Kim jest charyzmatyk Marcin Zieliński

„Chwała Mu” – pod tym hasłem Marcin Zieliński gromadzi tysiące ludzi na stadionach w całej Polsce. Cel? Wspólne wielbienie Boga i modlitwy o uzdrowienie z glejaków, guzów piersi, bólów stawów, kolan, barków czy zębów.
Czyta się kilka minut
Publiczność spotkania modlitewnego „Chwała Mu”. Kraków, 24 sierpnia 2024 r. // Fot. Jacek Taran
Publiczność spotkania modlitewnego „Chwała Mu”. Kraków, 24 sierpnia 2024 r. // Fot. Jacek Taran

Atmosfera przypomina tę znaną z koncertów rockowych – podczas występów ulubionych artystów ludzie tańczą i śpiewają, absorbują muzykę. Mnóstwo uczestników przyszło w koszulkach „Chwała Mu” czy „Jesus is King”. – To też forma modlitwy – mówi jedna z uczestniczek. – Oddaję chwałę Panu, a nie jedynie idolowi na scenie. 

W korytarzach hali liczne stoiska z gadżetami, koszulkami, dewocjonaliami. Można kupić książki Marcina Zielińskiego. To na jego modlitwę o uzdrowienie najbardziej czekają ci, którzy przybyli tu z całej Polski. Przekrój społeczny szeroki – dużo ludzi młodych, sporo rodzin, ale są też starsi, na wózkach inwalidzkich. Najmniej rzucają się w oczy osoby w habitach czy sutannach.

Spotkania z cyklu „Chwała Mu” to forma modlitwy połączona z koncertami artystów tworzących pieśni i piosenki religijne. Na scenie krakowskiej Tauron Areny wystąpili m.in. Mateusz Ziółko, Maja Sowińska, Olga Juraszus i Kacper Kukier oraz Orkiestra Kameralna Miasta Tychy pod batutą Marka Mosia. W modlitwach udział wzięli biskupi Artur Ważny, Piotr Wawrzynek i Grzegorz Suchodolski. Kulminacyjnym punktem wydarzenia były modlitwy o uzdrowienia połączone ze świadectwami uczestników. Prowadził je Zieliński, popularny w internecie, i coraz bardziej również poza nim, świecki ewangelizator.

Olga Juraszus i Marcin Zieliński na scenie podczas spotkania "Chwała Mu". Kraków, 24 sierpnia 2024 r. // Fot. Jacek Taran

Z boiska na ambony

Marcin Zieliński jest charyzmatykiem, autorem książek o tematyce religijnej (ostatnią „OdNowa! Znam Kościół, który żyje” napisał wspólnie z Renatą Czerwicką). Urodził się w Skierniewicach w 1992 r. Jako nastolatek grał w lokalnych drużynach piłkarskich Widok Skierniewice i Unia Skierniewice. O swoim nawróceniu opowiada w wywiadach, na spotkaniach i rekolekcjach. Doświadczył go w 2007 r. podczas parafialnego czuwania w wigilię zesłania Ducha Świętego, kiedy prowadzący czuwanie kapłan przyklęknął obok niego z monstrancją i powiedział „Marcinie, Jezus Cię kocha”. 

To doświadczenie zmieniło jego życie. Porzucił dobrze zapowiadającą się karierę piłkarską i zajął głoszeniem Ewangelii ze szczególnym naciskiem na uzdrowienia chorych. W świadectwie wygłoszonym w maju 2017 r. na Jasnej Górze opowiadał: „Wziąłem sobie do serca słowa z Biblii »tym, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą, będą kłaść ręce na chorych, a oni odzyskają zdrowie«. Zacząłem kłaść ręce na chorych wszędzie: w spożywczym, w pociągu, na wiadukcie, bo wiedziałem, że Jezus może coś tu zrobić. Podchodziłem i mówiłem: »Jezus zmienił moje życie, czy mogę się pomodlić, położyć na panią moje ręce, bo widzę, że pani cierpi«”.

