Jak dobrze, że pierwotny Kościół go zapamiętał! Z całą pewnością Gamaliel jest dla nas ważny (Dz 5, 34nn). Powinien stać się jednym z naszych nauczycieli. Najwybitniejszy rabin tamtego czasu, prawdziwy duchowy przywódca Sanhedrynu, wielki wykładowca Tory. Możemy się nim chlubić – tak, jak chlubił się nim Paweł jako swoim nauczycielem (zob. Dz 22, 3) – choć (podobnie do Szawła/Pawła) stanowczo za rzadko idziemy za jego przesłaniem… Dlaczego winien stać się także naszym „mistrzem”?
Może najpierw jako wypełnienie słów Jezusa: „Kto nie jest przeciwko wam, ten jest z wami” (Łk 9, 50)? Prosta zasada, która nakazuje z założenia szukać wokół siebie raczej przyjaciół niż wrogów. A może w przekonaniu, że to, co mówi i co prezentuje sobą Gamaliel, nie tylko „nie jest przeciwko”, ale jest głęboko spójne z nauczaniem apostołów?
Przestroga Gamaliela
Kiedy Gamaliel przestrzega swoich współbraci, członków Sanhedrynu, by nie podejmowali działań, przez które mogą się okazać „zwalczającymi Boga”, czy nie wyraża tej samej troski, co przed minutą Piotr, który mówił: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 29)?
Więcej! Czy Gamaliel nie uczy nas prostych zasad rozeznawania w Kościele? Mówi najpierw, że gwałt i przemoc w imię Boga jest dramatycznym nadużyciem, gdyż Bóg jest dobry, obdarowujący i nagradzający. Następnie podpowiada „czytanie czasu”, czas bowiem weryfikuje pretensje tych, którzy ogłaszają się Bożymi posłańcami… Ukazuje bezradność owych potęg, kiedy próbują zniszczyć to, co naprawdę jest z Boga.
Są starożytne warianty Dziejów Apostolskich, w których przestroga Gamaliela brzmi następująco: „jeżeli [ta myśl i sprawa] pochodzi od Boga, nie tylko wy, ale i królowie i tyrani będą bezsilni, by ich zniszczyć. Dlatego nie dotykajcie ich, by się nie okazało, że toczycie wojnę z Bogiem”.
To, co jest od Boga, jest niezniszczalne! Czy ta zasada rozeznawania nie jest istotna również dla nas? Czy nie jest czasami tak, że wewnątrz naszej wspólnoty najostrzejsze walki toczymy o to, co w Kościele jest zmienne – wprowadzone dla doraźnych powodów, i wcale nie należy do Tradycji?
I jak dobrze jest spotkać się ze starym mistrzem duchowym, który podpowiada daleko idącą ostrożność. To przecież wielka bieda, gdy ci, którzy wobec innych reprezentują Boga, zaczynają z Nim walczyć.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















