Reklama

Plandemia

Plandemia

07.09.2020
Czyta się kilka minut
Od kilku dni w mediach społecznościowych toczę dyskusje na temat konieczności noszenia maseczek w miejscach publicznych.
C

Czego nas uczą płaskoziemcy, homeopaci i różdżkarze? – pyta mój redakcyjny kolega Łukasz Lamża w podtytule swej arcyinteresującej książki „Światy równoległe”, w której z gracją i polotem, a także bez ironii ani sarkazmu stara się dojść do prawdy zawartej w odpowiedzi na pytania „skąd się to wzięło?” i „dlaczego oni w to wierzą?”. Czytam tę książkę pełna podziwu dla jego detektywistycznego zacięcia i cierpliwości w śledzeniu migotliwych odprysków teorii spiskowych, które w głowach coraz większej liczby ludzi łączą się w precyzyjnie rozpisane układy sił rządzących światem.

Szczególnie ważny wydaje mi się rozdział poświęcony ruchowi antyszczepionkowemu. Jego polska liderka Justyna Socha, obecnie asystentka posła Grzegorza Brauna, wzywa do wielkiej manifestacji 12 września w Warszawie. Podobni jej ludzie, skupieni w jednej z grup na Facebooku, nazywają swoją inicjatywę „akcją...

5604

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Całkiem niedawno, zupełnie niespodziewanie wpadłem na znajomego, przeprosiłem i poszedłem dalej. On zdziwiony woła i się wita. Nie poznałem człowieka. Gdy go widziałem ostatnio był z niego kawał chłopa, taki co to za kołnierz nie wylewa i strawą nijaką nie gardzi, a tu cień człowieka. W takiej sytuacji zaraz myślimy o chorobie i robi się nieswojo. Wracał z badań kontrolnych od lekarza, żali się, że go konował opieprzył, a jeszcze pól roku temu kazał coś z sobą zrobić, bo cukrzyca, zawał i takie tam. Potem się chwali, że zastosował dietę cud. Przez pól roku jadł prawie tylko kapustę w różnych postaciach, no i zrzucił 40 kilo. Nie rozumie tez czego się czepia ten konował. Patrzę na niego i widzę cień człowieka, jakby przeszedł wycieńczającą organizm chemoterapię. Co nam się tam w tej naszej łepetynie lęgnie, Bóg jeden wie, sami nad tym nie panujemy. Mamy w sobie jeszcze coś, gdy sobie coś ubzduramy, to koniecznie musimy wciągnąć naśladowców, to nas utwierdza w słuszności trawiarnia w naszych fanaberiach. Bardziej podatni na tego typu sprawy są ludzie inteligentni i znudzeni. Nuda to straszna przypadłość, popycha nas do dziwnych i skrajnych zachowań i chyba nic się z tym nie da zrobić.

Uważam, że w dzisiejszym świecie wszystko jest toksyną, zatem by jako tako egzystować jedzenie musi być jak najbardziej urozmaicone, różne produkty, różne firmy. Jak toksyn nie jest w nadmiarze organizm sobie poradzi, no i ważne, żarcie szczęścia nie daje, ale jest przyjemne. Zatem delektujmy się nim, ale depresję lepiej odreagować gryząc pręty w klatce niż żreć ponad miarę. Ot poczynione na podstawie obserwacji szczurów. 50-tka na karku, w cholerę problemów, ale póki co żyję. Może zatem skuteczne? się okaże :)))

Noooo faktycznie, jeśli ktoś wierzy, że Bill Gates jest filantropem to nie może być żadnym autorytetem, bo albo wierzy w bajki, albo po prostu się sprzedał. Kiedyś prawdę ukrywało się przed światem tępiąc tych którzy ją ujawniali, teraz ta metoda nie jest idealna, zatem teraz topi się prawdę w morzu szlamu i szamba i wmawia się że jest tożsama z szlamem ją otaczającym. Być może zatem pan Łukasz wie gdzie jej szukać i jak kopciuszek oddziela łajno od złota? Przynajmniej próbuje, a nie wierzy w swoją pozłacaną klatkę.

Moja znajoma, osoba bardzo przeczulona na punkcie zdrowia i bezpieczeństwa dzieci (systematyczne badania krwi, bilanse,kontrole,dieta) nie szczepi ich. Dlaczego? Bo przeżyła NOP przy którym wszyscyz publicznej służby zdrowia ją olali twierdząc że tzw. Krzyk mózgowy może się zdarzyć i jest ok natomiast prywatnie neurolog objaśnia jakie mogą być przyszłe konsekwencje takiego zdarzenia. Zamiast więc mówić o plaskoziemcach, pomyślmy racjonalnie co udoskonalić można w systemie żeby zwiększyć bezpieczeństwo i przekonać ludzi zamiast z uporem maniaka powtarzać " wszystko bedzie dobrze" " bedzie Pani zadowolona. I jeszcze jedno proszę mi wyjaśnić- dlaczego szczepienia są albo pełnopłatne albo obowiazkowe, a trzeciej kategori brak? Może czas zacząć od przekonywania w miejsce zmuszanie,?

Z tego co wiem z szczepionkami mniej więcej wygląda to w uproszczeniu tak, zaszczepmy populację 1000 osób, z powodu powikłań umrze 5 osób, nie zaszczepmy nikogo, choroba zabije około 100. Oczywiście jest to tylko przykład oddający istotę problemu. Co sobie wymyślili antyszczepionkowcy? Ot niech się szczepią inni, to u innych umrze 5 osób, a jak będą zaszczepieni to nie będzie nas miał kto zarazić i my się nie załapiemy, ani na te 100, ani na te 5, pełne bezpieczeństwo kosztem innych, i dlatego szczepionki muszą być obowiązkowe i tylko lekarz specjalista powinien mieć prawo do tworzenia wyjątków, przekonywanie będzie nieskuteczne.

Skoro wiadomo od razu że 5-ciu poniesie szkodę to nic dziwnego że nikt w tej 5-tce nie chce się znaleźć tym bardziej, że skutki NOP wystąpią już dziś a choroby na które szczepimy być może nigdy. Pokolenia które pamiętają ospę czy odrę były bardziej skore do szczepień, a dzisiaj wszyscy wiemy że celem jest szczepienie populacji żeby ochronić tych których szczepić się nie da i dla takiego celu zgody na narażanie własnych dzieci na ryzyko coraz bardziej brak. Poza tym inaczej ma się sprawa szczepienia na tężec czy polio a inaczej na świnkę i różyczkę, które starsze pokolenia przechodziły z grubsza bez szwanku. Im więcej będzie niepopularnych i niezrozumiałych nakazów - tym więcej buntu w społeczeństwie.

Szczepienia na grypę są trzecią kategarią: nieobowiązkowe i różnie odpłatne od 100% do 0%. Co do pozostałych pomysł z ,,obowiązkowymi pełnopłatnymi" byłby z góry chybiony. Dlatego albo obowiązkowe albo pełnopłatne.

Zachęcam do obejrzenia: https://youtu.be/9isEaDEGJJ8

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]