Książka tygodnia: „Frotaż. Szkice o literaturze anglojęzycznej” Jerzego Jarniewicza

„W bezdomności literatury tkwi jej racja bytu jako żywiołu niełatwej wolności, ruchu i przemian. Póki jest bezdomna, póty ma coś ważnego do powiedzenia” – pisze w swojej nowej książce laureat Nike, Jerzy Jarniewicz.
Czyta się kilka minut
„Frotaż”, fragment okładki // Materiały prasowe
„Frotaż”, fragment okładki // Materiały prasowe

Poeta, tłumacz, krytyk, autor książek o Philipie Larkinie i Seamusie Heaneyu, nauczyciel akademicki, kronikarz kontrkultury... Zbiór jego szkiców „Tłumacz między innymi” (wkrótce wznowienie) to w dziedzinie translatologii lektura obowiązkowa, nie tylko dla specjalistów. Za tom wierszy „Puste noce” otrzymał Silesiusa, za „Mondo cane” – Nike, a wybór „Landless Boys”, przełożony na angielski przez Piotra Florczyka, znalazł się właśnie na liście nominacji do Amerykańskiej Nagrody Przekładowej. Obok m.in. nowych tłumaczeń „Iliady” i „Przemian” Owidiusza oraz książki znanego u nas ukraińskiego poety i slawisty Ostapa Sływynskiego. No a teraz nowa książka eseistyczna.

Tytuł odwołuje się do techniki malarskiej surrealisty Maksa Ernsta i jego obrazu ze sławnego Muzeum Sztuki w Łodzi. Wyruszamy więc w podróż po literaturze z rodzinnego miasta autora, zaprowadzi zaś nas ona do wiktoriańskiej Anglii (Dickens i George Eliot), XIX-wiecznej Ameryki (Mark Twain), a przede wszystkim w bliższe nam rewiry czasowe, od imażystów (jeden wiersz Hulme’a) i modernistów (przede wszystkim Joyce i Virginia Woolf), przez Orwella, Doris Lessing, Philipa Rotha, Updike’a i Cormaca McCarthy’ego, po zmarłą niedawno Hilary Mantel i Zadie Smith. Ta podróż jest nieoczywista, pełna pytań czasem bez odpowiedzi, niekiedy też polemik. Patronuje jej zdanie z motta, w którym Jan Klata przestrzega przed „bezpiecznie binarnym światem jedynie słusznych poglądów na wszystko”.

No bo co zrobić na przykład z faktem, że za sprawą trybu pracy Joyce’a właściwie nie istnieje kanoniczna wersja „Ulissesa”? Albo z wiadomością, że współautorem zachwycających fraz w opowiadaniach Raymonda Carvera był jego redaktor? Albo z powieścią Hemingwaya (jak zauważa Jarniewicz, w pewnej chwili zniknął z kanonu, ale wraca), wydaną wiele lat po jego śmierci i wykrojoną z olbrzymiego maszynopisu? Przy tym literatura, ta już istniejąca, nie jest obojętna na czas, przeciwnie. „Literatura to czas. Jak moje płuca i serce, moja polszczyzna, chodniki na Piotrkowskiej”. Czytając, współtworzymy ją naszą wyobraźnią. Daje nam chwilowy dom, choć sama jest bezdomnością, jak bezdomny jest irlandzki Żyd Leopold Bloom. „W bezdomności literatury tkwi jej racja bytu jako żywiołu niełatwej wolności, ruchu i przemian. Póki jest bezdomna, póty ma coś ważnego do powiedzenia”.

Jerzy Jarniewicz 
FROTAŻ. SZKICE O LITERATURZE ANGLOJĘZYCZNEJ
Wydawnictwo Ossolineum, 
Wrocław 2024, ss. 448

 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 37/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Bezdomność i wolność