W 2021 r. założył fundację Rozpal Wiarę, która zajmuje się m.in. organizacją masowych spotkań ewangelizacyjnych połączonych z koncertami i modlitwami o uzdrowienia. Wydarzenia te pod nazwą „Chwała Mu” odbyły się już w Łodzi (28 sierpnia 2022 r., 10 tys. osób w Hali Arena) i we Wrocławiu (8 lipca 2023 r., stadion Wrocław Arena, około 25 tys. osób).

Masowe spotkania na stadionach i arenach wywodzą się z projektu zapoczątkowanego pod tym tytułem przez Zielińskiego na jego kanale na YouTubie w 2021 r. Do pomysłu udało mu się przekonać muzyków, którzy swoją twórczością też chcieli świadczyć, że warto utrwalać swoją wiarę, pomimo różnych życiowych okoliczności. Projekt bardzo szybko zyskał popularność, co zrodziło koncept organizowania dużych wydarzeń o charakterze modlitewno-koncertowym.

Marcin Zieliński podczas modlitwy do Ducha Świętego. Kraków, 24 sierpnia 2024 r. // Fot. Jacek Taran

Świadectwa

Na spotkaniach „Chwała Mu” są ludzie z całej Polski, ale na korytarzach hali słychać też język ukraiński i niemiecki. Motywacje mają zwykle podobne – przyjeżdżają, bo wierzą w Boga i chcą pogłębić swoją relację z nim. Przywożą też prośby, o których nie zawsze chcą mówić. 

Piotr spod Radomia ma 33 lata, jest mechanikiem samochodowym. Na wyjazd namówiła go kuzynka, która wcześniej była już na spotkaniu „Chwała Mu” w Łodzi. On jest pierwszy raz, chociaż kiedyś, dawno temu, był na podobnym spotkaniu w Lednicy. 

– Wierzę, że wspólna modlitwa pozwala bardziej zbliżyć się do Boga i jest większym przeżyciem – mówi „Tygodnikowi”. Nigdy w czasie samotnej modlitwy nie udało mu się wejść na tak głęboki poziom przeżycia, jak wtedy, gdy ze sceny przemawiał Marcin Zieliński. (Podczas modlitwy uwielbiającej Ducha Świętego Zieliński mówił ze sceny: „Tu modlimy się nie tylko ciałem, językiem, ale też duchem, to wejście na inny poziom obcowania z Duchem Świętym”). Piotr przyjechał modlić się o zdrowie dla swojego ojca i siłę dla swojego szwagra, by wygrał z nałogiem hazardu. Wierzy, że Bóg jest tam, gdzie go szukają.

Magdalena z Białegostoku, 51 lat. Ma dwoje dzieci, które są wierzące, ale nie uczestniczą w obrzędach. Na pytanie, dlaczego przyjechała, odpowiada prosto: – Bo wierzę w Boga. 

Po chwili dodaje: – Wierzę w miłość i mam do Boga bezgraniczne zaufanie. Kocham też muzykę, a tę przecież daje nam Bóg. Dlatego tu jestem. 

Przyznaje, że każdy ma różne etapy wiary. Nie przywiozła żadnych próśb, bo jest otwarta na łaskę, o nic nie prosi. Bóg zrobi tak, jak będzie chciał – mówi – bo wiara to też łaska. Czuje się tu szczęśliwa, kiedyś sama doznała uzdrowienia i wie, że Bóg tak właśnie działa – kiedy chce i jak chce.

Zdjęcie XL
Podpis zdjęcia
Spotkanie modlitwno-koncertowe "Chwała Mu". Kraków, 24 sierpnia 2024 r. // Fot. Jacek Taran

Zieliński przywołuje na scenie świadectwo uzdrowienia sześcioletniej Oliwii, córki Bartłomieja i Małgorzaty Wysockich z Wołomina. Wysoccy noszą koszulki „Chwała Mu”, a na spotkanie przyjechali z rodziną, w sumie sześć osób. Ich główny cel: podziękowanie za uzdrowienie Oliwii. Urodziła się z wieloma wadami, przeszła już pięć operacji. Jedna z poważniejszych to niedosłuch na poziomie 70/80 decybeli. Do normalnego funkcjonowania potrzebne jej były aparaty słuchowe. W 2023 r. rodzina brała udział w spotkaniu „Chwała Mu” we Wrocławiu, modlili się tam o jej uzdrowienie. 

