Niemal każda lektura lekcjonarza pokazuje, że rację miał Benedykt XVI, kiedy podpowiadał nam, by Stary Testament odczytywać najpierw w kontekście jego własnej, czyli żydowskiej, tradycji egzegetycznej. Pierwszy z brzegu przykład: Rdz 24, 63. Najpierw przekład z lekcjonarza: „Izaak wyszedł zamyślony na pole przed wieczorem”. Biblia Tysiąclecia: „Izaak wyszedł pogrążony w smutku na pole przed wieczorem”. Biblia Ekumeniczna: „Spacerował Izaak wieczorem po polu”. A teraz Tora Pardes Lauder: „Wyszedł Jicchak medytować na polu przed zmierzchem”.
W interpretacji żydowskiej Izaak nie wychodzi po prostu na spacer, żeby pomyśleć albo uwolnić się od smutku. Nie! Izaak wychodzi się modlić. Idzie na medytację. Co więcej, użyte tutaj hebrajskie słowo siha oznacza nie tylko „medytację”, ale również, a nawet przede wszystkim, rozmowę (Jonathan Sachs). Można by więc przetłumaczyć dosłownie: „Wyszedł Jicchak porozmawiać na polu przed zmierzchem”.
Porozmawiać? Z kim? Na pustym polu? Odpowiedź może być tylko jedna: z Bogiem. I ta rozmowa otwarła Izaaka na przyjście nadchodzącej jego przyszłej żony, Rebeki. Relacja z Panem otwiera nas bowiem na prawdziwe i pełne miłości relacje z innymi.
To by już nam wystarczyło, by zobaczyć różnicę w interpretacji jednego, pozornie niewiele znaczącego (w chrześcijańskich przekładach) zdania. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Tradycja żydowska z tego właśnie zdania wyprowadza przykazanie modlitwy w ciągu dnia. Żydzi wywodzą praktykę trzykrotnej modlitwy w ciągu dnia z dziedzictwa patriarchów: poranną od Abrahama (Rdz 19, 27): „Wstał Abraham wcześnie rano i poszedł do miejsca, w którym modlił się”; wieczorną od Jakuba (Rdz 28, 10–15): nocne widzenie drabiny łączącej niebo z ziemią; południową od Izaaka, który „przed zmierzchem” wyszedł na medytację.
To piękne, tym bardziej że patriarchowie nie pełnili żadnych funkcji kapłańskich; nie byli wprost ludźmi świątyni, przez swój stan związanymi z kultem. Byli ludźmi w naszym rozumieniu „świeckimi”, ale także ludźmi przymierza z Bogiem, przeżywającymi (ożywiającymi!) to przymierze na modlitwie: trzykrotnej każdego dnia.
I wszystko to kryje się w jednym zdaniu, jeśli tylko pozwolimy mu do nas przemówić w jego pierwotnym języku i kontekście.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















