Po co bierzmowanie? Nie chodzi o tradycję, ale o świadectwo

Bierzmowanie nie jest tylko religijnym zwyczajem ani „zaliczeniem” kolejnego etapu. Chodzi w nim o Ducha Świętego, który uzdalnia człowieka do życia prawdą i dawania świadectwa.
Czyta się kilka minut
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara
Kardynał Grzegorz Ryś // Fot. Grażyna Makara

Wiosenny kalendarz każdego biskupa: od Wielkiej Nocy do wakacji dzień w dzień bierzmowanie. Po co? Jaka w tym nadzieja? 

Nie ma misji bez Ducha Świętego

Nadzieję wypowiada Jezus w dniu wniebowstąpienia (zob. Łk 24, 46-49), kiedy mówi do uczniów: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego. I oto Ja ześlę na was Obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka”. 

Uczniom (nam!) Jezus zleca misję. Wyraźnie jednak zakazuje podejmowania jej („pozostańcie w mieście!”) bez otrzymania Ducha Świętego. Dlaczego?

Duch Święty prowadzi do prawdy

Ponieważ ich misja ma być przede wszystkim świadectwem, jak sam mówi. Otóż, świadectwo jest szczególnym przekazywaniem prawdy

Świadkiem jest nie ten, kto potrafi przemawiać zgodnie ze wszystkimi kanonami retoryki, ale ktoś, kto całą swoją osobą i działaniem tak dalece przylgnął wewnętrznie do prawdy, iż widać ją z niego. Nie musi głosić prawdy; on/ona po prostu „jest z prawdy” (zob. J 18, 37). 

To właśnie sprawia w człowieku Duch Święty. On nas „doprowadza do pełnej prawdy”, gdyż – jak objaśniał to św. Grzegorz Wielki – jest naszym „Nauczycielem wewnętrznym”, czyni naszym wewnętrznym przekonaniem to, co usłyszeliśmy. Nauczyciele mówią do naszych uszu; Duch sprawia, że prawdę przyjmujemy do serca! Wtedy nasze słowa nie rozjeżdżają się z naszym wnętrzem. Każde nasze nauczanie może mieć charakter świadectwa.

Miłość jest mocą świadectwa

Może, ale nie musi… Potrzebny jest jeszcze właściwy motyw, który, znów, jest w nas dziełem Ducha Świętego. To właśnie kryje się w określeniu „moc z wysoka”. 

Jaką mocą jest Duch Święty? W tajemnicy wewnętrznego życia Trójcy Duch Święty jest osobową Miłością. Miłość jest jedyną mocą ewangelizacji!

Na pewno nie siła, nie przymus, nie prawo… Nie nawraca i nie oferuje odpuszczenia grzechów dowodzenie własnych „racji” albo metodyczny protest („znak sprzeciwu”) przeciwko wszystkiemu, co się nie schodzi z naszą wizją rzeczywistości. To może dostarcza nam satysfakcji, ale nie przynosi dobra innym.

Prośmy o Ducha Świętego dla tych, którzy przystępują do bierzmowania; prośmy o moc świadectwa rodzącego się z naszej wewnętrznej prawdy. Prośmy o skuteczność świadectwa!

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Po co bierzmowanie?