Książka tygodnia: wznowiona powieść „Cyryl, gdzie jesteś?” Woroszylskiego

Choć minęło pół wieku, wszystko brzmi znajomo: przecież Lutek to protoplasta dzisiejszych aktywistów młodzieżowych, a zaczytany okularnik Maryl to ówczesny nerd… Książka nie tylko dla młodzieży!
Czyta się kilka minut
Cyryl gdzie jesteś / lektor

Edytorskie arcydzieło, a zarazem świetna powieść przygodowo-obyczajowo-fantastyczna dla dzieci, wznowiona w pieczołowicie przywróconym, pierwotnym kształcie graficznym. Pierwsze wydanie – Naszej Księgarni z 1962 roku – było jedną z najważniejszych książek mojego dzieciństwa i mocno sfatygowane mam wciąż na półce, choć minęło ponad pół wieku.

Opowieść o Cyrylu (kim jest, nie zdradzę) oraz dwunastoletnich bliźniakach Lutku i Ludce, a także innych mieszkańcach Głównego Domu przy Głównej Ulicy Głównego Miasta, jak – to tylko przykład, bo ładny – „Pani Horror, Angielka (wyrywa zęby prawie bez bólu)”, ma misternie zawikłaną intrygę. I może służyć za przedmiot analizy, jak prowadzić kilka symultanicznych wątków akcji, przez Bohdana Butenkę starannie wyróżnionych drukiem, które stopniowo się splatają i znajdują rozwiązanie w finałowym zawęźleniu.

Te wątki wydają się zrazu dosyć odległe – oto ojciec Lutka i Ludki, profesor Salamandra, wyruszył z ekspedycją na poszukiwanie węża morskiego, widzianego w jeziorze Bzdrynie, a ich matka, stewardesa, odbywa kolejny kursowy lot. Zamiast węża ekspedycja odkrywa jednak zabitą deskami wieś, w której rządzi despotycznie niejaki Głowa (będzie i rewolucja), lot zaś nie przebiega bez poważnych zakłóceń... A w Mieście „Lutek-cały-świat-na-mojej-głowie” pakuje się w kolejne kłopoty w imię zaprowadzania w świecie sprawiedliwości.

Czy nie brzmi to znajomo? Przecież Lutek to protoplasta dzisiejszych aktywistów młodzieżowych, a zaczytany okularnik Maryl, w którym zakochana i obdarzona wybujałą wyobraźnią Ludka widzi urodziwego rycerza bez skazy, to ówczesny nerd... Dla zmagań malarza Florka Obłędka z wrogimi przedstawicielami kierunku Apsikistów też znalazłaby się analogia.

Uspokajam: rewolucja zwycięża, Głowa i jego poplecznicy muszą się wykąpać w jeziorze, inni Źli – jak Czarny Ryj – też przegrywają, samolot szczęśliwie wyląduje. A dlaczego jako ośmiolatek nękałem starszego brata, który studiował już wtedy fizykę, by mi wytłumaczył, co to właściwie jest entropia – to już sami sprawdźcie.

Powieścią Woroszylskiego zachwycił się w Radiu Wolna Europa Jerzy Stempowski, co stało się początkiem korespondencji między pisarzem a największym polskim eseistą. Powtórzmy więc za Stempowskim, że „Cyryl...” to „doskonała lektura, mogąca być źródłem przyjemności, rozrywki i refleksji zarówno dla młodzieży, jak i dla dorosłych czytelników”.

Wiktor Woroszylski CYRYL, GDZIE JESTEŚ? KRÓTKA, ALE POWIEŚĆ, opracowanie graficzne i ilustracje Bohdan Butenko. Wydawnictwo Dwie Siostry, Warszawa 2024, ss. 288.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 39/2024

W druku ukazał się pod tytułem: Cyryl pół wieku później