Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Niepodległość obchodzona

Niepodległość obchodzona

22.01.2018
Czyta się kilka minut
Rok 2018 może ustanowić nowe rozumienie niepodległości przez Polaków. Nie byłoby ono jednak po myśli władzy.
PIOTR MAŁECKI / NAPO IMAGES
P

Przed kilkoma dniami Narodowe Centrum Kultury opublikowało raport pod tytułem „Świętowanie Niepodległości 11 listopada 2017 roku”. Powstał on na podstawie badania opinii publicznej, przeprowadzonego przez firmę badawczą GfK Polonia na zlecenie NCK. Raport, jak piszą we wstępie autorzy, został zrealizowany „na podstawie sześciu zogniskowanych wywiadów grupowych w dwóch miastach – Warszawie i średnim mieście (ok. 50 tys. mieszkańców), kluczowym etapem badania był sondaż zrealizowany na próbie 1000 Polaków w wieku 15+ w dniach 13-16 listopada 2017 r.

Badania przeprowadzono w związku z realizacją programu obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości »Niepodległa«. Ich celem było zanalizowanie sposobów spędzania czasu przez Polaków w dniu 11 listopada, analiza sensów i znaczeń, jakie Polacy przypisują Świętu Niepodległości, oraz motywacji i barier uczestnictwa w obchodach Święta”....

16810

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie zgadzam się z tezą, że mało osób bada własną przeszłość w odniesieniu do przodków. Tych osób jest całkiem sporo, modne się też stały zjazdy familijne. Jest jeden mały problem w tym wszystkim, każdy ma nadzieję odnaleźć przodków zacnych , zasłużonych i dołączyć do herbowych rodów. Niestety realia szybko sprowadzają na ziemię poszukiwaczy, ponad 90% z nas na pochodzenie chłopskie, a większość naszych przodków to bezrolni wyrobnicy i małorolni biedacy. Rody herbowe prawie doszczętnie zostały wybite w zawierusze dziejów, zaś chwalenie się pochodzeniem pańszczyźnianym niespecjalnie nas rajcuje. Wiedza o czasach minionych jest niewielka poniekąd za sprawą kiepskiej edukacji społeczeństwa, nasi dziadowie byli w zdecydowanej większości analfabetami. O ile znamy imiona naszych dziadków, to z pradziadkami mamy kłopot. W archiwach domowych prawie nie ma fotografii z początków ubiegłego wieku, a jeśli są takie, to rzadko potrafimy identyfikować postacie tam upamiętnione. Miałem to szczęście rozmawiać z ludźmi, którzy przeżyli i pamiętali nastanie państwa Polskiego. Moi dziadkowie byli ludźmi prostymi, choć nie tak biednymi jak większość społeczeństwa, nie byli analfabetami i posiadali dość ziemi aby spokojnie egzystować. Dla ich nastanie Polski nie oznaczało poprawy jakości życia, nawet nieco im to skomplikowało rytm w którym egzystowali dotąd. Dla mnie święto to dzień wolny od pracy. Pracuję w turnusie, więc często żona grymasi gdy idę w tym dniu do roboty. To jest czas dla rodziny, nieważne czy to święto kościelne czy państwowe. To nie jest czas dla telewizora, wysłuchiwania bzdurnych interpretacji święta, poddawania się sugestiom i manipulacjom dotyczącym tego jak mam święto spędzać. Ten artykuł jest też rodzajem manipulacji, forsowania pewnych tendencji, nie zawsze pokrywających się z rzeczywistością. O gustach się nie rozmawia. Świętowanie poprzez branie udziału w zadymach, jest tak samo dobre jak spędzanie czasu z rodziną przy stole, czy na wycieczce, albo z kumplami w knajpie uchlewając się na umór. Od dzieciństwa szkoła i kościół wtłacza do naszych głów nieprzebrane ilości martyrologi, bez refleksji i umiaru, wpycha się nas w odmęty kompleksów i zacietrzewienie. Robi się wszystko byśmy nie zaczęli samodzielnie myśleć i analizować, byśmy czasami nie zwymiotowali wpychaną nam w głowy papką. Nie dziwię się miotającymi nas sprzecznościami i niekonsekwencją, rozumiem też, motywację coraz większej grupy społeczeństwa, świętujących z butelką alkoholu w ręce, bez znaczenia dla nich już jest czy to Święto Zmarłych, czy Niepodległości, a i w Boże Narodzenie wypić nie zaszkodzi. A Państwo macie dylemat - jak świętować Dzień Niepodległości.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]