Reklama

Oby nie spłonął czyjś dom

Oby nie spłonął czyjś dom

03.07.2016
Czyta się kilka minut
Miron Sycz, działacz Związku Ukraińców w Polsce: Ukraińcy są albo niedługo będą przygotowani na to, żeby się uporać ze sprawą zbrodni wołyńskiej. To dla nich trudne, nie czyńmy niczego, by ich poganiać czy upokarzać.
Fot. Natalia Sycz dla „TP”
P

PAWEŁ RESZKA: Powinienem Pana przeprosić? 

MIRON SYCZ: Pan o tamtym wywiadzie z wiosny 2013 r.?

Tak. 

Trzy lata temu opowiedziałem panu historię swojej rodziny. Ojca, który we wrześniu 1939 r. bronił Polski, potem był w ukraińskiej partyzantce, a po wojnie siedział w celi śmierci z żołnierzami AK. Ten wywiad wiele mówił o losach Polaków i Ukraińców. Oczywiście, jeśli ktoś chciał go przeczytać z zainteresowaniem i otwartością na nasze bardzo zawiłe losy.

Przewidywał Pan wtedy, że za szczerość zapłaci karierą polityczną. 

A pan wtedy nie chciał mi wierzyć, ale wyszło niestety na moje. Dla mnie to była trudna rozmowa. Opowieść o historii rodziny, ale i historii całego pokolenia Ukraińców mieszkających w Polsce, ich traumy i ewolucji. Dla...

17003

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bardzo dokładnie pokazano mechanizm szczucia, deptania i zadeptywania przeciwników i osób niewygodnych. A co do patriotycznego wzmożenia związanego ze sprawą wołyńską - manipulacja putinowskich służb naszymi pożytecznymi idiotami oraz, niestety, dużym odłamem społeczeństwa - jak na tacy. Jeden z wyżej wymienionych, pochwalił się dzisiaj, że zlecił opracowanie nowego traktatu unijnego. Już nie wiem, czy nadal się śmiać, czy już siąść i płakać nad nami, nad sobą?

Wygląda to tak, Ukraina ma oczywisty problem z ideologią postfaszytsowską, ale w imię tego, że ten problem naświetla głównie Rosja my mamy udawać, że problem nie istnieje? Jak długo? Liczymy, że problem się "sam wypali"? a jak się nie wypali? Kolejna sprawa to relacje z Rosją. Rosja to wielki naród, nie należy raczej liczyć na to, że w najbliższym czasie wymrze lub wyginie. Zatem czynienie z Rosjan wrogów nie jest dobrym pomysłem, walka z rosyjskim ambicjami imperialnymi, a walka z Rosjanami jako takimi to odmienne sprawy. Zatem poprawmy, bolszewicy to nie byli sami Rosjanie, wtedy walczyliśmy z złowrogą sowiecką ideologią, którą wspierało także wielu Ukraińców. Nawet pani Nadia Sawczenko zdaje się to rozumieć (i głosi walkę z systemem Putina, a nie Rosjanami jako takimi), ale jak widzę nie wszyscy są tej mądrości co ona.

Proponuję, aby Szanowny Pan zwrócił się do Włochów, Austriaków, Niemców, Hiszpanów. Niech uderzą się w swe piersi wydatne i zrobią rachunek sumienia - koniecznie przed nami Polakami. Też się z ideologią faszystowską za bardzo nie rozliczyli. Mamy przed sobą kolejne 150, 200, 300 lat dla ciągnięcia naszych żalów.

Nie mówimy o tym co kiedyś, ale o tym co dziś. W Niemczech symbolika faszystowska jest prawnie zakazana i bezwzględnie tępiona. Niemcy także nie fałszują (moim zdaniem) swojej historii i własne zbrodnie nazywają jawnie ludobójstwem, nie odżegnują się od odpowiedzialności za nie. Nie chodzi zatem o jakieś rozliczenia, chodzi o to co dziś jest propagowane i hołubione.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]