Rok 1987, cenzura ledwie dyszy, pewnie już czuje zbliżający się koniec, zresztą już wcześniej ograniczyła tzw. zapisy na nazwiska – czarną listę autorów, których się nie publikuje, a nawet nie wymienia. Wiktor Woroszylski, jako młody człowiek orędownik komunizmu, po studiach w Moskwie i pobycie jesienią ’56 w zbuntowanym Budapeszcie nieprzejednany krytyk systemu, często trafiał na tę listę. Teraz mogła się ukazać jego książka czekająca od dawna na druk, której pierwsza wersja powstała już w latach 60. Niestety czas przemian przyniósł też kryzys wydawnictw i kłopoty z dystrybucją – niewielki (niecałe sto stron) tomik z czarną okładką gdzieś przepadł, być może nakład utknął w magazynach, a może to ręka losu, bo własnego egzemplarza też nie mogę odnaleźć…
„Historie” są zbiorem przypowieści, których akcja toczy się w różnych epokach – przypowieści o władzy i strachu, o zdradzie i wierności, oportunizmie i bohaterstwie. „Kiedy czytałam »Historie« przed laty – pisze Joanna Szczęsna – często miałam wrażenie, że to opowiadania o tym, co dzieje się »tu i teraz«, w Polsce, a fakt, że autor przeniósł wszystko w odległe czasy i miejsca, nie ma większego znaczenia. (…) Kilka dekad później odnajduję w »Historiach« zaskakującą aktualność. (…) Przecież w tym całkiem nowym, cyfrowym świecie wciąż nieźle się mają analogowi tyrani, którzy lubią przekupywać buntujących się pisarzy, wciąż gdzieś płoną stosy książek i układane są indeksy zakazanych lektur, wciąż uciekinierzy z ogarniętej wojną ojczyzny popełniają samobójstwa…”.
W posłowiu znajdujemy też ważną informację, że Woroszylski traktował najpierw te teksty jako prozatorskie skrzydło całości, którą współtworzyć miały wiersze, opublikowane ostatecznie w tomach „Zagłada gatunków” (1970) i „Po zagładzie” (1974). Należące do najlepszych w jego dorobku, również komentujące rzeczywistość i również nadal aktualne, a co więcej – nadal czytane. Wiersze „Państwa faszystowskie” czy „Inteligenci” przypominane były ostatnio wielokrotnie w mediach społecznościowych.
Wznowienie „Historii”, po 26 latach od śmierci autora, poszerzone zostało o kilka tekstów osadzonych w peerelowskich realiach, w tym „Zimowe popołudnie” opublikowane w 1988 r. w „Tygodniku”, oraz o dwie „Historie niesamowite”, wzięte z łamów świetnego i zapomnianego miesięcznika „Ty i Ja”. ©℗
Wiktor Woroszylski, HISTORIE I INNE OPOWIADANIA, Wybór i opracowanie Natalia Woroszylska. Posłowie Joanna Szczęsna. Instytut Kultury Popularnej, Poznań 2022, ss. 258.
„Tygodnik Powszechny" – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.





