Opowiada mama Oliwii: – Przyjechaliśmy do domu, a Oliwka mówi, że słyszy i nie potrzebuje aparatów. Trochę to wtedy zignorowaliśmy, ale następnego dnia w poniedziałek mieliśmy umówione badanie kontrolne u laryngologa, który prowadził Oliwkę od urodzenia, i który dobrze ją znał. Okazało się, że jej niedosłuch jest znacznie mniejszy i wynosi teraz tylko 30-40 decybeli. To pozwoliło na odłączenie aparatów. Lekarz dla pewności zlecił kolejne badania. 

Rodzice wierzą, że to dzięki modlitwie także samej Oliwki, która mając 4 lata potrafiła uczestniczyć w ponad trzygodzinnym różańcu. Wysoccy podkreślają, że dużą siłę daje im wspólna, małżeńska modlitwa: to też łaska dana od Boga – uważają – bo wiele małżeństw nie ma takiej odwagi, by wziąć różaniec i wspólnie się na nim modlić. Świadectwo Małgorzaty Wysockiej dostępne jest też w mediach społecznościowych wydarzenia „Chwała Mu”.

Kolano już nie boli

Po kilku godzinach modlitw i koncertów (całość wydarzenia to ponad sześć godzin) w Krakowie rozpoczyna się modlitwa o uzdrowienie prowadzona przez Marcina Zielińskiego. Na scenie stoi w towarzystwie swojej „drużyny” – to ludzie, którzy w swoim życiu doświadczyli łask od Boga i teraz głoszą „słowo poznania”, czyli modlitwy o konkretne, czasami bardzo szczegółowo opisane uzdrowienia. 

Padają więc słowa prośby o uzdrowienia z glejaków, guzów piersi, o ustąpienie duszności, bólów stawów, kolan, barków czy zębów. Po modlitwie o uzdrowienie Zieliński mówi, że Bóg nie zawsze działa natychmiast, ale prosi też tych, którzy od razu poczuli zmiany na lepsze w swoim organizmie, żeby zgłosili się do wolontariuszy Fundacji, którzy zbiorą ich świadectwa.

Zgłasza się kilkanaście osób. Jedną z nich jest Dagmara Kozub z Bielska-Białej, ma 28 lat. – Przyjechałam tu wcale nie myśląc o uzdrowieniu – mówi „Tygodnikowi”. – Miałam problem z lewym kolanem, bardzo mnie bolało, czasami pojawiał się problem z chodzeniem. Kiedy ze sceny padły słowa dotyczące modlitwy o lewe kolano, to jakby mnie olśniło, „jejku, to przecież o mnie”. Moi przyjaciele, którzy przyjechali ze mną, położyli mi dłonie na kolanie, ja też. I teraz już nic nie boli. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam czegoś takiego – mówi. 

Dagmara Kozub z Bielska-Białej - w czasie modlitwy o uzdrowienie ustał jej ból w kolanie. Kraków, 24 sierpnia 2024 r. // Fot. Jacek Taran

Bóg zapłać nie wystarczy

Koszt udziału w wydarzeniu to wydatek od 55 (bilet dla dziecka) do 140 zł – tyle kosztują najdroższe bilety na płytę hali, gdzie zapewnione są miejsca siedzące. Nieco taniej wypada zakup na dwa dni wydarzenia (260 zł bilet na płytę). Wraz z biletem można zakupić cegiełkę, jako osobiste wsparcie organizacji wydarzenia. Jej wysokość waha się od 200 do 1000 zł. Organizator zapewnia, że można zwrócić się po bezpłatną wejściówkę, wystarczy umotywować prośbę trudną sytuacją materialną. 

W wywiadzie, udzielonym serwisowi Stacja7 w maju tego roku, Zieliński zdradził, że koszt organizacji wydarzenia to 4 miliony złotych, a fundacja Rozpal Wiarę utrzymuje się jedynie z datków wpłacanych za pośrednictwem serwisu Patronite. Przed koncertem na telebimach wyświetlane były też kody QR, umożliwiające przekazanie wsparcia fundacji. 

Czy warto? Osiemnastoletnia Julia ze Lwowa nie ma wątpliwości: – Tu jest taka wielka radość, jak na Syjonie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 36/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Bóg jest tam, gdzie go szukają