może wydawało im się, że to kara Boża? Nie wiem, zresztą nigdy ich na tych nocnych wycieczkach nie spotkałem. Słyszałem, że trzymano ich w oborze czy w jakiejś komórce, nie w domu. Że mówiono o nich okrutnie: „nienormalni”.

Ile lat temu to było? Sześćdziesiąt? Siedemdziesiąt? Może jeszcze dawniej. Od tego czasu wiele się zmieniło. Mam nadzieję, że teraz nikt już tak nie postępuje. Wiem, że lekarze czasem ostrzegają jeszcze przed urodzeniem dziecka i rodzice wtedy dochodzą do wniosku, że jeśli ma być „taki”, to niech się nie rodzi. Ale nie wszyscy tak mówią, nie wszyscy też wiedzą, co będzie. Czasami dzieje się coś, czego nikt nie mógł przewidzieć. Tego nie sposób sobie wyobrazić. Jest miłość do dziecka, a jednocześnie znużenie, zmęczenie, czasem irytacja. Niech nie ocenia nikt, kto tego nie przeżył.

Myślę jednak, że dokonał się tu wielki postęp. Zmiana mentalności rodziców, którzy dziś po prostu wiedzą, że nie są jedynymi dotkniętymi taką próbą, że coś można z tym zrobić, poszukać pomocy. Problemem jest rozpoznanie sytuacji, pogodzenie się z faktem i znalezienie możliwie najlepszego miejsca na terapię.

Czasem jednak trudno zauważyć, że terapia jest potrzebna. Czasem trudno się zorientować, np. odróżnić dziecko (wydawałoby się) rozkapryszone od dziecka potrzebującego wsparcia. Myślę, że dobrze robią ci, którzy szukają opinii specjalisty, zwłaszcza że – to obserwacja laika – w etapach rozwoju człowieka różne są etapy, a niektóre z nich mogą zamienić się w kryzys.

Różne bywają trudności, czasem naprawdę przekraczające siły młodego organizmu. Np. rozpad związku rodziców: dziecko, dla którego byli zawsze, w krótkim jeszcze życiu opoką, nagle traci oparcie. Konfliktu, jaki powstaje między dorosłymi, nie da się przecież przed nim ukryć. 

Często winę przypisuje sobie, a jeśli nawet nie, to bezradność, udawanie, że nic nie widzi, inne, pozornie drobne fakty stają się ciężarem ponad siły. Czasem oznacza to nagłe zaniedbanie w szkole, czasem smutek wyładowuje się w tym, że dziecko staje się nieznośne, nie mówiąc o reakcjach najcięższych...

Na szczęście nie zawsze tak bywa, to zresztą tylko przykład jednej z wielu trudnych sytuacji. Przecież dzieci dopiero zaczynają swój pobyt na tym łez padole, nie mają ani doświadczeń, ani nie zdążyły nabrać właściwej dla dorosłych (czy zawsze?) odporności. Dzisiejszy świat im nie sprzyja – ale czy sprzyjał kiedykolwiek?

Nie piszę tu podręcznika, od tego są ludzie kompetentni. Chcę tylko powiedzieć, że odpowiedzialność najbliższych za dziecko jest ogromna. Nie jest więc żadną przesadą zasięganie rady specjalisty. Zawsze lepiej zrobić to wcześniej niż zbyt późno. Nawet jeśli się okazuje, że to normalny etap rozwoju.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 23/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Kiedy cierpi dziecko