Warany z Komodo mają warstwę żelaza na zębach. Po co największym jaszczurkom świata takie przystosowanie?

Pomarańczowy ślad na zębach smoków z Komodo nie jest objawem próchnicy ani zanieczyszczeniem.
Czyta się kilka minut
Waran z Komodo // Fot. Nick Garbutt / B&EW
Waran z Komodo // Fot. Nick Garbutt / B&EW

Niezbyt bezpiecznie jest zaglądać smokom z Komodo (Varanus komodoensis) w zęby. To największe na świecie jaszczurki – samce osiągają nawet 3 metry długości i mogą ważyć 150 kg. Wprawdzie nie zioną ogniem, ale wydzielają jad i szlachtują swoje ofiary 60 ostrymi jak brzytwa, zakrzywionymi zębami. 

Aaron LeBlanc z King’s College London i współpracownicy zwrócili jednak uwagę na pomarańczowy nalot widoczny na zębach waranów – zwłaszcza ich czubku oraz w części przypominającej brzeszczot. Odkryli, że nie jest on zanieczyszczeniem ani próchnicą, tylko nieznaną wcześniej adaptacją: w szkliwie znajduje się warstwa żelaza. To ona nadaje zębom tych gadów niezwykłą wytrzymałość i odporność na działanie kwasów, a także poprawia ich ostrość, mimo że pokrywająca je warstwa szkliwa jest bardzo cienka.

W raporcie z badań opublikowanym pod koniec lipca w „Nature Ecology & Evolution” zespół LeBlanca przyjrzał się także zębom innych współczesnych waranów oraz krokodyli – na nich również zaobserwowano warstwy żelaza, choć smoki z Komodo są pod kątem jego ilości rekordzistami. Ponieważ gady te traktowane są jak współczesny model wymarłych już teropodów, takich jak tyranozaury – dzięki takim porównaniom jesteśmy w stanie lepiej wyobrazić sobie ich zachowanie – badacze postanowili poszukać śladów żelaza także w skamieniałościach gadów żyjących w dawnych epokach.

W tym przypadku nie udało się dojść do jednoznacznej konkluzji – ślady żelaza w szkliwie nie zostały u wymarłych gadów odkryte, ale nie musi to oznaczać, że ta adaptacja ma stosunkowo młody rodowód. Drapieżne dinozaury też mogły mieć zęby pokryte warstwą żelaza, tyle że mogła ona nie przetrwać procesu fosylizacji. Z drugiej strony autorzy badania zauważyli, że szkliwo u tyranozaurów miało specyficzną, falowaną strukturę, która sama w sobie zwiększała ostrość ich zębów – być może więc mogły się one obejść bez nazębnej warstwy metalu.

Co ciekawe, żelazo w szkliwie obserwowano już wcześniej wśród niektórych ryb oraz ssaków – m.in. w siekaczach gryzoni, takich jak bobry czy nutrie – jednak w przypadku smoków z Komodo warstwa metalu tworzy unikalną strukturę, niespotykaną u innych zwierząt.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Żelazo na smoczych zębach