Reklama

To prawdziwa epidemia

To prawdziwa epidemia

17.08.2020
Czyta się kilka minut
I u nas rosną w siłę środowiska „denialistów covidowych”.
U

Uważają oni nakładane przez rząd restrykcje za łamanie praw obywatelskich oraz spisek mediów i Big Pharmy mający na celu zniewolenie społeczeństwa i wzbogacenie się na szczepionce. Sięgają po argumenty typu: skoro rocznie umiera w Polsce 400 tys. osób, po co robić szum wokół 1800 ofiar koronawirusa? Minister zdrowia skrytykował ostatnio jeden z prorządowych tygodników za okładkowy temat „Czy to fałszywa pandemia?”.

Pandemia fałszywa nie jest: koronawirusem zakaziło się prawie 22 mln ludzi, zmarło niemal 780 tys. W Polsce wskaźniki pną się stromo; szczególnie niepokoi liczba hospitalizacji, czyli chorych z ciężkimi objawami. Liczba zgonów nie spada poniżej kilkunastu dziennie, chorych jest już ponad 15 tys., więcej niż kiedykolwiek. Mapa powiatów „czerwonych” i „żółtych” (miała być aktualizowana dwa razy w tygodniu, ale do tej pory się to ministerstwu nie udało) pozornie uspokaja, wyróżniając tylko 18 miejsc.


Czytaj także: Przed iście diabelską alternatywą stoją politycy decydujący o otwarciu szkół.


 

Obserwatorzy zwracają uwagę na luki rozporządzenia (np. nie precyzuje ono, jak powinien się zachować mieszkaniec strefy czerwonej w strefie zielonej, nie zakazuje organizowania imprez przez powiat sąsiedni). Wszyscy z niepokojem oczekują września. Nauczyciele, z którymi rozmawiam, przygotowując tekst do kolejnego numeru, są przerażeni. I pewni, że najdalej w połowie miesiąca trafią na kwarantannę. ©℗

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, zajmujący się również tematami historycznymi oraz dotyczącymi zdrowia. Z  „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Studiował historię na Uniwersytecie...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]